Napisał do Putina


W środę, 9 października, dyrektor generalny Greenpeace International, Kumi Naidoo, wystosował list do prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, w którym zaproponował spotkanie, którego celem byłoby jak najszybsze uwolnienie 28 aktywistów Greenpeace i 2 niezależnych dziennikarzy aresztowanych w Rosji.

W przekazanym do Ambasady Rosji w Hadze liście Naidoo oferuje siebie jako poręczenie za właściwe postępowanie z zatrzymanymi i ich zwolnienie z aresztu za kaucją. Podczas odbywającego się niedawno Międzynarodowego Forum Arktycznego prezydent Putin sugerował swoją gotowość do podjęcia rozmów z Greenpeace: "Byłoby dobrze, gdyby przedstawiciele tej organizacji (Greenpeace) byli tu teraz obecni i mogli przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie - przedstawić swoje obawy, wątpliwości i oczekiwania. Nikt by tego nie zignorował." Poniżej pełna treść listu Kumi Naidoo do Władimira Putina:

Szanowny Panie Prezydencie, W związku z wczorajszą odmową zwolnienia z aresztu za kaucją naszych aktywistów i niezależnego fotografa, jednocześnie nawiązując do Pana propozycji ze Salehradu, by włączyć się w dyskusję o przyszłości Arktyki, zwracam się z prośbą o możliwość spotkania się z Panem.

Oczywiście dostosuję się do Pana możliwości i jestem gotów stawić się w dowolnym miejscu na świecie, mam jednak prośbę o możliwie szybkie wyznaczenie terminu w Rosji, w dogodnym dla Pana czasie i miejscu. W przeciwieństwie do szefów państw, z którymi się Pan na ogół spotyka, nie władzy ani wpływu na rządy. Jednak przyjdę do Pana jako przedstawiciel milionów ludzi na całym świecie, w tym wielu Rosjan, którzy apelują o szybkie zwolnienie z aresztu trzydziestu dzielnych i pokojowo działających kobiet i mężczyzn przetrzymywanych obecnie w Murmańsku. Ich los jest kwestią, na którą patrzy teraz cały świat. Dlatego chciałbym Panu przedstawić propozycję. Jestem gotowy przenieść się do Rosji na czas trwania tej sprawy i własną osobą zagwarantować odpowiednie postępowanie aktywistów Greenpeace, jeśli zostaną zwolnieni za kaucją. Oni, my, Greenpeace, nie jesteśmy ponad prawem. Jesteśmy gotowi ponieść konsekwencje tego, co zrobiliśmy, o ile są one zgodne z krajowym kodeksem karnym. Z Pana wcześniejszych deklaracji wynika, że nie uważa Pan aktywistów Greenpeace za piratów, mimo że jest to zarzut, który został im postawiony. Jestem przekonany, że - podobnie jak miliony osób na całym świecie - wie Pan, że będąc oskarżanymi o piractwo, są oskarżani o wyimaginowane przestępstwo, którego nie popełnili. Wspominał Pan kiedyś, że podziwia organizacje takie jak Greenpeace i że nasze protesty budzą Pana sympatię. Pragnę zagwarantować swoja osobą, że w przypadku zwolnienia naszych 28 aktywistów za kaucją, odpowiedzą oni za swój pokojowy protest według kodeksu karnego Rosji. Jak obaj wiemy, według prawa pokojowy protest nie jest piractwem. Dlatego zwracam się do Pana, jako prezydenta Federacji Rosyjskiej, z prośbą o wykorzystanie wszystkich dostępnych Panu dróg, aby zarzuty piractwa postawione naszym aktywistom zostały oddalone i by były zgodne zarówno z prawem międzynarodowym jak i rosyjskim. Jednocześnie zwracam się z apelem o natychmiastowe uwolnienie dwóch niezależnych zatrzymanych, niebędących członkami Greenpeace. Dzień po aresztowaniu aktywistów, ONZ opublikował ostrzeżenie związane z zagrożeniem, przed którym stoimy my wszyscy - również Pana i mój naród, cały świat - związanym ze zmianami klimatu. Według raportu, którego autorami są najwybitniejsi specjaliści, nie możemy już sobie pozwolić na wydobywanie i spalanie nowych paliw kopalnych. Dlatego nasi aktywiści tym bardziej czuli zasadność swojego protestu - protestu, który był pokojowy i z szacunkiem dla narodu rosyjskiego. Moja własna historia jako młodego aktywisty w ruchach walczących z apartheidem nauczyła mnie, że dialog to podstawa; że aby się wzajemnie zrozumieć, trzeba rozmawiać. Wierzę, że moja propozycja przeniesienia się do Moskwy i spotkania się z Panem, daje nam właśnie taką możliwość. Ta sprawa dla nikogo nie jest korzystna, również dla wspaniałego narodu rosyjskiego, a w szczególności nie dla rodzin i najbliższych wszystkich aresztowanych. Rozumiem ryzyko związane z moim przyjazdem do Rosji. W zeszłym roku wziąłem udział w pokojowym proteście, identycznym do tego, który obecnie przeprowadzili moi koledzy. Nasz protest był obserwowany przez rosyjską straż przybrzeżną, która odmówiła interwencji, mimo próśb ze strony Gazpromu. Strażnicy rozumieli, że nasze działania nie stanowią jakiegokolwiek zagrożenia dla osób czy własności. Mimo to, rok później, aktywiści, którzy podjęli dokładnie takie same działania oskarżeni są o piractwo i stoją przed perspektywą wielu lat więzienia. Poprzez przyjazd do Rosji, nie spodziewam się, że podzielę ich los, ale jest to ryzyko, które chcę podjąć, by wspólnie z Panem wypracować wzajemne zrozumienie. Z poważaniem, Kumi Naidoo Dyrektor Generalny Greenpeace International

Źródło i Foto: greenpeace.org/poland

rosja, ropa, wydobycie, gazprom, onz, piractwo, ekologia, moskwa, statek, protest, shell, areszt, władimir putin, arktyka, eko, murmańsk, aktualności, aktywiści, energia-pl.pl, międzynarodowe forum arktyczne, ambasada rosji, dyrektor generalny, greenepace, kumi naidoo, prezydent federacji rosyjskiej
Energia-pl.pl
Czytaj także
Polecane galerie