Polacy sprzątają po huraganie Sandy

Polacy sprzątają po huraganie Sandy

Fot. PAP/EPA

Żywioł, który dwa tygodnie temu przeszedł przez wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, oszczędził dzielnicę Greenpoint, gdzie mieszka wielu Polaków. Jednak Polacy są wśród poszkodowanych w innych dzielnicach Nowego Jorku, m.in. na wyspie Staten Island.

Wyspa Staten Island to jedna z najmocniej dotkniętych przez huragan części Nowego Jorku. Wiele domów jest zniszczonych, w wielu miejscach ulice są zapadnięte, a samochody leżą do góry kołami w szczerym polu lub są wbite w ściany domów.

Wśród zniszczonych budynków są co najmniej dwa polskie sklepy i kilka domów zamieszkałych przez Polaków. Agnieszka Rola, która wraz z mamą mieszka na Staten Island mówi o cudzie. - Tylko jedna, nasza ulica ocalała od zalania. Wszystkie inne znalazły się pod wodą, bez światła i bez prądu - mówi Agnieszka Rola specjalnemu wysłannikowi Polskiego Radia.

Pani Agnieszka, która przeczekała huragan w innej części Nowego Jorku, nie mogła uwierzyć własnemu szczęściu, kiedy wróciła i zobaczyła, że jej dom jest cały. Teraz pomaga innym poszkodowanym ze Staten Island, podobnie jak inni Polacy. Mieszkający na Staten Island polski dziennikarz Mariusz A.Wolf mówi, że szczególnie cenne jest teraz paliwo, którego sprzedaż w Nowym Jorku została ograniczona.

- Poza Nowym Jorkiem benzynę można dostać bez większych problemów. Jeśli ktoś wyjeżdża poza stan, kilka osób zbiera kanistry i przewozi benzynę głównie dla osób, które muszą używać generatorów, aby oświetlić i ogrzać mieszkania - relacjonuje dziennikarz.

Nowojorska wyspa Staten Island liczy pół miliona mieszkańców. Huragan zabił tutaj 19 osób. W całych Stanach Zjednoczonych huragan zabił ponad sto osób. Tylko w stanie Nowy Jork straty szacowane są przez władze na 33 miliardy dolarów.

usa, huragan, sandy
IAR
Czytaj także
Polecane galerie