
Pojemnościowe ekrany dotykowe są super czułe i w znaczny sposób zwiększają komfort podczas korzystania z urządzeń mobilnych. Takie ekrany znajdziemy w urządzeniach Apple (iPhone, iPad, iPod), niektórych opartych na Androidzie telefonach i tabletach czy choćby w najnowszych Nokiach.
Problem pojawia się jednak zimą, gdy daje się we znaki mróz. Plastikowy rysik czy bawełniana rękawiczka zupełnie się nie przydadzą, ponieważ ekrany pojemnościowe wymagają do działania dotyku z przewodzącym elektryczność palcem. A nikomu się nie uśmiecha zdejmowanie rękawiczek przy ujemnych temperaturach.
Hitem ubiegłej zimy było mazanie iPhone'a parówką lub innymi produktami spożywczymi. Oprócz walorów użytkowych dochodziły niewątpliwie wspaniałe zapachy i smak, a w razie ataku małego głoda można było spokojnie skonsumować stylusa ;) Ja jednak nie lubię się bawić jedzeniem i sprawiłem sobie właśnie coś innego.
Rękawiczki The North Face E-TIP mają na czubkach kciuka i palca wskazującego specjalne fragmenty przetykane nitkami srebra, który przewodzi prąd. Dzięki temu można spokojnie obsługiwać nasze gadżety. Zobaczcie sami:
Jak widać, da się nawet wykorzystać multitouch i pisać bez większych przeszkód (Swype sobie radzi). Dokładność jest naturalnie odrobinę mniejsza niż w przypadku gołych palców, ale lepsze to niż skostniałe na mrozie dłonie.
Rękawiczki powinny się też przydać podczas jesienno-zimowych zabaw z tabletami, na które czekam z niecierpliwością.
Wewnętrzna część rękawiczki jest pokryta silikonowymi wypustkami, które mają poprawiać stabilność urządzenia w dłoni. Przyczepność jest jednak dużo mniejsza niż się spodziewałem. Tarcie pomiędzy wypustkami a dość śliską powierzchnią mojego Magika nie zapewnia niestety tak stabilnego uchwytu jakiego bym oczekiwał.
I gdyby jeszcze producent zrezygnował z tego śmiesznego wzoru na palcach wskazujących...
Ciężko trafić na te rękawiczki w sklepach, nawet tych rekomendowanych na stronie producenta. Zwiedziłem pół Gdańska i nigdzie ich nie znalazłem, a pracownicy Intersport w Madisonie nie mogli ich nawet znaleźć w swojej bazie. Zamówiłem je w końcu on-line za 89zł.