
Jak napisano w komunikacie przesłanym PAP, na całym świecie dramatycznie maleje populacja rekina oceanicznego. Jest to związane nie tylko z przełowieniem, ale również połowami tuńczyka, przy okazji których ginie wiele rekinów. Te zwierzęta, dawniej uznawane za najbardziej przerażające stworzenia głębin, dziś dosłownie walczą o przetrwanie.
- Rosnący, międzynarodowy popyt na płetwy i wątrobę rekina zagraża wielu gatunkom na całym świecie. Oprócz celowego połowu, niektóre gatunki przypadkowo trafiają do sieci i wchodzą w skład tzw. przyłowu - czytamy.
Aby ten problem ograniczyć i jednocześnie chronić zagrożone gatunki rekina, Komisja Europejska wsparła projekt MADE (Mitigating Adverse Ecological Impacts of Open Ocean Fisheries), przeznaczając na działania związane z ochroną rekinów 2,98 mln euro.
Zainicjowany w 2008 roku projekt MADE realizuje 13 uniwersytetów i instytutów z Belgii, Brazylii, Francji, Grecji, Włoch, Portugalii, Seszeli i Hiszpanii (przewodniczy im Laurent Dagorn z francuskiego Instytutu Badawczego). To multidyscyplinarne konsorcjum zabiega o obniżenie przypadkowego połowu rekinów, do którego dochodzi podczas dwóch popularnych metod łowienia tuńczyka (połowów pelagicznych z użyciem sznurów haczykowych - i tzw. metodą okrężnic).
- Znaczną część połowu ubocznego metodą okrężnic stanowi rekin jedwabisty, wpisany przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) do międzynarodowej Czerwonej Księgi jako gatunek bliski zagrożeniu - podkreślono w komunikacie.
Aby wypracować najlepsze metody ochrony rekinów, naukowcy pracujący przy projekcie MADE łączą wiedzę biologiczną z osiągnięciami technologii i analizami ekonomicznymi, przeprowadzanymi dla wielu lokalizacji na Oceanie Indyjskim i Atlantyckim.
Obecnie analizują zebrane informacje i sprawdzają możliwości, jakie dadzą różne opcje, takie jak zamykanie stref połowu w czasie, gdy prawdopodobieństwo występowania tam rekinów jest wysokie, definiowanie metod ochrony rekinów przed połowem haczykowym (takich jak optymalne, pionowe rozmieszczenie haczyków lub używanie sztucznej przynęty). Rozważają też używanie boi z echosondą (która informuje o połowie ubocznym) albo uwalnianie rekinów po ich przypadkowym połowie, z zachowaniem wszelkich środków bezpieczeństwa.
- Do tej pory - napisano w komunikacie - naukowcy oznakowali elektronicznie około 50 rekinów różnych gatunków, w tym rekinów błękitnych, jedwabistych i białopłetwych. Dzięki temu koordynatorzy projektu otrzymują informacje na temat zachowania i migracji tych zwierząt przez 1600 dni. Takie dane mogą się przyczynić do polepszenia metod ich ochrony.
Poszukując alternatywnych strategii i technologii ochrony rekinów, naukowcy skupieni wokół projektu MADE współpracują też z rybakami. - Wierzymy, że najbardziej efektywne metody zarządzania połowami powinny być opracowywane we współpracy z rybakami, których to najbardziej dotyczy. Postanowiliśmy więc zaangażować rybaków we wszystkie stadia naszych badań - powiedział główny koordynator projektu MADE Laurent Dagorn.
Jak zaznaczono w komunikacie pomoc rekinom jest szczególnie istotna, bo dorastają one bardzo powoli, późno dojrzewają (np. żarłacz żółty, który osiąga dojrzałość w wieku 13-15 lat), ich ciąża trwa długo, a samica rodzi stosunkowo niewiele młodych.