Energetyka jądrowa najczystsza i najtańsza?

Energetyka jądrowa najczystsza i najtańsza?

Fot. Piotr BLAWICKI/EastNews

Prof. Andrzej Strupczewski z Narodowego Centrum Badań Jądrowych przekonywał podczas Forum Energetycznego w Sopocie, że potrzebne są różne rodzaje energii i należy rozwijać je wszystkie.

W drugim dniu VII Forum Energetycznego w Sopocie, podczas dyskusji poświęconej energetyce jądrowej, Strupczewski zwrócił uwagę, że potrzebne są różne rodzaje energii, a energia jądrowa jest niewątpliwie czysta i jest tania, i jest to fakt obiektywny na całym świecie.

- Rodzaje energii nie powinny być przeciwstawiane - powiedział i zaznaczył, że w sporze pomiędzy energią ze źródeł odnawialnych a jądrową energia atomowa jest często atakowana za strasznie wysokie koszty, zagrożenia.

Strupczewski podał, że w Polsce do 2020 r. do odnawialnych źródeł energii musi być dopłacone 76 mld zł, a w następnych latach dopłata będzie wynosić ok. 10-11 mld zł rocznie. Dla porównania podał, że cały dług ministerstwa zdrowia wynosi ok. 10 mld zł.

- Odnawialne źródła energii naprawdę dużo kosztują i nie jest moim celem odbieranie tych pieniędzy, ale chcę prostować fałszywą tezę, że OZE są bezpłatne, bo wiatr i słońce są za darmo - tłumaczył. Zaznaczył, że odnawialne źródła energii przynajmniej w Polsce, same żyć nie mogą, bo nie są źródłami o ciągłym dostarczaniu mocy.

Czytaj więcej Rok po Fukushimie. Cała Japonia milczy Tysiące ewakuowanych ludzi, szkodliwe promieniowanie, skażona żywność. Tak Japonia dźwiga się z gruzów. Zdaniem Strupczewskiego za energetyką jądrową przemawia przejrzystość: jeżeli zdarzy się awaria to wszyscy są o niej informowani i szukane są przyczyny błędu. Jak ocenił, w innych dziedzinach takie kłopoty zataja się przed konkurencją.

- Energetyka jądrowa wymaga od ludzi wyższego poziomu cywilizacyjnego i wprowadza go, a bez wyższego poziomu nie może być rozwoju - argumentował.

Dyrektor firmy Areva Polska Adam Rozwadowski porównał podczas debaty koszty energii z OZE i jądrowej: we Francji elektrownie jądrowe dostają 42 euro za MWh, w Niemczech farma wiatrowa na morzu za energię dostaje 190 euro za MWh. Obie ceny są aktualne, uchwalone w ub. roku - dodał.

Dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych Grzegorz Wrochna powiedział, że bardzo wiele krajów planuje, a jeszcze więcej jest zainteresowanych energetyką jądrową na świecie i wydarzenia w Fukushimie niewiele tu zmieniły.

Czytaj więcej Oni zarobią na prądzie z polskiej atomówki Nadzorujący projekt Aleksander Grad wierzy, że prąd popłynie w 2024 roku, a ekolodzy biją na alarm: Polska postawiła na bardzo niebezpieczną technologię. Zwrócił uwagę, że w ostatnich dziesięcioleciach najbardziej zapalne rejony świata to te, gdzie znajdują się złoża ropy i gazu. - Zastąpienie węglowodorów uranem to zagrożenie poważnie redukuje, bo uran jest dostępny w innych rejonach świata, a zapas paliwa na rok to można w zasadzie przewieźć samolotem - tłumaczył.

Poinformował, że na świecie obecnie ponad 30 mln procedur diagnostycznych rocznie wykorzystuje radioizotopy produkowane w reaktorach badawczych. - To jest skutek uboczny programów energetyki jądrowej, bo żadnego reaktora nie zbudowano w celu produkcji izotopów dla medycyny - wyjaśnił. Te reaktory, zbudowane głównie jako zaplecze badawcze energetyki jądrowej, służą ludziom chorym do celów diagnostycznych i terapeutycznych. Powiedział, że takim reaktorem jest Maria w Świerku - jeden tydzień jego pracy oznacza wyprodukowanie radiofarmaceutyków dla 100 tysięcy pacjentów.

Podczas dwudniowego Forum Energetycznego w Sopocie z udziałem ok. 400 przedstawicieli sfery polityki, biznesu i środowisk eksperckich z Polski, Europy, USA i Azji rozmawiano też nt. inwestycji energetycznych, jako szansy dla rozwoju gospodarki oraz o polityce klimatycznej i konkurencyjności gospodarki UE. Organizatorem dwudniowej konferencji był Instytut Studiów Wschodnich w Warszawie.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
azza
95.171.216.* 2013-01-08 19:37
A od dawna obiecywana ustawa o OZE "leży i kwiczy !!! POmioty po raz kolejny odłożyły ją na później !Zresztą jak większość potrzebnych rzeczy.
hhelka
83.23.177.* 2013-01-08 11:15
Tak. Jedżcie zobaczyć na Białorusi czy w Japonii...
Tomasz123456
93.105.228.* 2013-01-05 23:21
Bez zastanowienia kupujemy francuskie elektrownie atomowe.

