Życie na Marsie. Jesteśmy na nie gotowi?

Życie na Marsie. Jesteśmy na nie gotowi?

Fot. inhauscreative/iStockphoto
Pojazd Curiosity ma szanse znaleźć pod powierzchnią Marsa drobnoustroje lub bardziej złożone formy życia. NASA oraz rządy krajów nie mają jednak pomysłu, co później miałyby z nimi zrobić.

W przyszłym miesiącu Curiosity zacznie badać krater Gale. NASA ma nadzieję znaleźć tam ślady po organizmach, które żyły kiedyś na powierzchni planety. Matt Ridley, dziennikarz Wall Street Journal, przyrównuje ewentualne znaleziska do potwierdzenia odkrycia cząstek Higgsa przez ośrodek CERN w Genewie. Jest to odkrycie znaczące, ale nie wpływające znacząco na życie zwyczajnych osób.


Najprostsze molekuły czy związki chemiczne świadczące o istnieniu życia na Marsie znajdować się mogą nawet 5 centymetrów pod powierzchnią planety, uważa Alexander Pavlov z NASA. Szanse na znalezienie bardziej złożonych form życia są w prawdzie bardzo małe, mimo wszystko wyprawa rodzi wiele pytań. Głównym jest to, co zrobić, jeśli Curiosity natrafi na oznaki życia na Marsie.

Ridley z Wall Street Journal uważa, że nie jesteśmy gotowi na znaczące odkrycie. Jego główne wątpliwości dotyczą politycznej odpowiedzialności w razie rewolucyjnego znaleziska na czerwonej planecie. Teoretycznie misja Curiosity w całości opłacana jest przez rząd Stanów Zjednoczonych. Wiele osób uważa jednak, że wyniki wyprawy, na którą NASA wydała 2,5 miliarda dolarów powinny być uznane za dobro ludzkości. Sytuacja ta może zrodzić konflikt, gdy w grę wchodzić będą konsekwencje odkrycia. Podobne obawy ma ONZ, które stworzyło specjalną agencję przyglądający się poczynaniom zespołu odpowiadającego za projekt Curiosity.

W 1967 roku Stany Zjednoczone, Związek Radziecki oraz setka innych krajów podpisały pakt, na mocy którego żaden kraj nie ma prawa roszczenia przynależności odkrytych planet do posiadanych już ziem. NASA posiada również rozporządzenia, które mają zapobiegać skażeniu jednej planety życiem z innej.

Regulacje nie dotyczą jednak osób czy firm prywatnych. Luka jest kolejnym przykładem tego, że w kwestii regulacji związanych z przestrzenią kosmiczną jest jeszcze wiele do zrobienia. Na to jednak może nie być czasu, teoretycznie Curiosity lada moment może odkryć coś, co wprowadzi chaos w dotychczasowych ustaleniach między krajami.

kosmos, mars, nasa, łazik, curiosity
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
taki tam
178.183.134.* 2012-09-03 15:17
No cóż, Mars to "czerwona planeta" więc na pewno Curiosity wykryje tam socjalizm. To dopiero będzie międzynarodowe zamieszanie.
Łysy 25
77.254.83.* 2012-08-31 10:49
Trzeba będzie ztrudnić kilkanaście tysięcy nierobów - urządników aby na koszt podatnika roztrząsali konsekwencje ewentualnych odkryć, które może i ciekawe ale dla życia na Ziemi są raczej bez znaczenia.
Wojtaska
83.19.127.* 2012-08-29 09:18
Curiosity nie szuka życia na Marsie i nigdy nie miał tego robić. Wielokrotnie mówiono o tym chociażby tutaj: http://www.facebook.com/SKA.PW?ref=hl

NASA wśród celów misji wyznacza m.in. określenie czy kiedykolwiek na powierzchni Marsa istniały warunki pozwalające na istnienie życia, a to coś zupełnie innego niż jego bezpośrednie szukanie.

Dziennikarz z Wall Street szukał najwyraźniej taniej sensacji, która w akcie desperacji sam wymyślił...
Zobacz więcej komentarzy (4)