Zielony Fundusz Klimatyczny - Polska wkrótce przekaże mu pieniądze

Zielony Fundusz Klimatyczny - Polska wkrótce przekaże mu pieniądze

Fot. Stefanie / Flickr (CC BY-NC 2.0)
Polska do końca roku przekaże środki do Zielonego Funduszu Klimatycznego. Trwają jeszcze rozmowy w tej sprawie między resortem środowiska a MSZ - powiedział wiceminister środowiska Marcin Korolec. Nie zdradził, ile to będzie pieniędzy.

Korolec, który jest pełnomocnikiem polskiego rządu ds. polityki klimatycznej, szykuje się obecnie do konferencji COP20 w Limie i przekazania Peruwiańczykom z rąk Polski przewodnictwa Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. W 2013 roku to Warszawa była gospodarzem konferencji COP19, a Korolec pełnił funkcję przewodniczącego przez cały rok.

Na początku tygodnia wiceminister spotkał się z sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki Munem. Omawiał z nim sprawy dotyczące negocjacji globalnej umowy klimatycznej i Zielonego Funduszu Klimatycznego (Green Climate Fund, GCF). Według Ban Ki Muna zebranie do końca 2014 r. 10 mld dolarów na pomoc dla krajów rozwijających się na przeciwdziałanie skutkom zmian klimatycznych wydaje się możliwe.

Do tej pory darczyńcy wyasygnowali już 9,3 mld dolarów. Polska jeszcze nie przekazała pieniędzy.

- Będziemy przekazywać polski wkład do Zielonego Funduszu Klimatycznego do końca roku. Obecnie trwają ostatnie procedury między Ministerstwem Środowiska a Ministerstwem Spraw Zagranicznych, żeby taki wkład miał miejsce. Szczegóły będziemy przekazywali do publicznej wiadomości osobno - powiedział Korolec. - Wiemy, wokół czego się obracamy, ale dzisiaj jeszcze tego nie mogę powiedzieć - dodał, zapytany czy wiadomo już, jaka to będzie kwota.

Wiceminister przypomniał, że to w Warszawie określono ramy globalnej umowy klimatycznej, która ma zostać zawarta w grudniu 2015 r. w Paryżu. Ustalono zasadę, zgodnie z którą zobowiązania 194 państw konwencji klimatycznej będą określane przez nie same. Państwa członkowskie mają przedstawić swoje propozycje w pierwszym kwartale 2015 roku. Wcześniej - bo już w październiku - zrobiła to Unia Europejska, padły też deklaracje dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych ze strony USA i Chin.

- Ta decyzja unijna była niezwykle ważna, gdyż dwa tygodnie później Stany Zjednoczone i Chiny zapowiedziały, że one również chcą aktywnie uczestniczyć w procesie przygotowań do nowej umowy klimatycznej - zauważył wiceszef resortu środowiska. Wskazał też, że niedawno doszło do spotkania państw, które w szczególny sposób będą uczestniczyć w finansowaniu polityki klimatycznej na poziomie globalnym. - I mamy już dzisiaj deklaracje, że Zielony Fundusz Klimatyczny, Green Climate Fund, zostanie zasilony sumą 10 mld dolarów, co jest o tyle ważne, że od roku 2020 ten fundusz powinien dysponować rocznie sumą 100 mld dolarów - dodał Korolec.

Wiceminister powiedział również, że otwierając konferencję w Limie jako ustępujący przewodniczący Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu zamierza zaapelować do jej uczestników o poważne traktowanie negocjacji klimatycznych i zawarcie umowy w Paryżu.

Mówił także, iż Polska wystąpiła z inicjatywą zobowiązania 194 państw konwencji do poprawy wysiłków na rzecz edukacji ekologicznej. - Niebawem na Ziemi będzie 9 mld ludzi. To od codziennych wyborów jej mieszkańców zależy, w jaki sposób nasze kraje, nasze gospodarki będą się zachowywać i jaki będą miały wpływ na środowisko - powiedział minister.

- Chcielibyśmy, by w podsumowaniu szczytu w Limie taka deklaracja została przyjęta przez aklamację; to jest jeden z naszych dodatkowych postulatów - dodał Korolec.

Wiceminister wyraził też przekonanie, że w przyszłym roku w Paryżu globalne porozumienie klimatyczne zostanie zawarte. Jego zdaniem jest możliwe, że już w Limie powstanie szkic tego porozumienia. - Widać, że rośnie entuzjazm wokół zawarcia tej umowy i że ta umowa zostanie zawarta - zauważył wiceszef resortu środowiska.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie