MAEA: Postępy w projekcie polskiej energetyki jądrowej

MAEA: Postępy w projekcie polskiej energetyki jądrowej

Fot. Reporter Poland
Polska robi postępy w programie energetyki jądrowej - stwierdza Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) w raporcie z wnioskami specjalnej misji INIR do Polski. Agencja formułuje szereg rekomendacji, kierowanych zarówno do rządu, jak i inwestora.

Opublikowany w piątek raport MAEA pozytywnie ocenia realizację dotychczasowych działań podejmowanych przez polski rząd. Główne wnioski i rekomendacje dla rządu misji INIR (Zintegrowanego Przeglądu Infrastruktury Jądrowej), która odwiedziła Polskę w marcu - to przyjęcie zaktualizowanego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ), opracowanie zintegrowanego planu rozwoju zasobów ludzkich oraz dalsze doskonalenie prawa. Według planów ministerstwa gospodarki, PPEJ powinien zostać przyjęty przez rząd do końca roku.

Według MAEA, spółka celowa powołana do budowy pierwszej elektrowni jądrowej - PGE EJ1 - powinna stworzyć rdzeń przyszłego zespołu zarządzającego projektem, który powinien uczestniczyć w przygotowaniu SIWZ (Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia) oraz odwiedzać elektrownie jądrowe - pracujące bądź w budowie - w rodzaju tych, jakie mogę zostać zaproponowane.

MAEA stwierdza w raporcie, że misja INIR została poinformowana, iż zapisy polskiego Prawa zamówień publicznych nie są odpowiednie dla dużych kontraktów EPC - pod klucz, jak właśnie budowa elektrowni jądrowej, i w związku z tym trwają rozważania, jaką procedurę wybrać do przeprowadzenia postępowania zintegrowanego, które ma wyłonić najważniejsze elementy całej inwestycji. Sama procedura ma zostać wybrana po konsultacjach z KE oraz Urzędem Zamówień Publicznych - stwierdza raport.

Za przykład dobrych praktyk uznano w nim zapowiedź powołania przez PGE EJ1 niezależnego zespołu doradców specjalnie na potrzeby podejmowania kluczowych decyzji w ramach postępowania zintegrowanego.

Agencja stwierdza też w raporcie, że rząd musi dobrze zrozumieć swoją rolę w kluczowym dla projektu jądrowego obszarze, czyli zarządzaniu ryzykami. Model finansowy pierwszej elektrowni powinien zawierać gwarancje państwa oraz plan zarządzania ryzykami - podkreśliła MAEA.

Prezes PGE EJ1 Aleksander Grad poinformował w czwartek, że jeśli rząd przyjmie PPEJ, to do końca 2013 r. spółka będzie gotowa rozpocząć postępowanie zintegrowane.

Zawarty w projekcie PPEJ harmonogram przewiduje - oprócz przyjęcia programu przez rząd do końca 2013 r. - wybór lokalizacji oraz podpisanie kontraktu na budowę pierwszego bloku pierwszej elektrowni jądrowej do końca 2016 r., opracowanie projektu technicznego oraz uzyskanie niezbędnych pozwoleń do końca 2018 r.

Na budowę i podłączenie do sieci pierwszego bloku jądrowego przewidziano okres od początku 2019 do końca 2024 r. Na lata 2025 - 2030 przewiduje się zakończenie budowy pierwszej elektrowni jądrowej oraz rozpoczęcie budowy drugiej. Plany rządu zakładają budowę dwóch siłowni o mocy po ok. 3000 MW każda. Zakończenie budowy drugiej elektrowni jądrowej przewidywane jest w projekcie PPEJ na 2035 r.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Nemo 2013
188.33.172.* 2013-09-06 23:12
Jakie są koszty pozyskania głównego surowca energetycznego, skąd ma pochodzić? Gdzie i w jaki sposób będą składowane i utylizowane zużyte materiały rozszczepialne? Jaki jest rzeczywisty koszt utrzymania całego kompleksu energetycznego? Jaka jest gwarancja bezpieczeństwa dla środowiska naturalnego? Jak projekt odnosi się do wydarzeń w Japonii i innych krajów, gdzie chcą i zamykają takowe obiekty? Jaka jest żywotność użytych materiałów, aby nie wydarzyła się katastrofa z Czarnobyla? Podstawowe pytanie dlaczego obywatele państwa muszą za to zapłacić? Przecież firmy prywatne powinny się tym zajmować, a nie władza wybrana przez mniejszość obywateli zdolna do głosowania. Osoby niepełnoletnie też mają coś do powiedzenia, tylko nie mają prawa głosu. W demokracji powinno wybierać się najlepsze rozwiązanie problemu, a nie interesy zainteresowanych, którzy nie ponoszą żadnych konsekwencji za swoje czyny. Jesetm przeciw marnowaniu publicznych pieniędzy w imię właśnie czego? Lepiej jest rozwijać śieć małych elektrowni wodnych, po całym terytorium kraju. Jednostkowo może nie wiele, ale razem sporo. Prawie bez odpadowo, niewielka obsługa. Koszty dużo mniejsze niż w "elektrowni atomowej".