Stan alarmowy w Warszawie. Stolica jest bezpieczna - zapewnia Hanna Gronkiewicz-Waltz [GALERIA]

Stan alarmowy w Warszawie. Stolica jest bezpieczna - zapewnia Hanna Gronkiewicz-Waltz

Fot. PAP/Tomasz Gzell

Poziom wody w Wiśle w Warszawie osiągnął stan alarmowy (650 cm) - wynika z odczytów stołecznej stacji wodowskazowej, przeprowadzonych o godz. 15. Od godzin popołudniowych obowiązuje stan pogotowia przeciwpowodziowego - poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

Aktualizacja 20:11

Według najnowszych prognoz IMGW poziom wody jutro rano ma wynieść ok. 700 cm - to o 80 cm mniej niż w 2010 r.

- Z prognoz i z tempa przesuwania się fali wnosimy, że będzie jeszcze od ok. 0,5 do 1 metra wody w Wiśle. Możemy powiedzieć, że Warszawa jest bezpieczna, aczkolwiek woda jest nieprzewidywalna - stwierdziła prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz po posiedzeniu miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego na temat zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Jak zaznaczyła, od czasu powodzi w 2010 roku w rejonie Warszawy dokonano wielu inwestycji w infrastrukturę przeciwpowodziową.

Gronkiewicz-Waltz dodała, że fala kulminacyjna ma przechodzić przez miasto ok. 36 godzin, czyli znacznie krócej niż cztery lata temu. Dzięki temu wały przeciwpowodziowe nie będą narażone na długotrwałe nasiąkanie.

- Poinformowaliśmy PKP o konieczności ograniczenia szybkiego transportu kolejowego do 10 km/h w pobliżu Wału Zawadowskiego. On jest już podwyższony i zabezpieczony - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Dodała, że zamknięta została brama przeciwpowodziowa Portu Czerniakowskiego i zdecydowano o mocniejszym przycumowaniu barek na Wiśle. Z kolei przy pawilonie w pobliżu Stadionu Narodowego podniesione zostały schody prowadzące na plażę.

Gronkiewicz-Waltz poinformowała, że na ul. Rychnowskiej w Wawrze, gdzie domy stoją w bliskim sąsiedztwie rzeki, teren jednej z posesji zabezpieczono 4 tys. worków z piaskiem. Zabezpieczona została też Płyta Desantu na Cyplu Czerniakowskim, gdzie umieszczono tysiąc worków z piaskiem.

Według prezydent z powodu wysokiej wody nie ucierpi budowa nadwiślańskich bulwarów - tam nabrzeże zostało wzmocnione tzw. ściankami szczelinowymi. We wtorek z bulwarów został wycofany sprzęt. Nie ma też obecnie zagrożenia zamknięcia dla ruchu Wału Miedzeszyńskiego, co miało miejsce cztery lata temu. W ocenie prezydent stolica jest do fali wezbraniowej przygotowana lepiej niż wówczas - od 2010 r. inwestycje przeciwpowodziowe w Warszawie pochłonęły ok. 40 mln zł.

Wcześniej rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że Warszawa jest przygotowana na falę wezbraniową na Wiśle. Woda nie zagrozi remontowanym bulwarom - nabrzeże zostało w tym miejscu wzmocnione. Milczarczyk zapewnił, że w trakcie trwającego remontu bulwarów na lewym brzegu Wisły nabrzeże zostało wzmocnione ścianką szczelną. To metalowa, zagłębiona w grunt, konstrukcja, składająca się ze ściśle przylegających do siebie elementów.

Stan alarmowy na Wiśle w Warszawie
  • fot: PAP/Tomasz Gzell
  • fot: PAP/Tomasz Gzell
  • fot: PAP/Tomasz Gzell

Podkreślił, że wykonawca jest uprzedzony o zbliżającej się fali wezbraniowej i obecnie usuwa z placu budowy swój sprzęt. O prognozowanej wysokości fali poinformowani zostali też właściciele klubów, działających nad Wisłą.

Rzecznik przypomniał, że w ciągu ostatnich czterech lat (w 2010 r. przez Warszawę przeszły dwie fale wezbraniowe) wyremontowany został m. in. ponadsześciokilometrowy odcinek wału zawadowskiego na lewym brzegu Wisły. Remontowany był też przyczółek bramy przy wale śródmiejskim i wał miedzeszyński. Drogi ułatwiające dojazd służbom powstały na wałach: siekierkowskim, zawadowskim i młocińskim.

Z warszawskich wałów regularnie usuwane są też krzewy, drzewa i różne przeszkody - w latach 2009-2014 miasto przeznaczyło na ten cel 2,8 mln zł. Na bieżącą konserwację wałów miasto wydało w tym czasie 1,8 mln zł. W latach 2010-2017 stolica na zabezpieczenie przeciwpowodziowe ma wydać ponad 40 mln zł.

Niższą niż IMGW wysokość fali w stolicy prognozuje hydrolog z Politechniki Warszawskiej dr Piotr Kuźniar. W jego ocenie będzie to 640-650 cm. W rozmowie z PAP podkreślił, że przemieszczająca się Wisłą fala bardzo przypomina tę z 1997 r. - wówczas była ona o 2 cm niższa od stanu alarmowego, który został ustalony na 650 cm.

Podkreślił też, że wały Wisły mają ok. 5 m wysokości, ale w Warszawie są wyższe i mają 6 m. Głębokość koryta, którym zwykle płynie rzeka, to ok. 2-3 m, więc aby Wisła przelała się przez stołeczne wały przeciwpowodziowe, fala wezbraniowa musiałaby mieć ok. 850 cm.

Zdaniem Kuźniara najbardziej newralgiczne punkty w Warszawie to rejon zoo, gdzie wał jest bardzo niski, oraz brama przeciwpowodziowa w Porcie Praskim, jednak - jak zaznaczył - przy prognozowanej przez niego wysokości fali wezbraniowej miejsca te nie są zagrożone.

W czasie powodzi w 1997 r. kulminacyjna fala powodziowa przeszła przez Warszawę, nie przekraczając stanu alarmowego. Gorzej sytuacja wyglądała cztery lata później, gdy Wisła osiągnęła stan 705 cm. Na praskim brzegu rzeka zalała wówczas niżej położone budynki i instalacje. Pod wodą znalazły się m.in. baseny kąpielowe, harcerska stanica wodna, boiska. Zwierzęta w zoo były przygotowane do ewakuacji. Po drugiej stronie rzeki - na wysokości Starego Miasta - rzeka zalała ogródki piwne.

Największa po II wojnie światowej fala powodziowa przeszła przez Warszawę w 1962 r. Wówczas stan rzeki wyniósł 787 cm. W maju i czerwcu 2010 r. przez Warszawę przepływały dwie fale wezbraniowe; poziom wody sięgał wówczas 780 cm i był wyższy od stanu alarmowego o 130 cm.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie