Irlandczycy protestują przeciw opłatom za wodę

Irlandczycy protestują przeciw opłatom za wodę

Fot. William Murphy/Flickr.com/CC BY-SA 2.0
Irlandia drugi dzień z rzędu protestowała przeciwko wprowadzeniu opłat za wodę. Największe wiece odbyły się wczoraj w stolicy, Dublinie.

Rząd chce, by Irlandczycy - jak większość krajów Europy - zainstalowali liczniki wody. To oznacza jednak, że koszt jej użytkowania przez gospodarstwo domowe wyniesie od 200 do 400 euro rocznie. Dotychczas było to 0 euro, a Irlandia była jednym z ostatnich krajów, w którym woda była bezpłatna.

Wiece odbyły się w całym kraju; w Donegal protestujący domagali się rezygnacji z opłat, skandując, że od rzek do morza woda jest wolna, czyli darmowa:

Dla wielu uczestników woda była tylko jednym z wielu powodów do protestu. Jak podkreślali, ich zastrzeżenia budzi cała polityka gospodarcza rządu, nastawiona na zaciskanie pasa.

Tymczasem premier Irlandii Enda Kenny tłumaczył, że alternatywą dla opłat za wodę jest podniesienie podatków. Jak powiedział, decyzję w tej sprawie wyborcy mogą podjąć podczas następnych wyborów:

- Ludzie będą musieli dokonać wyboru na początku 2016 roku. Będą mogli albo ponownie wybrać rząd, który wyciągnął kraj z gospodarczego bagna, albo wrócić do tych, którzy do tej katastrofy doprowadzili - twierdzi jeden z protestujących.

Wczoraj w Dublinie na ulice wyszło ponad 20 tysięcy osób. W całym kraju - około 120 tysięcy. Protesty zbiegły się ze spadającymi notowaniami dla rządzącej partii Fine Gael. W sondażach wyprzedziła ją Sinn Fein, która jednoznacznie protestuje przeciwko nowym opłatom.



irlandia, protesty
IAR
Czytaj także
Polecane galerie
Diuna ,jak rany
213.195.175.* 2014-11-02 10:58
A Polacy spuszczają wodę raz na tydzień po sikaniu i grzeczni są.