Energia atomowa w Finlandii. Zieloni protestują i wychodzą z rządu

Energia atomowa w Finlandii. Zieloni protestują i wychodzą z rządu

Fot. cnythzl/iStockphoto

Federacja ruchów ekologicznych Zielona Unia (VIHR) był od 2011 roku mniejszościowym partnerem w koalicji rządzącej, w której najwięcej mandatów miały konserwatywna Koalicja Narodowa premiera Alexandra Stubba i Fińska Partia Socjaldemokratyczna.

Zieloni zdecydowali się wyjść z rządu w związku z przedłużeniem fińsko-rosyjskiemu konsorcjum Fennovoima udzielonej wstępnie w 2010 roku licencji na budowę elektrowni atomowej w Pyhajoki w północno-zachodniej Finlandii. Zezwolenie to miało wygasnąć w przyszłym roku.

Siłownię ma zbudować rosyjska firma Rosatom, która ma 34 proc. udziałów w Fennovoima. VIHR był przeciwny projektowi budowy kolejnej, szóstej fińskiej elektrowni nuklearnej. Jestem rozczarowany i proponuję, byśmy opuścili rząd w sobotę - powiedział dziennikarzom Niinisto.

Chodzi o wybór - albo inwestujemy w krajowe, odnawialne źródła energii (...), albo stawiamy na projekt nuklearny, który realizuje Rosatom, kontrolowany przez państwo rosyjskie - ostrzegł już przywódca Zielonych.

Decyzja rządu wymaga jeszcze akceptacji parlamentu, ale głosowanie nad tym projektem wydaje się być tylko formalnością - wyjaśnia AFP.

Konserwatywny premier odrzucił zastrzeżenia Zielonych, podkreślając, że projekt konsorcjum Fennovoima jest bardzo ważny. Rozumiem niepokoje (VIHR), ale zapewniam, że będziemy działać w zgodzie z prawem Finlandii - powiedział Stubb podczas konferencji prasowej.

Źródłem kontrowersji jest również to, że w 2013 roku Fennovoima wybrała Rosatom na wykonawcę projektu, podczas gdy w 2010 roku, gdy przyznano konsorcjum zezwolenie na budowę siłowni, rosyjska firma w ogóle nie była brana pod uwagę jako potencjalny partner Finów.

W grudniu ubiegłego roku Fennovoima poinformowała, że filia Rosatomu, Rusatom Overseas, obejmuje 34 proc. jej udziałów, po wyjściu z konsorcjum niemieckiej firmy E.ON.

Po odejściu Zielonych z rządu rządząca koalicja zachowa skromną większość w parlamencie: 102 miejsca na 200.

Projekt Fennovoimy jest źródłem konfliktów również w tych partiach, które pozostały w koalicji; według fińskich mediów przeciw budowie siłowni atomowej zagłosowało sześciu ministrów z Partii Socjaldemokratycznej.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie