Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.misc.elektronika Czym się różni cyna?

Czym się różni cyna?

Re: Czym się różni cyna?

philips <p...@onet.pl> / 2011-04-13 23:06:07

> Na razie dobiło mnie zasłyszane w radiu, więc mógł to przerobić jakiś
> dziennikarzyna, że na każdego obywatela powinno przypadać średnio ileś
> tam kilogramów rocznie sprzętu zdanego do recyklingu. Jeżeli Polska
> wykaże mniej, to znaczy że reszta nie jest prawidłowo zbierana i grozi
> za to kara.

Też o tym słyszałem, czy czytałem i wydaje mi się, że jest to prawda.
Jakiś cymbał wymyślił sobie wskaźnik (średnioeuropejski) i jeżeli go nie
osiągniesz - to w łeb. Jako, że przez ok. 45 lat nasz naród żył w
podobnym ustroju (można mówić, że totalitarnym), a potem zmienił się
tylko ze wschodniego na zachodni, to jakoś sobie poradzimy. Po prostu
jesteśmy nauczeni, że bzdurne przepisy po prostu się omija lub kłamie w
sprawozdaniach. Do czego prowadzą podobne pomysły, jak np. wycofywanie
żarówek o mocy większej niż X watów z rynku? Do kombinowania i
degeneracji ludzi. Niemców zawsze miałem za karny naród, przestrzegający
przepisów. Bruksela swoimi pomysłami doprowadziła do tego, że nawet
Niemcy sprzedają żarówki o większych mocach jako grzejniki... Oni
również nauczą się kombinować. Tak się po prostu dzieje w systemach
totalitarnych, przez który Niemcy (i inne państwa UE) teraz przechodzą
jak my kiedyś, z jego urzędnikami i głupimi przepisami. Drobna uwaga,
pisząc o systemie totalitarnym nie mam na myśli mordowania ludzi
(jeszcze), ale chęć regulowania wszystkiego i obecności państwa
(urzędnika) wszędzie.
Podobnie jest z biopaliwami. Ktoś sobie wymyślił, że rafinerie mają
wyprodukować tego paliwa ileś tam ton (to chyba jest określone jako
procent ogółu paliw). Biopaliwo jest droższe w produkcji i mało kto to
kupuje. Rafinerie odbijają sobie licząc więcej za zwykłe paliwo. I co?
Urzędnika mało interesuje jak wygląda rynek biopaliwa. Zamiast zdać się
na "niewidzialną rękę" wolnego rynku zdecydował, że w przyszłym roku ma
być tego paliwa wyprodukowane jeszcze więcej...
 
Czytaj także na forum

Re: Czym się różni cyna?

philips <p...@onet.pl> / 2011-04-13 23:09:46

> Można lepiej zrobić. Wprowadzić kaucję na urządzenia elektroniczne. W
> punktach zbiorczych byłaby zwracana. Nawet, jak wyrzucisz coś na śmieci, to
> i tak żule wyciągną i oddadzą do skupu.
>
Tyle, że w przypadku urządzeń, które długo są sprawne i szkodliwe dla
środowiska (wysoka kaucja) traciłbyś chociażby przez inflację. No chyba,
że byłaby ona uwzględniana. A może najlepszy recykling robią żule? :-)
 

Re: [OT] Re: Czym się różni cyna?

philips <p...@onet.pl> / 2011-04-13 23:19:13

> Znaczy to, że ołów jest toksycznym metalem. Z dotychczasowych
> elektrośmieci (np. ogniw baterii ołowiowych lub kadmowych) przedostaje
> się do środowiska i tam kumuluje w ziemi i wodach powierzchniowych.

A jaki jest stosunek ilości ołowiu w całym lutowiu na świecie do ilości
ołowiu we wszystkich akumulatorach na świecie? Osobiście nie mam
pojęcia. Być może ponosimy koszty po to, żeby zmniejszyć ilość ołowiu w
odpadach o jakiś pojedynczy promille? Podobnie jak z CO2? Wydawana jest
niesamowita forsa po to, żeby zredukować ilość wytwarzanego CO2 o 20% z
3% jakie stanowi CO2 wytwarzany przez człowieka w stosunku do ilości CO2
na świecie. A CO2 nie jest czynnikiem, który najbardziej przyczynia się
do zwiększania temperatury na Ziemi (o ile to zwiększenie rzeczywiście
występuje).
 

Re: [OT] Re: Czym się różni cyna?

