Sprzątanie świata 2013. Co się zmieniło przez 20 lat?

Sprzątanie świata 2013. Co się zmieniło przez 20 lat?

Fot. Scott Teresi/cc/flickr
W kilkunastu miastach organizacje pozarządowe, szkoły i instytucje organizują zbiórki starych telefonów komórkowych, akcje sprzątania terenów zielonych czy plaż. Wszystko to z okazji 20-lecia największej ekologicznej akcji w Polsce.


Jak powiedziała Agnieszka Wieczorek z Fundacji Nasza Ziemia, która organizuje wielkie sprzątanie, przygotowano 20 imprez w całej Polsce. Finał akcji będzie w Warszawie. Z okazji jubileuszu organizowane będą pikniki, akcje edukacyjne, happeningi artystyczne czy akcje sprzątania zbiorników wodnych przez nurków.

Akcja ruszyła już przed weekendem między innymi w Mikołowie k. Katowic, w Tyczynie k. Rzeszowa, Wałbrzychu, w Giżycku czy w Białogardzie. Przez trzy dni sprzątanie będzie trwało w Piasecznie, Poznaniu i w Warszawie. W weekend ekolodzy zapraszają także do Wrocławia i Ostrowca Świętokrzyskiego.

Aktywistka zapewnia, że akcja sprzątania świata przynosi rezultaty. - Zmienia się świadomość ekologiczna Polaków. Akcja zaczęła się 20 lat temu, spora część dzisiejszych dorosłych pamięta jeszcze ze szkoły akcje zbierania śmieci. Widać, że zapadło w pamięć, że warto coś robić - podkreśliła.

Wieczorek dodała, że w tym roku sprzątaniu świata towarzyszy hasło Odkrywamy czystą Polskę. - Wydaje nam się, że powoli można odchodzić od akcji poświęconej stricte sprzątaniu. Może warto skupić się bardziej na działaniach edukacji ekologicznej, aby poznawać i zobaczyć czystą Polskę, zobaczyć, co się zmieniło - powiedziała.

Fundacja Nasza Ziemia zwraca uwagę, że tegoroczne hasło ma związek także z ustawą śmieciową. Ekolodzy wskazują, że po ponad dwóch miesiącach, które minęły od uruchomienia nowego sytemu odbioru i zagospodarowywania odpadów, nie wszędzie działa on sprawnie. Dodają, że w wielu miejscach Polski stopień akceptacji dla zmian jest bardzo niski.

Według Fundacji powodem takiej sytuacji są zbyt ogólne przepisy ustawy, które spowodowały, że wiele gmin nie przeprowadziło kampanii informacyjno-edukacyjnej. - Przyznają to tak samorządy, jak firmy gospodarujące odpadami, że bez informacji i edukacji trudno będzie osiągnąć wymagane ustawą wskaźniki w zakresie odzysku i recyklingu odpadów, czy redukcji masy odpadów ulegających biodegradacji, kierowanych do składowania - podkreślili ekolodzy.

Wskazali również na zbyt ogólne potraktowanie w ustawie kwestii regulacji opłat za śmieci segregowane i niesegregowane, które muszą nakładać gminy. - Stawki te niewiele się różnią, a to z kolei nie motywuje mieszkańców do prowadzenia segregacji - zaznaczyli aktywiści. Ich zdaniem do segregacji śmieci nie zachęcają też skomplikowane wymagania, jakie na mieszkańców w tej sprawie nakładają samorządy.

W czwartek minister środowiska Marcin Korolec zapowiedział nowelizację ustawy. Jak podkreślił rzecznik resortu Paweł Mikusek, fundacja będzie miała możliwość zgłaszania swoich uwag w ramach konsultacji społecznych.

- Wejście w życie dużej zmiany, przejęcie odbioru śmieci przez gminy, wiązało się oczywiście z trudnościami, które były głośno dyskutowane. Warto jednak przypomnieć badanie CBOS z czerwca br., które wskazywało, że Polacy są przekonani co do celów ustawy, m.in. do segregacji odpadów - dodał.

Mikusek zaznaczył, że za działania informacyjno-edukacyjne odpowiedzialne są przede wszystkim samorządy. - Przyjęte przez poszczególne gminy zasady różnią się między sobą w zależności od rodzaju dostępnej infrastruktury. Dlatego zadaniem każdej gminy jest dostarczanie mieszkańcom rzetelnych, sprawdzonych informacji, które przyniosą odpowiedź na pytanie, co i jak sortować, oraz pozwolą mieszkańcom zrozumieć istotę wprowadzonych zmian - dodał.

Rzecznik przypomniał, że resort wspiera samorządy w polityce informacyjnej. Gminy od ministerstwa dostały m.in. ulotki, plakaty, przewodniki i poradniki. Udostępniona została również zakładka na stronie internetowej ministerstwa, która dedykowana jest dla pracowników urzędów gmin. Powstały również ogólnodostępne strony skierowane dla mieszkańców.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
mambolinski
94.254.212.* 2013-09-23 07:37
Tak dzieci się ozbierają,ołażą,a potem patrzą jak te śmieci wysypują się z tych worów przez kolejny rok. Gdzie tu sens i logika
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
Strusiak
89.78.236.* 2013-09-23 01:01
Nic nie zmieniło się na lepsze, dalej w lasach śmietnisko, dalej segregacja odpadów na marnym poziomie. Jednym słowem - jaka ustawa, takie wyniki. Mało tego, żadne podnoszenie cen za śmieci nic nie da pozytywnego, a wręcz więcej śmieci będzie w lasach. Rozwiązanie jest takie proste, że nie wiem dlaczego nikt na górze na to nie wpadł.
Koszt wywozu wszystkich śmieci powinien być podzielony na wszystkich mieszkańców i każda osoba powinna płacić ją w formie stałej opłaty bez względu na ilość produkowanych śmieci. Nikt wówczas nie wywiezie śmieci na nielegalne wysypiska, bo i po co.
A za każdą jednostkę (worek/kilogram) dostarczonych śmieci segregowanych gmina, czy inny zainteresowany organ powinien płacić żywą gotówkę. Jak komuś nie chce się segregować, to znajdą się tacy, którzy będą im grzebać w śmieciach, żeby zarobić.
Akcję uświadamiania społeczeństwa należy zacząć od pierwszych klas podstawówki i nie raz do roku wielka akcja sprzątania świata, a co najmniej 4 w roku obowiązkowe wycieczki w teren z workami na śmieci. Każdy uczeń, każda klasa od pierwszej klasy do ostatniego roku nauczania. Duża szansa, że żaden dorosły nie wyrzuci śmieci w niedozwolonym miejscu, kiedy jego własne dziecko będzie musiało po nim sprzątać lasy i parki.
2013-09-22 22:42 Bywalec forum
Na szczęście moje miasto i cały powiat nie posłuchali rządowych demagogów i śmieci przekazał swoim firmom. Które znacznie lepiej nimi zarządzają jest na prawdę czysto!!!! Nikt nie namawia do sprzątania świata i nie podrzuca śmieci do lasów, każdy płaci za śmieci tyle samo i nie ma problemów z ich podrzucaniem bo to się nie opłaca!!!!(firma przyjeżdża dwa razy w tygodniu czasem nawet trzy jak jest dużo śmieci)
Zobacz więcej komentarzy (6)