Szczyt G20. Trudne rozmowy o zmianach klimatycznych

Szczyt G20. Trudne rozmowy o zmianach klimatycznych

Fot. PAP/EPA
Komunikat końcowy szczytu G20 w Brisbane będzie zawierał istotny zapis na temat zmian klimatycznych - poinformowali przedstawiciele UE. Tymczasem Australia, która jest gospodarzem szczytu, wcześniej zapowiadała, że kwestie klimatu nie znajdą się w programie spotkania.

 

Najtrudniejsza dyskusja dotyczyła zmian klimatycznych - powiedział anonimowo przedstawiciel UE. - Była to prawdziwa wojna podjazdowa, krok po kroku, ale ostatecznie mamy odniesienia do większości kwestii, na których nam zależało.

Jak poinformowano, zapis w komunikacie ma zawierać praktycznie kroki, które mogą być podejmowane przez poszczególne kraje, w tym wsparcie oenzetowskiego Zielonego Funduszu Klimatycznego (Green Climate Fund). Prezydent USA Barack Obama zapowiedział w sobotę wsparcie Funduszu, który ma pomóc krajom rozwijającym się w przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym kwotą 3 miliardów dolarów.

Większa część soboty, pierwszego dnia szczytu G20, została zdominowana przez kryzys na Ukrainie; prezydent Rosji Władimir Putin znalazł się pod presją zachodnich przywódców, którzy ostrzegali go przed możliwością kolejnych sankcji na Rosję, jeśli kraj ten nie wycofa poparcia dla separatystów na wschodniej Ukrainie. W niedzielę w kręgu zainteresowań znalazły się inne najważniejsze wyzwania G20, w tym zmiany klimatyczne - komentuje agencja Reutera.

Tymczasem Australia argumentowała przed szczytem, że kwestia klimatu nie jest ściśle problemem gospodarczym, dlatego nie powinna być przedmiotem dyskusji w Brisbane.

Według źródła zbliżonego do negocjacji włączeniu paragrafu klimatycznego do końcowego komunikatu sprzeciwiały się Australia i Arabia Saudyjska. Wyraźnie jednak naciskał w tej sprawie Barack Obama, który wezwał zgromadzonych w Brisbane przywódców, by wzorowali się na ogłoszonym w tym tygodniu amerykańsko-chińskim porozumieniu o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie