Chcą odstrzału ptaków. Nie odpuszczają

Chcą odstrzału ptaków. Nie odpuszczają

Fot. Steffen Göthling/CC/SWikimedia
Szczycieńskie Towarzystwo Przyrodnicze odwołało się dziś od decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, unieważniającej zezwolenie na odstrzał ponad tysiąca kruków, wron siwych i srok na Mazurach. Miało ono związek z planem restytucji zajęcy i bażantów.

O próbie przywrócenia zgody na odstrzał ptaków krukowatych poinformował prezes Szczycieńskiego Towarzystwa Przyrodniczego Ryszard Żebrowski.

- Jeśli droga odwoławcza nie przyniesie skutku, to zwrócimy się o rozstrzygnięcie do sądu administracyjnego albo od początku podejmiemy starania o wydanie zgody na odstrzał - powiedział Żebrowski.

Zezwolenie na odstrzelenie w ciągu trzech lat w powiecie szczycieńskim 250 kruków, 190 wron siwych i 600 srok wydała w lipcu 2011 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. Redukcję tych ptaków uzasadniano potrzebą restytucji populacji zajęcy i kuropatw.

Po protestach organizacji ekologicznych z całej Polski Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wstrzymała odstrzał i pod koniec stycznia 2012 r. unieważniła zezwolenie wydane przez olsztyńskich urzędników. Stwierdzono, że zgoda na redukcję krukowatych została wydana z rażącym naruszeniem prawa, a jej wykonanie spowodowałoby popełnienie czynu karalnego. Wnioskodawca nie przedstawił bowiem naukowych dowodów na to, że odstrzał rzeczywiście wpłynie na populację drobnej zwierzyny.

W dodatku olsztyńscy urzędnicy zezwolili myśliwym z 10 kół łowieckich, którzy na zlecenie szczycieńskiego Towarzystwa Przyrodniczego mieli strzelać do ptaków, na swobodne wykorzystanie upolowanego ptactwa. Tymczasem ustawa o ochronie przyrody zakazuje preparowania i handlu upolowanymi okazami gatunków chronionych.

Odstrzał krukowatych miał być jednym z elementów programu restytucji zajęcy i kuropatw na Mazurach. Szczycieńskie Towarzystwo Przyrodnicze otrzymało na ten cel publiczne dotacje w wysokości 60 tys. zł. Program przewidywał również odstrzał lisów, sprowadzenie zajęcy ze Słowacji i działania edukacyjne o potrzebie ochrony przyrody.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska kruki, wrony siwe i sroki są objęte w Polsce częściową ochroną gatunkową. Zakazane jest zabijanie i chwytanie tych ptaków oraz niszczenie ich siedlisk i gniazd. Zgody na odstępstwo od tych zakazów i zezwoleń na redukcję mogą udzielać regionalne dyrekcje ochrony środowiska.

Zające i kuropatwy znajdują się na liście zwierzyny łownej. Szacuje się, że w całej Polsce jest obecnie ponad 500 tys. zajęcy i 380 tys. kuropatw, czyli dwukrotnie mniej niż 10 lat temu. Dlatego część ekologów i myśliwych opowiada się za wprowadzeniem okresowego zakazania polowań oraz rozpoczęcia reintrodukcji tych gatunków.

zwierzęta, mazury, ptaki, odstrzał
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Mich
171.25.183.* 2012-03-09 11:35
Na zające i kuropatwy mało gdzie się teraz poluje - myśliwi sami z siebie zaprzestali polowań na te gatunki. Wiem to bo znam wielu myśliwych. Za to wielkie ilości krukowatych widuje bardzo często - pasą się na śmietnikach i tam mają rezerwowe spiżarnie a gdy kuropatwy i inne ptaki mają lęgi i pisklęta to krukowate olewają śmietniki i w dużej ilości plądrują gniazda innych ptaków. Człowiek swoimi zachowaniami doprowadził do bumu takich gatunków jak kawki, sroki, wrony siwe, gawrony i kruki. Dziadek opowiadał mi, że przed wojną żadko widywał kruki a pracował jako leśnik, mówił mi (w wieku ok 90 lat) że nigdy by się nie spodziewał, że może być tyle kruków co w ostatnich latach.
pytek.
81.190.72.* 2012-02-22 00:46
Jak na ulicy lub gdziekolwiek , znajdą zagubionego łosia , sarenkę lub inne zwierze leśne, to certolą się na wszystkie możliwe sposoby , żeby nic zwierzątku się nie stało.
Leśniczy otacza je troskliwą opieką.
A za kilka tygodni myśliwi z całą chordą psów pędzą do lasu i strzelają do tejże sarenki oraz innych zwierząt.
I tutaj już nikt nie lituje się nad biedną , zagubioną sarenką, tylko z premedytacją zabijają ją !
Także strzały w lasach słychać przez okrągły rok !
Pytam się; - gdzie wówczas jest leśniczy i Straż Leśna ???
likao
79.191.190.* 2012-02-21 21:06
One też dostaną śrutem, gdy nadarzy się okazja dla tych zabójców. Odrażajace jest strzelanie do zwierząt z ambon. Znęcone pokarmem zwierzęta stoją w miejsccu i żerują. Cóż to za chluba ustrzelić takie zwierzę ? Należy zlikwidować ten proceder
Zobacz więcej komentarzy (6)