Przemysł w Niemczech. Unia bierze pod lupę duże przedsiębiorstwa

Przemysł w Niemczech. Unia bierze pod lupę duże przedsiębiorstwa

Fot. duncan1890/iStockphoto
Komisja Europejska podjęła śledztwo w sprawie legalności wprowadzonej przez rząd Niemiec ulgi energetycznej wobec dużych firm, od których nie pobiera się dopłaty do cen prądu, współfinansującej jego produkcję ze źródeł odnawialnych.


Anulowanie tej ulgi mogłoby spowodować wzrost kosztów produkcji przemysłowej oraz osłabić zainteresowanie inwestorów alternatywnymi źródłami energii. Dzięki tak zwanemu rabatowi energetycznemu około 2 tys. dużych niemieckich przedsiębiorstw - jak koncern chemiczny BASF czy gigant hutniczy ThyssenKrupp - może corocznie zaoszczędzić 5 mld euro.

Rabat nie obejmuje natomiast gospodarstw domowych, które otrzymują rachunki za prąd z uwzględnieniem wspomnianej dopłaty, stanowiącej w ubiegłym roku 14 proc. jego ceny.

Komisja Europejska zapowiedziała, że zbada, czy redukcja wydatków dużych odbiorców prądu na finansowanie źródeł energii odnawialnej jest zgodna z unijnymi przepisami w sprawie pomocy publicznej. Według Brukseli znaczne obniżenie udziału tych podmiotów w finansowaniu elektrowni słonecznych, wiatrowych i na biomasę wydaje się selektywną korzyścią, która najprawdopodobniej zniekształca konkurencyjność na rynku wewnętrznym UE. Komisja sprawdzi, czy rabat energetyczny może być uzasadniony oraz czy jest proporcjonalny i czy w nadmierny sposób nie zakłóca konkurencyjności.

Niemiecka ustawa o energii odnawialnej (EEG) gwarantuje elektrowniom słonecznym, wiatrowym i na biomasę przez pierwsze 20 lat ich działalności stały dochód z dostarczanego prądu. Ponieważ koszty jego wytwarzania są wyższe niż w przypadku elektrowni tradycyjnych, występuje tutaj konieczność dotacji wyrównujących różnicę między kosztami a niższą od nich rynkową hurtową ceną prądu. Dotacje pochodzą od operatorów sieci energetycznych, pobierających środki na ten cel od konsumentów w formie włączonej do ceny detalicznej prądu dopłaty, zwanej potrąceniem z tytułu ustawy o energii odnawialnej (EEG-Umlage).

Także z powodu funkcjonowania rabatu energetycznego ceny prądu w Niemczech wzrastają, a wpływy ze wspomnianej dopłaty mają się w przyszłym roku zwiększyć do 23,5 mld euro.

Decyzja Brukseli oznacza pójście na konfrontację z nowym chadecko-socjaldemokratycznym rządem Niemiec. Występując w poniedziałek w Bundestagu, kanclerz Angela Merkel oświadczyła, że postępowanie w sprawie dopuszczalności rabatu zagraża niemieckim miejscom pracy. - Niemcy chciałyby pozostać miejscem funkcjonowania silnego przemysłu - potrzebujemy konkurencyjnych przedsiębiorstw - podkreśliła.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie