
Autor: Joanna Pachla
To już pewne. Toshibę także dotknęły skutki światowego kryzysu, więc odpowiada na niego, redukując koszty. W sposób najprostszy z możliwych.
Aż trzy z sześciu japońskich fabryk układów scalonych zostaną zamknięte. To reakcja Toshiby na spowolnienie gospodarcze i spadek popytu na produkty konsumpcyjne, zwłaszcza na komputery i telewizory na rynkach europejskim i amerykańskim - informuje The Register.
Toshiba zamierza obniżać koszty i stopniowo wycofywać się z produkcji w tamtejszych placówkach. Ale pozostałe trzy także odczują skutki kryzysu, bo koncern postanowił zarządzić przerwę w pracy od końca listopada do początku stycznia przyszłego roku.
Niemniej spółka zamierza nadal uważnie obserwować rynek i reagować na zachodzące w nim zmiany. Spowolnienie popytu na elektronikę zapoczątkowało bowiem spadek zapotrzebowania na półprzewodniki, ale - zdaniem analityków - w smartfonach i tabletach nadal powinno być ono duże - dodaje The Register.