wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Microsoft patentuje okulary, które pozwolą "czytać w myślach"

Microsoft patentuje okulary, które pozwolą "czytać w myślach"

Fot. skynesher/iStockphoto

Nowy patent, przyznany Microsoftowi, rzuca nowe światło na problem prywatności w epoce nowoczesnej technologii. Być może wkrótce już nie tylko wszystko co piszemy lub fotografujemy będzie publicznie dostępne. Następne w kolejce są nasze uczucia.


Patent Microsoftu, według opisu, który trafił do sieci, dotyczy "ubieralnego wykrywacza emocji i systemu podawania informacji zwrotnej". Pomysł firmy zasadza się na przekonaniu, że stan emocjonalny drugiego człowieka można określić na podstawie jego mimiki, gestykulacji czy sposobu mówienia. Chce ona, by znacząco ułatwiał to specjalny gadżet.

Połączone z odpowiednim oprogramowaniem okulary miałyby więc nieustannie analizować zachowanie wszystkich ludzi wokół nas i informować nas na bieżąco o wynikach swoich "obserwacji". Można sobie więc wyobrazić sytuację, gdy próbujemy ukryć przed kimś zdenerwowanie, by dowiedzieć się tylko, że maszyny nie oszukamy.

Oczywiście jeżeli Microsoft rzeczywiście zaprojektuje i stworzy takie urządzenie (przedstawiciele firmy podkreślają przy tej okazji, że nie wszystkie patenty są przez nią wykorzystywane), będzie musiał rozwiązać szereg poważnych problemów. Taki gadżet będzie musiał rozumieć kontekst rozmaitych zachowań, a wykonujący obliczenia komputer zawierać olbrzymią bazę wzorców.

Z tego powodu na razie dość trudno uwierzyć w możliwość powstania tych okularów. Stosowane współcześnie algorytmy rozpoznawania obrazu radzą sobie całkiem nieźle – chociaż ciągle przecież nie bezbłędnie – z czymś, co dla człowieka jest całkowicie naturalne i bezwiedne – z rozpoznawaniem twarzy. Musiały w tym celu przejść bardzo długi i skomplikowany rozwój. Analiza mimiki, ruchów ciała czy tembru głosu to problem dalece bardziej złożony. Wydaje się, że będzie musiało minąć bardzo dużo czasu, by automat był w stanie dorównać pod tym względem człowiekowi, a co dopiero go prześcignąć, by dać mu informacje, których sam nie zauważy. Prosto mówiąc – takie urządzenie mogłoby powstać już teraz, ale nie byłoby raczej zbyt dobre w tym, co robi.

Jednak już samo to, że ktoś w ogóle myśli o jego stworzeniu, jest lekko niepokojące. Bo jeżeli w końcu powstanie, to również z dużym prawdopodobieństwem założyć można, że będzie połączone z siecią. A stąd już tylko krok do inwigilacji na niewyobrażalną skalę, przy której to, co aktualnie dzieje się w internecie, jest całkowicie niegroźne. Kto wie, być może za kilkadziesiąt lat wejście na portal społecznościowy i sprawdzenie w jakim nasz znajomy jest stanie emocjonalnym będzie czymś całkowicie normalnym (niezależnie od tego, czy będzie to informacja zgodna z prawdą). Wystarczy, że będzie on w polu widzenia kogoś w takich okularach.

DG

microsoft, okulary, hololens
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie