Unia bierze się za reklamówki. To ich koniec?

Unia bierze się za reklamówki. To ich koniec?

Fot. PAP/dpa

Unia Europejska zrobiła duży krok ku ograniczeniu zużycia toreb plastikowych. W nocy z poniedziałku na wtorek kraje UE i europarlament wstępnie porozumiały się co do nowych przepisów w tej sprawie. Jednak projektowi grozi fiasko z powodu zastrzeżeń KE.

Wstępny kompromis pomiędzy Radą UE, gdzie reprezentowane są państwa członkowskie, a Parlamentem Europejskim przewiduje obowiązkowe zastosowanie jednego z dwóch mechanizmów: albo ustalenie przez kraj celu ograniczenia liczby zużywanych torebek (do średnio 40 sztuk na osobę w 2025 r.) albo nałożenie opłat lub podatków, które skłonią klientów do zmniejszenia liczby zużywanych toreb. Wybór jednego albo drugiego mechanizmu pozostawia się krajom członkowskim.

Ograniczenie ma objąć plastikowe torby na zakupy z folii o grubości poniżej 50 mikronów, z możliwością wyłączenia lekkich plastikowych toreb, które są niezbędne ze względów higienicznych (np. sprzedawca pakuje w nie mięso, ryby czy sery na wagę) lub gdy ich użycie ograniczy marnotrawstwo żywności.

Kompromis, uzgodniony przez włoską prezydencję UE i negocjatorów PE, muszą jeszcze zatwierdzić państwa członkowskie oraz cały europarlament. Jednak wprowadzeniu nowych przepisów mogą przeszkodzić zastrzeżenia Komisji Europejskiej, dotyczące krajowych celów ograniczeń zużycia toreb plastikowych. Zgodnie z analizą skutków proponowanej legislacji (tzw. impact assessment) nie jest możliwe ustalenie takich celów dla wszystkich państw członkowskich, bo w ośmiu krajach UE brakuje potrzebnych do tego danych.

Popieramy cel tej propozycji, czyli ograniczenie zużycia toreb plastikowych. Ale jednocześnie Komisja bardzo dużą wagę przywiązuje do lepszego stanowienia prawa (...) Takie zagadnienia, jak ustanawianie standardów dla opakowań nadających się do kompostowania w domu czy etykietowanie biodegradowalnych toreb plastikowych (...) powinny być ujęte w szerszej perspektywie, a nie tylko przy okazji przepisów o torbach plastikowych - powiedziała rzeczniczka KE Natasha Bertaud.

W środę KE przyjmie stanowisko w sprawie kompromisu. Jeśli będzie ono negatywne, to państwa członkowskie będą musiały jednomyślnie opowiedzieć się za porozumieniem, by odrzucić weto Komisji.

W ramach proponowanego kompromisu zgodzono się na ustępstwo pod adresem Wielkiej Brytanii - spełniono jej postulat, by restrykcjom nie podlegały torby plastikowe zwane oksy-biodegradowalnymi. Komisja Europejska ma dopiero zbadać, czy są one rzeczywiście przyjazne dla środowiska, i w zależności od tego podjąć dalsze kroki. Zdaniem ekologów torby te rozkładają się na tysiące niedegradowalnych części i pozostają groźne dla środowiska.

Unijny tygodnik European Voice należący do wydawnictwa Economist napisał, że Wielka Brytania sprzeciwiając się regulacjom w sprawie toreb plastikowych, wspierała Symphony Environmental Technologies, czyli światowego potentata w produkcji toreb oksy-biodegradowalnych. Z firmą są blisko związani konserwatywny eurodeputowany Nirj Deva i były szef Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE Martin Callanan. Do czasu rozstrzygnięć naukowych brytyjskiej firmy nie dotkną konsekwencje ograniczania użycia toreb plastikowych.

Rok temu KE przedstawiła propozycje ograniczenia zużycia toreb plastikowych. Obecnej prezydencji włoskiej sprawa ta leżała szczególnie na sercu, jako że Włochy wprowadziły już zakaz u siebie w kraju. W kwietniu br. PE wezwał do zmniejszenia zużycia o 80 proc. do 2019 r., jednocześnie postulując wprowadzenie obowiązku pobierania opłat za torby plastikowe. W propozycji KE cel ten pozostawiono, podobnie jak określenie celu redukcyjnego, do decyzji państw członkowskich.

Kraje nie zgadzały się jednak na propozycje PE. Wypracowany przez prezydencję włoską kompromis przewidywał wybór przez państwo członkowskie bądź celu redukcyjnego bądź opłat za torby plastikowe.

Od dawna wiadomo, że jednorazowe torby plastikowe są nieekologiczne - czas ich rozkładu sięga nawet kilkuset lat, a używane są często jedynie przez kilka minut. Foliowe reklamówki używane do pakowania zakupów, bardzo popularne w handlu ze względu na ich trwałość i odporność, są zagrożeniem dla środowiska naturalnego, szczególnie dla ptaków i ryb, które giną, połykając ich fragmenty.

Według Eurobarometru aż 94 proc. unijnych obywateli opowiada się za wprowadzeniem ograniczeń w użyciu toreb plastikowych dla całej UE. Komisja podaje, że w 2010 r. wprowadzono na rynek unijny prawie 100 miliardów plastikowych toreb na zakupy, w większości jednorazowych. Oznacza to, że każdy mieszkaniec UE zużywa rocznie średnio prawie 200 takich toreb. Różnice pomiędzy krajami są ogromne: jeden Duńczyk albo Fin wykorzystuje rocznie cztery takie torby, podczas gdy na jednego Polaka czy też Portugalczyka albo Słowaka przypada ich ponad 450.

Polska będzie miała zatem co redukować. Wstępne ustalenia zakładają następujące limity: 90 toreb na mieszkańca do 2019 r. i 40 toreb na mieszkańca do 2025r., przy czym chodzi o średnią na mieszkańca w skali kraju.

Zgodnie z przyjętą w porozumieniu zasadą wyboru, Polska tak jak i inne kraje będzie mogła albo przyjąć cele redukcyjne na rok 2019 i 2025 jako obowiązkowe, albo wprowadzić obowiązkowe opłaty za torby plastikowe (lub też jakiś rodzaj podatku).

Przykładem kraju, który wprowadził już z własnej inicjatywy ograniczenia, jest Irlandia; od kiedy obowiązuje tam podatek od foliowych torebek jednorazowych, ich zużycie zmalało o 95 proc. w ciągu 5 miesięcy.

W Polsce szacuje się, że z całej masy rocznie zużytych opakowań z tworzyw sztucznych, której dużą część stanowią właśnie foliowe torby, przetwarza się lub ponownie spala tylko 15 proc., a ponad 80 proc. trafia na składowiska.

Z Brukseli Renata Bancarzewska

ue, ekologia, przepisy, reklamówka
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
kk864
37.190.144.* 2015-09-18 19:49
Znowu światowe matoły dały znać o sobie!