Wyciek ropy na platformie BP. Żądają 21 mld dolarów

Wyciek ropy na platformie BP. Żądają 21 mld dolarów

Na zdj. wyciek ropy na platformie BP <br/>w Zatoce Meksykańskiej w 2005 roku Fot. Polaris Images/EastNews
Na zdj. wyciek ropy na platformie BP
w Zatoce Meksykańskiej w 2005 roku

Pierwsi świadkowie złożyli wczoraj zeznania w sprawie wycieku ropy naftowej z obsługiwanej przez koncern BP platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej w 2010 roku. Rząd USA i władze pięciu stanów domagają się od BP 21 mld USD odszkodowania.

Jako pierwszy zeznawał Robert Bea, profesor inżynierii na Berkeley i znany ekspert, który na prośbę Białego Domu sporządził raport w sprawie wycieku, a przed 2005 r. pracował dla BP jako konsultant do spraw bezpieczeństwa.

Zdaniem Bea powodem wycieku ropy były braki w dziedzinie bezpieczeństwa wywołane chęcią osiągnięcia jak największych zysków przy jak najmniejszych kosztach. - Nie brakuje dowodów na ogromny nacisk w BP, by oszczędzać czas i pieniądze, co odbiło się na bezpieczeństwie - powiedział.

Naciskany przez prawnika BP, ekspert przyznał, że koncern poczynił w ostatnich latach znaczące wysiłki w celu poprawienia standardów bezpieczeństwa, m.in. zainwestowano w szkolenia pracowników. Jednocześnie wskazał, że nowy system zarządzania bezpieczeństwem - przyjęty w 2008 roku, a więc dwa lata przed wyciekiem - został wdrożony tylko na jednej z siedmiu platform wiertniczych BP w Zatoce Meksykańskiej.

Czytaj więcej Jeszcze 1,5 stopnia i zacznie tajać Syberia Badania jaskiń na Syberii pozwalają sądzić, że wzrost temperatur 1,5 st. C może doprowadzić do odtajania wiecznej zmarzliny na dużych połaciach w tej części świata. Jako drugi przed sądem wystąpił prezes BP ds. eksploracji, produkcji i rozwoju Lamar McKay. W swoich zeznaniach kładł nacisk przede wszystkim na to, że odpowiedzialność za wyciek w Zatoce Meksykańskiej spoczywa nie tylko na BP, ale również na właścicielu platformy, spółce Transocean, a także na dostawcy cementu użytego do zatamowania podwodnego odwiertu, firmie Halliburton. - Kluczowe dla mnie jest to, że jest to kwestia wspólnej odpowiedzialności - podkreślił McKay.

Rząd Stanów Zjednoczonych i władze pięciu stanów żądają od BP łącznie 21 mld dolarów, niezależnie od kwoty ok. 38 mld dol., które koncern zobowiązał się przekazać poszkodowanym. Prowadzone do ostatniej chwili rokowania w sprawie polubownego uregulowania sporu nie powiodły się. BP podaje, że do tej pory z 38 mld dolarów wypłacił już 23 mld.

W kwietniu 2010 roku na kontrolowanej przez BP platformie wiertniczej Deepwater Horizon nastąpił wybuch, który spowodował śmierć 11 osób i niekontrolowany wyciek ropy z podmorskiego złoża. Według władz państwowych do wód Zatoki Meksykańskiej przedostało się wtedy 4,9 mln baryłek ropy, natomiast BP twierdzi, że było to 3,1 mln baryłek.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie