
Autor: Łukasz Żabski
Po usunięciu z sieci popularnego serwisu umożliwiającego wymianę plików, największa grupa hakerów przystąpiła do zmasowanego odwetu.
Wczoraj FBI wyłączyło Megaupload, największy serwis oferujący internautom darmowe ściąganie plików. Zdaniem Rządu USA serwis łamał prawa autorskie, ponieważ stanowił platformę, na której internauci umieszczali i pobierali pirackie pliki. FBI szacuje, że nielegalna działalność portalu przyniosła stratę posiadaczom praw autorskich w wysokości prawie pół miliarda dolarów - donosi BBC.
Agenci Federalni zatrzymali również założyciela Megaupload, Kima Schmitza oraz czterech pracowników prowadzących serwis. Został im postawiony zarzut piractwa internetowego.
Decyzja o zdjęciu portalu z sieci wywołała szybki atak grupy hakerów Anonymous. W akcie sprzeciwu zablokowali oni kilkanaście stron, między innymi Departamentu Sprawiedliwości, Universal Music, Motion Picture Association of America, Warner Music Group. O całej akcji powiadomili na swoim profilu (@AnonymousWiki) na Twitterze - informuje BBC.