Po co nam Prawo atomowe?

- Niezależnie od polityki energetycznej naszego kraju z paliwem jądrowym, z jego gospodarką mamy do czynienia od dnia uruchomienia pierwszego reaktora badawczego, którym był reaktor Ewa. Miało to miejsce, nawiasem mówiąc, w dniu mojego urodzenia, a więc już trochę tego paliwa zostało wyprodukowane - zaznaczyła wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska, która odpowiadała na pytanie posła Jana Szyszko o cel prawo atomowego, jeśli - jego zdaniem - nie mamy jeszcze elektrowni jądrowej.

Foto: A. Rumińska

Trzecie czytanie i głosowanie na projektem ustawy Prawo atomowe oraz niektóre inne ustawy mamy już za sobą. Nie obyło się jednak, można by rzecz od zasadniczego pytania, o cel tego prawa. Jednak sugerując się jego treścią, można by mieć wątpliwości, czy aby brak elektrowni jądrowej oznacza brak odpadów?

- Procedowana zmiana ustawy Prawo atomowe jest pochodną przyjęcia pewnej koncepcji przez rząd PO-PSL, twierdzący, że największym problemem ludzkości jest wzrost koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze. Kontynuując realizację tej koncepcji, rząd postanowił zmniejszać koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze poprzez stosowanie najnowszych, ale i najdroższych technologii. Przykładem tego jest chociażby stosowanie CCS, czyli wpychanie dwutlenku węgla w pokłady geologiczne. Pokłosiem tego jest również koncepcja wprowadzenia energetyki jądrowej w naszym kraju - zaczął swoje pytania na ostatnim posiedzeniu sejmu poseł Jan Szyszko i kontynuował - Czy pan, panie premierze, wie, że Polska nie ma w chwili obecnej trudności ze składowaniem paliwa jądrowego? Jeśli tak jest, to z jakiego powodu? Drugie pytanie. Panie premierze, dlaczego ta ustawa jest procedowana w tak szybkim tempie? Ta ustawa według prof. Jędryska, chodzi o wczorajszą dyskusję, jest niezwykle niechlujnie przygotowana, skoro pierwsze paliwo jądrowe będzie w Polsce produkowane dopiero za 60 lat.

Oczywiście nie mamy elektrowni jądrowej, ale nie oznacza to, że nie mamy żadnego reaktora - Niezależnie od polityki energetycznej naszego kraju z paliwem jądrowym, z jego gospodarką mamy do czynienia od dnia uruchomienia pierwszego reaktora badawczego, którym był reaktor Ewa. Miało to miejsce, nawiasem mówiąc, w dniu mojego urodzenia, a więc już trochę tego paliwa zostało wyprodukowane. Faktem jest również to, że w związku z produkcją paliwa jądrowego, w wyniku pracy reaktora badawczego Maria, produkujemy obecnie znaczące ilości radiofarmaceutyków, leków potrzebnych do leczenia schorzeń onkologicznych, a więc de facto ratujących życie, zatem problem powstawania odpadów promieniotwórczych jest niezwykle istotny ze społeczno-gospodarczego punktu widzenia. - odpowiadała wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska. Jednak trzeba przypomnieć, że prace nad ustawą wynikają również z konieczności implementowania unijnej dyrektywy dotyczącej bezpiecznego gospodarowania odpadami promieniotwórczymi i wypalonym paliwem jądrowym. Jak dodała wiceminister, w Polsce od 1961 r. w Różanie funkcjonuje składowisko odpadów niskoaktywnych, a jest potrzeba budowy głębokiego składowiska geologicznego do przechowywania wypalonego paliwa i wysokoaktywnych odpadów promieniotwórczych. Przepisy, zatem niezależnie od budowy elektrowni, będą porządkowały kwestię odpadów, która jest aktualna już teraz.

Jak przebiegło głosowanie? Za przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo atomowe i niektórych innych ustaw zagłosowało 288 osób, przeciw było 142, a trzech posłów wstrzymało się od głosu.

m.beslerzewska@energiamax.pl

Energia-pl.pl
Czytaj także
Polecane galerie