
Autor: Tomasz Topa
Jak ten czas szybko leci! Miesiąc temu kupiłem Archos 5 Internet Tablet i czas najwyższy podzielić się swoimi wrażeniami. Miało być trochę więcej wpisów już wcześniej, ale z różnych przyczyn niestety się nie udało.
Przechodząc do samego urządzenia: Archos 5 Internet Tablet jest... hm... ciężki do jednoznacznego ocenienia. Z jednej strony jest super gadżetem do sieci, który wciąż spełnia wymogi "kieszonkowości", z drugiej strony jest w nim kilka rzeczy, które trochę obniżają ogólne wrażenia. O co chodzi? Już tłumaczę:
Zdecydowany plus. Urządzenie o wymiarach 14cm x 8cm x 1 cm i wadze 182g można jeszcze wrzucić do kieszeni kurtki czy marynarki i nie będzie nadto ciążyło. Archos mieści mi się również w jednej dłoni na tyle, że mogę go pewnie chwycić i mogę na nim wygodnie pracować drugą ręką lub nawet kciukiem tej samej. Gdy trzymamy tablet w pozycji horyzontalnej, możemy spokojnie i wygodnie trzymać go w obu dłoniach, co dość dobrze się sprawdza przy grach wyścigowych, w których pojazdem sterujemy przy pomocy akcelerometru. Teoretycznie powinno być też bardzo wygodne w przypadku pisania na wirtualnej klawiaturze...
Archos 5 Internet Tablet posiada dość spory wyświetlacz dotykowy TFT: przekątna 4,8" i rozdzielczość 800x480 pozwala na dość wygodne przeglądanie stron czy oglądanie filmów. Największym jednak mankamentem jest jednak rodzaj ekranu: nie jest to ekran pojemnościowy!
Kto chociaż raz miał w ręku urządzenie z ekranem pojemnościowym (iPhone, iPod czy telefony HTC) wie, jak wygodnie się je obsługuje - wystarczy delikatne muśnięcie palcem i wszystko zrobimy. W Archos 5 IT niestety tego nie doświadczymy. Aby kliknąć lub przesunąć jakiś element, musimy trochę mocniej przycisnąć palec do ekranu. A najwygodniej obsługuje się po prostu rysikiem.
W tym momencie obsługa tabletu jedną dłonią jest średnio wygodna - trzeba się trochę nagimnastykować aby precyzyjnie trafić kciukiem w odpowiedni link. Podobnie pisanie przy pomocy dwóch kciuków przy poziomym układzie - konieczność mocniejszego przyciskania klawiszy spowalnia pisanie. W poziomej klawiaturze irytuje mnie również strasznie zmieniony układ klawiszy numerycznych i znaków specjalnych - wykrzyknik jakoś dziwnie przeniesiony w dół wybija z rytmu.
Brakuje również multitouch. Mam tuż obok HTC Magic z wyświetlaczem mniejszym, ale pojemnościowym i obsługującym multitouch i dosłownie niebo a ziemia - na korzyść Magika.
Kupiłem najtańszy model z 8GB pamięci wewnętrznej flash, którą można jeszcze rozszerzyć przy pomocy kart Micro SD (SDHC) i ciężko to zapełnić. Trochę muzyki, dwa filmy i wciąż przeciągi na wolnych blokach pamięci. Ale mi się nigdy nie udawało zapełnić dysków w komputerach :)
W ofercie Archosa są również modele z 32GB pamięci flash lub z dyskami twardymi o pojemności 160GB lub nawet 500GB! Można więc potraktować Archos 5 IT jako przenośny dysk twardy do transportu swoich plików. Przy czym wewnętrzna pamięć Archosa jest sformatowana w formacie ext3, a to niesie za sobą pewne niedogodności. Po podpięciu do PC, Windows wykryje "przenośny odtwarzacz multimedialny" i wykorzysta MPT (Media Transfer Protocol). Linuksiarze mogą przestawić w urządzeniu tryb połączenia USB, dzięki czemu ich system wykryje dodatkowy dysk twardy. A użytkownicy OSX (jeśli przypadkiem dostaną Archosa zamiast iPada :)) będą musieli kombinować z dodatkowym oprogramowaniem do obsługi MPT lub ext3.
No i warto dodać, że Archos 5 IT jest podłączany do komputera przez port microUSB-B, czyli trzeba ze sobą nosić dodatkowy kabelek.
Tablet działa pod kontrolą systemu Android 1.6 Donut, co pozwala zainstalować nowsze aplikacje. Plusem w miarę częste aktualizacje udostępniane przez producenta - już przy pierwszym uruchomieniu urządzenie łączy się przez WiFi z serwerami Archosa i sugeruje pobranie aktualizacji. Całość przebiega bezproblemowo i w pełni automatycznie. W styczniu pojawiła się aktualizacja Androida do wersji 1.6, jest więc pewna nadzieja, że użytkownicy Internet Tablet otrzymają za jakiś czas aktualizacje do wersji 2.x.
Co mnie bardzo zaskoczyło po uruchomieniu Archosa, to... brak aplikacji Android Market. Zamiast tego na pulpicie była ikona "AppsLib", czyli osobna aplikacja Archosa z listą wybranych, sprawdzonych przez producenta aplikacji.
