Ochrona środowiska. Czystsze powietrza jednym z priorytetów ministerstwa

Ochrona środowiska. Czystsze powietrza jednym z priorytetów ministerstwa

Fot. Ayla87 /sxc.hu
- Ochrona i poprawa jakości powietrza będzie jednym z głównych priorytetów resortu środowiska w br. - zapowiada minister środowiska Maciej Grabowski. W połowie lutego ministerstwo ma przedstawić do konsultacji Krajowy program ochrony powietrza.

Tegorocznymi priorytetami ministerstwa jest też zmiana Prawa wodnego, nowelizacja Prawa łowieckiego i dostosowanie polskich przepisów środowiskowych do wymogów unijnych.

Minister podkreślił, że w Polsce nadal nie radzimy sobie z problemem tzw. niskiej emisji związanym głównie z zanieczyszczeniami z przydomowych kotłowni, opalanych złej jakości węglem lub śmieciami. Problemem jest także emisja zanieczyszczeń pochodzących z transportu.

Międzynarodowi eksperci i Najwyższa Izba Kontroli wskazywali ostatnio, że powietrze w Polsce należy do najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Szacuje się, że w naszym kraju w następstwie chorób wywoływanych przez zanieczyszczenia powietrza może przedwcześnie umierać nawet 45 tys. osób rocznie. Na świecie, według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), przedwcześnie z powodu zanieczyszczeń atmosfery umiera ponad 3,5 mln ludzi.

Według informacji Europejskiej Agencji Środowiska aż 6 polskich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce europejskich metropolii z największą liczbą dni w roku, w których przekroczono dobowe dopuszczalne stężenie pyłów PM10 (pozostałe cztery miasta znajdują się są w Bułgarii). Najgorzej jest w Krakowie, gdzie limity były przekroczone przez 150 dni w roku. Nie lepiej jest w innych miejscowościach Małopolski czy na Śląsku, gdzie normy były przekroczone przez 126 dni w Nowym Sączu, 125 dni w Zabrzu i Gliwicach, 123 dni w Katowicach.

Podniesienia standardów jakości powietrza wymaga europejska dyrektywa CAFE.

Grabowski wskazał, że obowiązujące w naszym kraju lokalne programy ochrony powietrza (jest ich kilkadziesiąt) nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. - Dlatego już w zeszłym roku poleciłem przygotowanie strategicznego dokumentu, który następnie miałby być przyjęty przez rząd w formie uchwały dla podkreślenia jego rangi - powiedział.

Wyjaśnił, że w dokumencie wyznaczone będą cele i kierunki działań pokazujące samorządom, jak skutecznie można walczyć z niską emisją. Pojawią się rozwiązania legislacyjne, organizacyjne jak i finansowe.

Minister dodał, że będzie to cały wachlarz rozwiązań. Jako przykład wskazał możliwość czasowego ograniczania ruchu samochodowego w gminach, czy też wyłączania ich części z takiego ruchu. Chodzi też o wsparcie, jakie gminy mogłyby uzyskać korzystając z bardziej ekologicznego paliwa do ogrzewania.

Zdaniem Grabowskiego na razie trudno jest ograniczyć używanie określonych paliw np. na obszarze gmin. Dotyczy to w szczególności węgla. Kraków wprowadził zakaz stosowania paliw stałych w przydomowych piecach, lecz Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił go twierdząc, że zgodnie z prawem taki zakaz nie jest możliwy. Gdyby bowiem zakazać palenia węglem w przydomowych piecach w Krakowie, takim zakazem trzeba by było też objąć miejscowe elektrociepłownie.

Pod koniec zeszłego roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu Kawka przeznaczył 160 mln zł na poprawę jakości powietrza w miastach. Dofinansowywana jest m.in. wymiana starych pieców na bardziej ekologiczne, czy instalacja kolektorów słonecznych. Grabowski nie wykluczył większego wsparcia. W nowej perspektywie finansowej UE na ochronę środowiska w tym na poprawę jakości powietrza będzie można pozyskać 3,5 mld euro.

Minister zwrócił uwagę, że kolejnym priorytetem jego resortu będzie też reforma gospodarki wodnej w Polsce. Zmieniać ona będzie sposób zarządzania wodami w kraju, wprowadzając - jak podkreślił - zasadę jedna rzeka - jeden gospodarz. Obecnie mamy często do czynienia z podziałem kompetencji przy utrzymaniu infrastruktury wodnej. Różne instytucje odpowiadają za różne fragmenty rzeki - nurt czy wały, co jest problematyczne przy prowadzeniu polityki przeciwpowodziowej czy przy przeprowadzaniu inwestycji. W zależności od rangi rzeki, zarządzać nimi będą zarządy dorzecza (Odry i Wisły) lub marszałkowie województw. Inwestycjami i ich utrzymaniem mają się zająć zarządy dorzecza Wisły i zarząd dorzecza Odry, a administracją i planowaniem sześć urzędów gospodarki wodnej. Zlikwidowanych ma zostać obecnych osiem urzędów żeglugi śródlądowej i siedem regionalnych zarządów gospodarki wodnej.

Resort środowiska w tym roku będzie się też koncentrował na zmianie Prawa łowieckiego. Nowe przepisy zakładają m.in konsultacje z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów łowieckich oraz podczas polowań na ich terenie. Trybunał Konstytucyjny na początku lipca ubr. wskazał, że obecne Prawo łowieckie w niewystarczający sposób uwzględnia prawa właścicieli nieruchomości przy tworzeniu obwodów łowieckich. Nowela zwiększać będzie też nadzór ministra środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim m.in. w zakresie wykonywania planów łowieckich. Ma to pozwolić na skuteczniejszą redukcję nadmiernej populacji dzika w Polsce.

Obecnie w Sejmie znajduje się podobny projekt nowelizacji opracowany przez posłów. Zdaniem ministra oba projekty powinny być dyskutowane jednocześnie. Według zapowiedzi resortu, propozycja rządowa trafi do niższej izby parlamentu najprawdopodobniej jeszcze w pierwszym kwartale br.

Minister dodał, że w tym roku jego resort zajmie się także dostosowaniem do przepisów unijnych polskiego ustawodawstwa w zakresie: pojazdów wycofywanych z użycia, substancji zubożających warstwę ozonową, obrotu drewnem egzotycznym, zużytego małego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz w sprawie obrotu i handlu uprawnieniami do emisji.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Monkler1
83.15.79.* 2020-08-21 09:44
Cały filtr zmieniłem http://serwisciezarowek.pl/czym-sa-filtry-powietrza/ po kłopocie.
mic360
83.5.92.* 2015-02-10 09:36
Dawno powinni. Trzeba znieść akcyzę na paliwo gazowe, tak aby ogrzewanie ekologiczne było opłacalne, tańsze niż węglowe. Ludzie sami dostosują swoje piece. Smog niszczy nie tylko płuca, ale też mury miast, tak więc to się generalnie opłaci państwu polskiemu. A jeżeli już muszą węglem, to niechby ustawa zobowiązała miasto do budowy centralnych miejskich ciepłowni lub elektrowni wyposażonych w filtry. Ciepło z miasta musi być dotowane, tak by ludzie zechcieli je kupić.
skomentuj
aaazzzaaa
176.124.190.* 2015-01-21 12:14
Można obniżyć normy jakości powietrza. I sprawa załatwiona.
Zobacz więcej komentarzy (5)