wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Urazy podczas pracy w polu. Wiosną do okulistów trafia wielu rolników

Urazy podczas pracy w polu. Wiosną do okulistów trafia wielu rolników

Fot. TOMASZ RYTYCH/REPORTER
Wiosną do okulistów trafia wielu ogrodników i rolników z urazami, których doznali w czasie prac w polu lub na działce. Uderzenie gałęzią czy kamieniem, który wyskoczył spod kosiarki, może mieć poważne skutki. Uważać należy zwłaszcza na dzieci.

- Co roku wraz z wiosną w naszej izbie przyjęć pojawia się spora grupa ogrodników, rolników, właścicieli działek i ogródków, którzy doznają urazów podczas pracy - powiedziała ordynator Oddziału Okulistyki Dorosłych Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach prof. Ewa Mrukwa-Kominek.

Lekarze wyróżniają urazy tępe i penetrujące gałkę oczną. Choć te pierwsze teoretycznie dają lepsze rokowania, to nigdy nie wiadomo, jak się skończy uderzenie gałęzią, kamieniem, który wyskoczył spod kosiarki, czy grabiami, na które ktoś nadepnął lub niechcący uderzył inną osobę. Uderzenie w gałkę oczną, nawet przez powiekę, może spowodować powstanie erozji - bolesny uraz, który długo się goi.

- W danej chwili mamy do czynienia z pękniętą gałką, zwichniętą soczewką, rozciętą powieką czy spojówką, ale skutki takich wypadków mogą się też odezwać w przyszłości. Czasami pacjent po urazie nawet nie zdaje sprawy, że powinien chodzić do okulisty, a tymczasem podwichnięta soczewka z czasem może spowodować u niego jaskrę - przestrzegła prof. Mrukwa-Kominek.

Urazy penetrujące mogą uszkodzić głębsze struktury oka. - Pamiętam 3-letnie dziecko, które chodząc po ogrodzie potknęło się i wpadło na choinkę. Jej igła wbiła mu się prostopadle do rogówki, sterczała z oka, to był bardzo poważny przypadek - wspominała okulistka.

Takie urazy niosą też większe ryzyko infekcji - gałązki czy narzędzia są ubrudzone, bytują na nich grzyby i bakterie. Dlatego w czasie pielęgnacji drzew i krzewów powinno się nosić okulary ochronne, dostępne w sklepach z odzieżą roboczą.

Nie należy też zapominać o toksycznym wpływie niektórych hodowanych przez nas roślin; ich soki lub miąższ, jeśli dostaną się do oka, mogą być niebezpieczne.

Niejeden pacjent trafił też do szpitala, po tym, jak do oka wpadł mu owad. - W takich sytuacjach należy jak najszybciej usunąć owada i przepłukać worek spojówkowy przegotowaną wodą czy nawet herbatą, oczywiście zimną. Jeśli nie udaje się łatwo wyjąć intruza, trzeba się udać do lekarza. Niestety, owady są też nierzadko przyczyną groźnych, mieszanych infekcji bakteryjnych - powiedziała okulistka.

Nie należy również lekceważyć ukąszeń w okolicach oka, jeśli towarzyszy im bardzo duża opuchlizna. Obrzęk może spowodować ucisk na naczynia i martwicze zmiany w obrębie oka.

Niezwykle niebezpieczne dla oczu jest powszechnie stosowane w ogrodnictwie i rolnictwie wapno. - Kiedy dostanie się do worka spojówkowego, może spowodować rozległy uraz chemiczny i termiczny - powiedziała prof. Mrukwa-Kominek.

Wielokrotnie miała ona w swojej praktyce do czynienia z dziećmi, które doznawały urazów towarzysząc dorosłym przy pracy w ogrodzie. Wspomina m.in. chłopca, który był z dziadkiem podczas koszenia trawy. Kamień, który wystrzelił spod kosiarki tak poważnie uszkodził mu oko, że konieczna była operacja, lekarze z trudem je uratowali.

- Zachęcam do szczególnej czujności, kiedy towarzyszą nam dzieci. Praca w ogrodzie wymaga przestrzegania zasad bhp tak samo jak każda inna - podsumowała prof. Mrukwa-Kominek.

rolnicy, okuliści, urazy przy pracy, urazy oka
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
103545
37.248.255.* 2015-03-14 14:23
Kiedyś- za "komuny"- było coś takiego jak bezpieczeństwo i higiena pracy. BHP. A teraz bezpieczeństwo powierza się modłom. Ale one nie są -jak widać-skuteczne. Czyżby powrót do komun? Alle jaja.
różowe okulary niech noszą
213.195.149.* 2015-03-14 12:52
Nie ma rady wprowadzimy mandaty za brak BHP.:D