
Autor: Joanna Pachla
Domowy symulator lotu? Teraz to już możliwe. Chociaż z wyglądu przypomina jajko, oferuje całkiem niezłe przeżycia. Poczujesz w nim wibracje silników, momenty hamowania i przyspieszenia, skręty i turbulencje. Za ile?
Wynalazek nazywa się OVO-4 Home Flight Simulator i naprawdę robi wrażenie. Pełno w nim od wskaźników i pokręteł, a trzy 24-calowe monitory panoramiczne pozwalają na uzyskanie świetnego obrazu podczas symulacyjnej gry. Kolejną atrakcją są odgłosy, towarzyszące lotowi i podświetlenie przycisków, umożliwiające latanie zarówno w warunkach dziennych, jak i nocnych. I, co najważniejsze, symulator spokojnie zmieści się w domu. Ale kosztuje 56 tysięcy dolarów, czyli ponad 180 tysięcy złotych - donosi MobileMag.com.
OVO-4 Home Flight Simulator ma 3,2 metra długości, 3,6 szerokości i 2,2 wysokości. Jak zapewnia hiszpańska firma Virtual Fly, która go wyprodukowała, zużywa stosunkowo niedużo energii, bo zaledwie tyle, co trzy komputery. Do tego jest łatwy w użyciu, bo wystarczy podłączyć go do wtyczki i rozpocząć symulację. Strona FireBox.com, która zamierza sprzedawać produkt, ostrzega jednak, że od chwili zamówienia trzeba poczekać przynajmniej 14 tygodni - dziesięć zajmuje produkcja, a kolejne cztery badania i kontrola jakości. Przy tak wysokiej cenie nie zdziwi pewnie fakt, że dostawa jest już bezpłatna.