Dwumetrowy krokodyl wszedł do parlamentu

Dwumetrowy krokodyl wszedł do parlamentu

Fot. wwarby/cc/flickr

Kilka godzin zajęło pracownikom ogrodu zoologicznego w Bangkoku schwytanie dwumetrowego krokodyla, który przedostał się do systemu wentylacyjnego w tajlandzkim parlamencie - poinformowała dziś lokalna prasa.

O obecności gada ochronę poinformował dziennikarz, który zauważył go przez metalową kratę w suficie, gdzie mieszczą się przewody wentylacyjne.

Ochroniarze próbowali usunąć krokodyla, szturchając go kijem, ale hałas i poruszenie tylko przestraszyły gada.

Zwierzę złapano dopiero po kilku godzinach, gdy na miejsce przybyli eksperci ze stołecznego zoo oraz urzędu zapobiegania klęskom żywiołowym, którzy rozmontowali kratki i płyty sufitowe.

Nie jest jasne, w jaki sposób krokodyl dostał się do budynku parlamentu. Jednak, jak pisze dziennik Bangkok Post, gady często przedostają się na teren parlamentu, który mieści się w pobliżu zoo Dusit. Gazeta dodaje, że zwierzętom odpowiada lokale środowisko.

Bangkok Post pisze, że tajskie słowo oznaczające jaszczurkę jest także obraźliwym określeniem agresywnej osoby. Gdy gady widywane są w okolicach parlamentu, mieszkańcy mają w zwyczaju powtarzać, że są one podobne do skorumpowanych polityków.

Czytaj więcej w Money.pl
Powtórka z wyborów. Były fałszerstwa
Do głosowania w 43 lokalach wyborczych uprawnionych jest 86 tys. osób. Nad jego przebiegiem czuwa wojsko, policja i oddziały paramilitarne - podkreślają agencje.
PO szuka porozumienia dla in vitro
W resorcie zdrowia jest projekt ustawy o zapłodnieniu in vitro, ale Sejm nie jest nim zainteresowany i nie ma woli politycznej, aby się nim zająć.
Jest trzydziestu kandydatów na jedno miejsce
Dziś rano rozpoczęły się przedterminowe wybory parlamentarne, rozpisane po lutowej dymisji centroprawicowego gabinetu premiera Bojko Borysowa.
tajlandia, parlament, krokodyl, zwierzę
PAP
Czytaj także
Polecane galerie