Dariusz Zygmunt <d...@czat.homelinux.net> / 2011-04-14 04:02:34
W środa, 13 kwietnia 2011 23:19, philips wyraził następujacą opinię:

>> Znaczy to, że ołów jest toksycznym metalem. Z dotychczasowych
>> elektrośmieci (np. ogniw baterii ołowiowych lub kadmowych) przedostaje
>> się do środowiska i tam kumuluje w ziemi i wodach powierzchniowych.
> A jaki jest stosunek ilości ołowiu w całym lutowiu na świecie do ilości
> ołowiu we wszystkich akumulatorach na świecie? Osobiście nie mam
> pojęcia. Być może ponosimy koszty po to, żeby zmniejszyć ilość ołowiu w
> odpadach o jakiś pojedynczy promille? Podobnie jak z CO2? Wydawana jest
> niesamowita forsa po to, żeby zredukować ilość wytwarzanego CO2 o 20% z
> 3% jakie stanowi CO2 wytwarzany przez człowieka w stosunku do ilości CO2
> na świecie. A CO2 nie jest czynnikiem, który najbardziej przyczynia się
> do zwiększania temperatury na Ziemi (o ile to zwiększenie rzeczywiście
> występuje).

Tak, następuje, do 1850 roku temperatura północnego Atlantyku utrzymywała
się na stosunkowo stałym poziomie, po 1850 wzrosła o bodajże dwa stopnie,
tzn. statystycznie. Jeśli jest to wywołane przez cywilizację, znaczyłoby to
że znaczącą ilość CO2 zaczęliśmy emitować już gdzieś na przełomie XVIII i
XIX wieku, tyle że w tym czasie uprzemysłowiony był naprawdę niewielki
kawałek świata.

A co do trucia ołowiem to w warstwach z okresu Cesarstwa Rzymskiego poziom
zanieczyszczenia ołowiem jest znacząco wyższy niż wcześniej oraz później,
niestety nie wiem jak ma się do współczesnego poziomu. Udowodnienie że
Rzymianie stosowali lut ołowiowy do układów elektronicznych będzie dość
trudne, ale jest przynajmniej jeden historycznie udokumentowany przypadek
szkodliwości ołowiu, gdy pewien {bodajże} trybun schronił się w świątyni
{budynku kurii?} przed swoimi przeciwnikami. Tłum uszanował świętość miejsca
i nie wtargnął do budynku żeby "przedyskutować" sporne kwestie, ale co
sprawniejsi fizycznie oponenci weszli na dach i użyli ołowianych dachówek
jako pocisków, pod siłą tych argumentów polityk ucichł ... na zawsze ;->

A co do ekologicznych zastępników "brudnych" technologii to chodzą słuchy,
że światowe podwyżki cen żywności związane są z przepisami które wymagają
użycia bio dodatków do paliw.

Uff, chyba starczy tego trollowania na jedną noc ;-)

Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
 

Re: Czym się różni cyna?

Dariusz Zygmunt <d...@czat.homelinux.net> / 2011-04-14 04:13:32
W środa, 13 kwietnia 2011 23:06, philips wyraził następujacą opinię:

>> Na razie dobiło mnie zasłyszane w radiu, więc mógł to przerobić jakiś
>> dziennikarzyna, że na każdego obywatela powinno przypadać średnio ileś
>> tam kilogramów rocznie sprzętu zdanego do recyklingu. Jeżeli Polska
>> wykaże mniej, to znaczy że reszta nie jest prawidłowo zbierana i grozi
>> za to kara.
> Też o tym słyszałem, czy czytałem i wydaje mi się, że jest to prawda.
> Jakiś cymbał wymyślił sobie wskaźnik (średnioeuropejski) i jeżeli go nie
> osiągniesz - to w łeb. Jako, że przez ok. 45 lat nasz naród żył w
> podobnym ustroju (można mówić, że totalitarnym), a potem zmienił się
> tylko ze wschodniego na zachodni, to jakoś sobie poradzimy...

Pamiętam za komuny akcje zbierania makulatury, ocena za sprawowanie była
obniżana jak się nie dostarczyło odpowiedniej ilości papieru. Na przemiał
szły takie książki że aż żal brał :-(

Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
 
4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 ... +10 28
walker 2011-11-04 12:44
robertcb@poczta.o... 2011-10-20 21:57
Jacek Maciejewski 2011-10-16 11:07
"Robbo" 2011-09-21 21:04
"arek" 2011-08-17 19:13
PiteR 2011-07-01 15:52
Tomasz Pyra 2011-06-07 23:01
gomader 2011-05-27 18:32
Jacek Maciejewski 2011-05-16 14:03
wkwj 2011-04-24 22:43
janusz_kk1 2011-03-22 18:42
Wieslaw Bicz 2011-03-19 18:42
Tomasz Wójtowicz 2011-03-17 13:40
Marcin Gala 2011-03-17 11:40
współpraca