Rozumiem dbałość o najwyższą jakość doznań użytkownika, ale odcinanie od kilkunastu tysięcy aplikacji...? Oczywiście wystarczy minuta z Wujkiem Google aby odnaleźć przygotowaną specjalnie aplikację, która zainstaluje w naszym Archosie nie tylko pełny Android Market, ale i pozostałe aplikacje Google (Kontakty, GMail, GTalk, Mapy...).
Przyzwyczajony do tego, że internet jest wszędzie ( HTC Magic + internet 3G/HSPDA - zwłaszcza z ostatnią promocją Orange ) miałem problem z przestawieniem się, że Archos 5 Internet Tablet ma tylko WiFi (b/g/n), a brakuje mu modułu GSM/3G. A to stawia znak zapytania pod przeznaczeniem takiego urządzenia.
W domu sprawuje się świetnie - WiFi śmiga z pełną prędkością w trybie "g" (nie mam niestety routera "n", nie mogłem sprawdzić). Leżąc na kanapie mogę sobie poklikać po stronach internetowych. Domyślnie zainstalowana przeglądarka plików doskonale sobie radzi z udostępnionymi na komputerze katalogami, dzięki czemu mogę pracować na tamtych plikach, przeglądać udostępnione tam zdjęcia czy oglądać filmy. Przy czym powiedzmy sobie szczerze, odkąd mam 22" monitor , nie oglądam już filmów na mniejszym ekranie ;)
Na konferencjach czy uczelniach pewnie zawsze znajdzie się jakieś otwarte WiFi i tam możemy w pełni wykorzystywać dobrodziejstwa urządzenia. Jadąc jednak gdzieś pociągiem, mógłbym spędzić te kilka godzin w sieci. Możemy sobie co prawda podpiąć przez Bluetooth nasz telefon 3G jako modem, ale to trochę mija się z celem (zwłaszcza gdy mamy telefon z Androidem, gdzie tethering przez Bluetooth wymaga trochę kombinacji). Bez dostępu do WiFi, Archos 5 Internet Tablet sprowadza się do konsoli do grania ( wciąż gorąco polecam Robo Defense ), odtwarzacza muzyki, filmów czy czytnika ebooków.
A może ktoś ma iPada z WiFi i podzieli się w komentarzu, jak sprawuje się jego tablet bez dostępu do sieci?
Archos 5 Internet Tablet płynnie odtwarza filmy DivX / Avi w standardowej rozdzielczości, która spokojnie wystarcza na takim ekranie. Wspierane formaty wideo to: MPEG-4 HD (do 720p), MPEG-48 (ASP@L5 AVI, do rozdzielczości DVD), H.264 HD (do 720p), WMV (MP@ML, do rozdzielczości DVD), MKV (do 720p, 2500kbs, 23fps) oraz M-JPEG (Motion JPEG Video) QVGA.
Archos w specyficzny sposób "zachęca" do rejestracji produktu - bez bezpłatnej rejestracji nie skorzystamy z kilku funkcji multimedialnych Archos 5 IT: nie odtworzymy filmów zakodowanych np. w H.264 @720p, nie posłuchamy radia (A5IT posiada odbiornik FM z RDS), nie pooglądamy internetowej telewizji przy pomocy udostępnionej aplikacji. Specyficzne. Ponieważ chcę wkrótce odsprzedać tablet, nie rejestrowałem jeszcze produktu.
Dźwięk z wbudowanego głośnika jest nawet nie najgorszej jakości, a "w terenie" można korzystać ze słuchawek i gniazda minijack 3,5mm.
Archos 5 Internet Tablet posiada wbudowany moduł GPS, może więc służyć jako nawigacja. W systemie preinstalowana jest 7-dniowa wersja testowa nawigacji NDrive. Jeśli posiadamy już licencję, możemy oczywiście bezproblemowo korzystać z niej później lub zainstalować w tablecie inną nawigację.
Trzeba tylko pamiętać, że potrzebna jest nawigacja off-line. Chociaż fizycznie da się zainstalować Mapy Google i działają one bezproblemowo, pożytek z nich będziemy mieli tylko w obrębie WiFi.
Jak pisałem na początku, urządzenie jest strasznie nierówne. Na każdy plus przypada minusik, który odejmuje punktów w ostatecznym rozrachunku. Gdyby Archos 5 Internet Tablet miał wbudowany moduł GSM i pojemnościowy ekran, to byłoby to całkiem niezłe cacko. A teraz... hm... czegoś mi tam brakuje.
Masz już iPhone'a lub smartphone z Androidem? Archos 5 Internet Tablet możesz spokojnie sobie odpuścić. Jeśli natomiast nie masz jeszcze takiej zabawki, a chciałbyś pobuszować w sieci, pobawić się multimediami i korzystać z nawigacji GPS na takim ustrojstwie - Archos 5 IT jest całkiem ciekawą propozycją. W miarę przystępna cena (przypominam: 199,99 EUR za wersję z 8GB pamięci flash) i całkiem niezła jakość.
Mnie coraz bardziej kusi HTC Desire ze swoim ekranem 4,3" i 1GHz procesorem. Z drugiej strony, wczoraj zaktualizowałem system w moim Magiku do Androida 2.1 (gdyby kogoś interesowało: ROM ErisSense 0.4pre by Sanpei), więc na najbliższe miesiące mam zaspokojone gadżetowe potrzeby :).