Ekolodzy zawiedzeni szczytem klimatycznym

Ekolodzy zawiedzeni szczytem klimatycznym

Fot. PAP/Radek Pietruszka
Międzynarodowa społeczność znów marnuje kolejny rok; stracona szansa na wyznaczenie drogi do globalnego porozumienia klimatycznego w 2015 r. - tak międzynarodowe organizacje ekologiczne podsumowują warszawski szczyt klimatyczny.

Przez dwa tygodnie przedstawiciele prawie dwustu krajów świata obradowali na Stadionie Narodowym starając się znaleźć satysfakcjonujące wszystkie strony rozwiązania ws. przeciwdziałania zmianom klimatycznych.

- Międzynarodowa społeczność znów traci kolejny rok na kontynuację rozmów, co odbywa się kosztem ofiar zmian klimatu, nie tylko na Filipinach, ale również w Polsce, gdzie coraz częściej będziemy zmagać się z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi tj. powodziami, czy też suszami - powiedziała cytowana w komunikacie Dorota Zawadzka-Stępniak z WWF Polska.

Jej zdaniem negocjatorzy obecni na szczycie w Warszawie okazali się być nieprzygotowani i niezdolni do osiągnięcia konsensusu w sprawie kształtu i struktury nowego porozumienia na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu.

- Wszystkie rządy obecne na szczycie klimatycznym muszą wreszcie podjąć zobowiązania dotyczące redukcji emisji CO2 w perspektywie krótkoterminowej przed 2020 r., ale również w perspektywie długoterminowej czyli po 2020 r. - oceniła.

Pod naciskiem krajów rozwijających się, z Chinami i Indiami na czele, szczyt klimatyczny przyjął osłabiony dokument ws. harmonogramu prac nad globalnym porozumieniem zaplanowanym na 2015 r. Państwa nie zostały w nim zobowiązane do ustalenia celów redukcji emisji CO2.

Nie odnotowano żadnych postępów w sprawie jasnego planu, podziału globalnego wysiłku ws. reakcji na zmiany klimatu - wytknęła organizacja Climate Action Network (CAN).

Zauważyła jednak, że delegaci ustalali międzynarodowy mechanizm, który ma pomagać krajom rozwijającym się radzić sobie ze stratami i szkodami spowodowanymi przez oddziaływanie klimatu. CAN uważa jednak, że mandat i zakres działania mechanizmu będzie musiał zostać wzmocniony, by zaspokoić potrzeby narażonych na ekstremalne zjawiska pogodowe państw.

Climate Action Network zwróciło też uwagę na fundusze adaptacyjne, które zostały zadeklarowane w stolicy Polski. Środki zadeklarowane przez państwa zostały jednak uznane za kroplę w morzu potrzeb.

Z kolei szef Greenpeace International Martin Kaiser ocenił w komunikacie, że ani kraje uprzemysłowione, ani rozwijające się nie były gotowe, do zaoferowania konkretnych działań na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Uznał, że władze Polski, USA, Chin, Indii i UE są nieodpowiedzialne, bo pozorowały działania na rzecz ochrony klimatu, a tymczasem szczyt COP19 podjął bardzo nieznaczące kroki w tej sprawie.

Szef Greenpeace International podkreślił, że organizacje pozarządowe dobrze zrobiły opuszczając obrady jeszcze w czwartek. Był to protest przeciwko niewystarczającym - zdaniem ekologów - wysiłkom przeciw zmianom klimatycznym.

COP19 miał położyć podwaliny pod nowe globalne porozumienie klimatyczne, które ma zostać zawarte w Paryżu w 2015 r. Ma ono zastąpić protokół z Kioto, w którym przede wszystkim państwa najbardziej rozwinięte zadeklarowały redukowanie emisji gazów powodujących efekt cieplarniany. Ponieważ nie obejmował on m.in. Chin, Stany Zjednoczone nigdy go nie ratyfikowały.

wyniki, ekologia, ekolodzy, cop19
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Bekoekoo
89.186.21.* 2013-11-25 00:05
WWF chce nam zrobić 2 Filipiny, bo czym bedzie zamkniecie kopalnii? Czym bedzie debilki zakaz palenia weglem dla ludzi majacych po 1000 zl i mniej na miesiac! Jedzcie do USA i tam protestujcie. Niech EKO mafia zamyka obwodnice przez ślimaki, itp... Ludzie niech gina. Tez jestem za ekologia, wkur.. Mnie smród z kominow, ale troche rozsadku! Ekologom od jedzenia trawy we łbach zostało chba tylko siano! To cud, że Polska sie tu nie podłożyła! Nikt nie dawał w łapę?.. A moze ostatnia afera przestraszyła biorców?
rybak2
87.116.254.* 2013-11-24 19:57
Energia ekooszołomska jest obecnie najmniej opłacalną inwestycją - ze stopą zwrotu rzędu kilkudziesięciu lat, awaryjną - mechaniczne uszkodzenia wiatraków i niski czas eksploatacji fotoogniw, drogą - płaci się za urządzenia i eksploatację, nie za energię właściwą. Wyrzucanie pieniędzy w błoto w imię chorych, idealistycznych wizji grupki bogaczy.
Chochlik2
87.206.19.* 2013-11-24 15:45
Ci ekolodzy(a dla mnie ekoterroryści),upodobali sobie Polskę z jej zasobami dosyć taniego węgla i biją w nią,jak w bęben. Nie czytają widać danych,mówiących,że w 2012 r. emisja CO2 w UE była taka: Niemcy-728 mln ton,Wielka Brytania-472,Włochy--366,Francja-332 i Polska-297.Jak z tego widać,emitujemy prawie trzy razy mniej CO2,niż Niemcy,a ostatnio to z Polski robi się potwora węglowego.Mamy więc pozamykać elektrociepłownie węglowe,kopalnie i...co dalej?Proste!Kupować energię(jak dzieje się to z cukrem)od Niemców,zwiększyć zakupy gazu z Rosji po najwyższych cenac w UE.,bo na energię słoneczną,wiatrową i wodną nie ma co liczyć ze względu na klimat i zasoby wodne.