Czy reaktor stwarza podobne zagrożenie jak bomba atomowa?
Mało kto wie, że skażenie promieniotwórcze, jakie tworzy awaria reaktora, jest gorsze i setki razy większe od bomby atomowej. Przykładowo do reaktora wchodzi 190 ton paliwa w formie wzbogaconego uranu a z czasem dochodzi jeszcze najgroźniejsze składowanie paliwa zużytego, tymczasem bomba atomowa zawiera zaledwie kilka, kilkanaście kilogramów uranu lub plutonu. Dlatego w Czarnobylu ilość uwolnionego promieniowania przekraczała 200 do 280 razy to, które pochodziło z bomby zrzuconej na Hiroszimę. Opanowano sytuację, skończyło się dobrze, a co mogło się stać? Według gorszego scenariusza cała Europa mogła zostać tak silnie skażona, że nie nadawałaby się do zamieszkania przez najbliższe 500 lat.

Wypadek w Czarnobylu
Rozliczony po 20-u latach Czarnobyl, to miliony ofiar promieniowania, dziesiątki milionów chorych na Ukrainie, Białorusi, w Europie. Ile dzieci nosi w sobie uszkodzone geny? Ile będzie chorób w kolejnych pokoleniach? To są prawdziwe gigantyczne koszty. Pierwiastki promieniotwórcze są łatwo przyswajalne, akumulują się w kościach i promieniują uszkadzając dna, powoli rujnując zdrowie pacjenta. Przykładowo, co piąty obywatel Białorusi żyje na skażonej ziemi, nie ma kasy na wysiedlenie całych miast. Rolnicy produkują skażoną żywność, 23% terytorium kraju jest silnie skażone.

Wypadek w Fukushimie
Śledztwo ujawniło, że ukrywano prawdę. Do awarii reaktora doszło zaraz po trzęsieniu ziemi, jeszcze przed falą tsunami. Wystarczyło więc samo trzęsienie ziemi, aby wywołać katastrofę. 100% bezpieczne reaktory zaczęły strzelać jeden po drugim jak zimne ognie na nowy rok. Dziesiątki mln. Japończyków uraczono rakotwórczym opadem, a mieli wyjątkowe szczęście, że wiatr prawie wszystko wydmuchał w ocean. Matsumoto, prezes firmy Tepco przekazał, że emisja materiałów radioaktywnych jest równa lub większa niż ta w Czarnobylu. Po czasie, gdy opad radioaktywny i skażoną wodę zabrały prądy oceaniczne, a sprawa przycichła zaczęto tę informację dementować.

Czy reaktory są bezpieczne?
Podobnie jak kiedyś producenci azbestu czy Tytanika, teraz potężne lobby atomowe przekonuje o bezpieczeństwie nowych reaktorów, do promowania i uwiarygodnienia tego przekazu wykorzystują różne kanały- ludzi nauki, komisje europejskie, itd. Oczywiście reaktory są bezpieczniejsze, tak jak nowy opel jest bezpieczniejszy od łady. Fizyka reakcji lawinowego rozszczepienia jądra atomu jest jaka jest, dlatego nie unikniemy kolejnych awarii reaktorów, tak samo jak wypadków drogowych czy lotniczych. Oby następne awarie skończyły się tak szczęśliwie jak Czarnobyl czy Fukushima.

Na co lepiej obstawić? Katastrofę samoloty, czy elektrowni atomowej?
Na świecie mamy zaledwie 150 elektrowni atomowych z czego w 34 lata 3 wywołały katastrofę, mamy też 35 000 samolotów pasażerskich. Można porównywać dane z różnych raportów i samolot wyjdzie bezpieczniejszy. Ta ogromna awaryjność powoduje że nie da się ubezpieczyć elektrowni atomowej, nie znajdziemy tak głupiej firmy ubezpieczeniowej. Porównajmy jednak minimalne skutki rozbicia samolotu, w stosunku do awarii elektrowni. Skażenie uranem trwa całą wieczność (np. uranu-234, okres połowicznego rozpadu 245 500 lat)

Pułapka inwestycyjna
Amerykanie po awarii Three Mile Island przestali budować elektrownie atomowe, Rosjanie po Czarnobylu,
Japończycy i Niemcy po Fukushimie likwidują wszystkie. A co będzie jak zdarzy się wypadek w Europie. Już na świecie w wyniku protestów zamykają elektrownie atomowe, a my będziemy dopiero budować. Należy pamiętać, że aby elektrownia była na granicy opłacalności to trzeba ją eksploatować 50 lat, a nie wykluczone, że już za kilka lat po kolejnym wypadku typu Fukushima, będziemy nowe elektrownie zamykać nie patrząc na koszty. Na likwidację elektrowni atomowych wydamy fortunę i zostaniemy bez energii elektrycznej w taką pułapkę dopiero co wpadła Japonia.

Koszty budowy
Polska wyda na dwie elektrownie atomowe 150 mld zł, a pewnie więcej, to 4160 zł na każdego Polaka. To będzie najdroższa energia, atomowe elektrownie zdrożały (koszty dodatkowych zabezpieczeń) i są już 3...4 razy droższa od węglowych. Wszystko kupimy oczywiście na kredyt, a pieniądze które wydamy w 90% bezpowrotnie odpłyną z krajowej gospodarki do Francji. W efekcie powstaną nowe miejsca pracy we Francji, oczywiście kosztem polskich bezrobotnych.

Ceny uranu, koszty serwisu i neutralizacji odpadów
Uran 2003r. kosztował 10$, w 2013 już 50$, w 2017r. prognozuje się 170$.
Innym czynnikiem ryzyka jest zmiana prawa w zakresie: ochrony przeładunku, transportu i składowania odpadów promieniotwórczych, co też może znacząco podnieść ceny eksploatacji elektrowni atomowych.
Będziemy musieli też słono płacić za serwis francuskiego monopolisty, nie posiadamy uprawnień ani zaplecza do wykonywania: przeglądów, napraw, remontów.

Kto pokryje koszty inwestycji i ryzyka?
Żadna prywatna firma
Zobacz więcej komentarzy (22)