Na skróty
Money.plTechnologieBez zegarów i okien. Tak kasyno ogłupia graczy
2011-11-28 13:09
Bez zegarów i okien. Tak kasyno ogłupia graczy
fot: IceArnaudov/iStockphoto

Bez zegarów i okien. Tak kasyno ogłupia graczy

Autor: Joanna Pachla

1 / 3

Największy przegrany w historii stracił w kasynie 127 milionów dolarów, najszybszy - 2,5 miliona w ciągu zaledwie trzech minut. Chociaż wygrane są o niebo niższe, kasyna na brak klientów nie narzekają. Zobacz, jakimi sztuczkami wyciągają z nich ostatnie grosze.

Psychodeliczne wykładziny, przymilne krupierki i drinki za darmo - to tylko niektóre metody na zwabienie klienta. Na ludzki mózg działa wszystko - kolory, światła, muzyka i nastrój. Kasyna wiedzą, jak to wykorzystać. Ale nie wszystkie legendy o ich sztuczkach są prawdziwe.

Nie sprawdzisz godziny, nie wyjrzysz przez okno

Największą zagadką światowych kasyn jest brak okien i zegarów. Ale wyjaśnienie jest najprostsze z możliwych - dzięki temu gracz traci poczucie czasu. - W kasynie nigdy nie zobaczysz, jak wschodzi słońce, nigdy też nie zobaczysz, jak słońce zachodzi. A to oznacza, że nie będziesz miał pojęcia, jak wiele czasu już w nim spędziłeś - przestrzega CasinoAnswers.com. W takich warunkach inaczej działa zegar biologiczny, który nie zauważa nadejścia nocy, a dzięki intensywności gry, kolorów i świateł stara się pracować wciąż na pełnych obrotach.

- Owszem, niektóre kasyna nie mają okien - mówi w rozmowie z Money.pl dr David Schwartz, dyrektor Centrum Badań Gier na University of Nevada w Las Vegas. - Ale żadne kasyno nie zabrania ludziom noszenia zegarków, telefonów czy innych urządzeń, wskazujących czas - zauważa. Poza tym w jak wielu restauracjach, kinach czy innych lokalach widzimy zegary na ścianach?

Zdaniem Iwony Kołodziejczyk, psychologa i psychoterapeuty z prywatnej kliniki leczenia uzależnień, nawet takie detale mają jednak swoją logikę. - Wszystko po to, żeby ograniczyć kontrolę. To tak, jakby nie było pewnego rodzaju przypominacza, który co jakiś czas sprowadza nas na ziemię. O wiele łatwiej sprawdzić czas na zegarze, który wisi na ścianie, niż sięgać co chwilę po telefon w kieszeni. Raz, że to nieeleganckie, a dwa, że gra wciąga ludzi do tego stopnia, że nawet nie czują potrzeby odrywania się od niej - tłumaczy.

Obiecujący gracze piją za darmo

To wcale nie jest żart - szanujące się kasyna dbają o swoich graczy, donosząc im do stolików napoje alkoholowe, a nawet lekkie przekąski. Lekko wstawieni nie tylko mniej orientują się w przegranych kwotach, ale i odważniej obstawiają. Zapominają o narzuconych sobie wcześniej limitach, przesiedzianych nad grą godzinach czy konieczności powrotu do domu, a przy tym śmielej poczynają sobie w kolejnych zagraniach - przestrzega CasinoLondonToday.com.

Ale to nie jedyne wabiki. Gracze często dostają też kupony na darmowe posiłki, pokazy czy inne atrakcje, które sprawią, że albo dłużej zostaną w kasynie, albo wrócą do niego ponownie. To sprawia, że czują się ważni, choć tak naprawdę kasyno zainwestowało w nich zaledwie ułamek kwoty, jaką zaraz mu zwrócą.

- To wszystko wiąże, buduje pewnego rodzaju identyfikację. Ludzie mówią: idę jak do siebie, idę się zrelaksować. Nawet uśmiech krupiera, nawet te donoszone do stolika napoje, to razem tworzy ten kontekst, który jest wciągający i atakuje człowieka z różnych stron. To, że się wchodzi jak do znajomych, że kelnerka z baru wie, czego się napiję, to też ma swoje znaczenie. Nie bez powodu pracownicy kasyn przechodzą szkolenia - zauważa Kołodziejczyk.

Na następnej stronie przeczytasz, dlaczego tak trudno trafić do wyjścia i po co komu pstrokate wykładziny