Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.misc.elektronika Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Re: Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Jarosław _Sokołowski / 2015-04-15 22:15:58
Pan Paweł Pawłowicz napisał:

>> [...] Osoby po operacji zaćmy, czyli po całkowitym usunięciu soczewki,
>> trochę inaczej odbierają kolory. Zdaje się, że ma to związek z lepszym
>> przepuszczaniem zakresów krótkofalowych. A ja wciąż nie wiem, jak taki
>> człowiek-pszczoła widzi ultrafiolet. Przypuszczam, że po prostu na
>> niebiesko, ale tylko przypuszczam.
>
> Dobrze przypuszczasz. UV jest nieodróżnialne od koloru
> niebieskofioletowego.
> Przed operacją nie widziałem ciemnego niebieskiego, po operacji ze
> zdumieniem stwierdziłem, że moje czarne spodnie są granatowe :-)

Cenne spostrzeżenie, ale mnie bardziej niż o portki chodziło o światło
monochromatyczne. Ten "fiolet", do którego dodajemy przedrostek "ultra",
to dość symboliczny jest. Ja najprędzej fioletem nazwę prupurę, która
jest wypadkową zmieszania niebieskiego z czerwonym. I takie też pobudza
czopki w siatkóce. Zielony też trochę, bo charakterystyki czułości są
mocno rozmyte. Światło, działające tylko na te najbardziej krótkofalowe
czopki, w naturze spotkać trudno. Ale gdy poświecić trochę takim bliskim
ultrafioletem, to powinno się uzyskać bodziec odpowiadający pobudzeniu
czopków tylko jednego rodzaju. No i tu jest moje pytanie: jaki to kolor?
Niebieskawy jakiś chyba, niebieskofioletowy. Więc tak naprawdę, to UV
jest ultraniebieski.

Jarek

--
U nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole
Ale zawsze kolorowo jest wśród nas
 
Czytaj także na forum

Re: Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Jarosław _Sokołowski / 2015-04-15 22:17:15
Pan Paweł Pawłowicz napisał:

>>>> Diody czerwone + IR + niebieskie + UV też są. Nawet dużej mocy (100W).
>>>> Najczęściej używane do hodowli kwiatków w domu ;-)
>>>
>>> Raczej kwiatostanów :P
>>
>> Tych, co to sie uzyskuje czterowodoro...ten tego? :)
>
> Teraz po polsku się mówi tetrahydro...
> Ci z komisji ustalającej nomenklaturę nażarli się tego tego?

Nie, oni po prostu po staropolsku nażarli się szleju.

--
Jarek
 

Re: Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowy

Paweł_Pawłowicz <p...@wnoz.up.wroc[kropka]pl> / 2015-04-15 22:29:40
W dniu 2015-04-15 o 22:15, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Paweł Pawłowicz napisał:
>
>>> [...] Osoby po operacji zaćmy, czyli po całkowitym usunięciu soczewki,
>>> trochę inaczej odbierają kolory. Zdaje się, że ma to związek z lepszym
>>> przepuszczaniem zakresów krótkofalowych. A ja wciąż nie wiem, jak taki
>>> człowiek-pszczoła widzi ultrafiolet. Przypuszczam, że po prostu na
>>> niebiesko, ale tylko przypuszczam.
>>
>> Dobrze przypuszczasz. UV jest nieodróżnialne od koloru
>> niebieskofioletowego.
>> Przed operacją nie widziałem ciemnego niebieskiego, po operacji ze
>> zdumieniem stwierdziłem, że moje czarne spodnie są granatowe :-)
>
> Cenne spostrzeżenie, ale mnie bardziej niż o portki chodziło o światło
> monochromatyczne. Ten "fiolet", do którego dodajemy przedrostek "ultra",
> to dość symboliczny jest. Ja najprędzej fioletem nazwę prupurę, która
> jest wypadkową zmieszania niebieskiego z czerwonym. I takie też pobudza
> czopki w siatkóce. Zielony też trochę, bo charakterystyki czułości są
> mocno rozmyte. Światło, działające tylko na te najbardziej krótkofalowe
> czopki, w naturze spotkać trudno. Ale gdy poświecić trochę takim bliskim
> ultrafioletem, to powinno się uzyskać bodziec odpowiadający pobudzeniu
> czopków tylko jednego rodzaju. No i tu jest moje pytanie: jaki to kolor?
> Niebieskawy jakiś chyba, niebieskofioletowy. Więc tak naprawdę, to UV
> jest ultraniebieski.

Dokładnie tak, fioletowoniebieski. Przez filtr 406nm widzę całkiem
dobrze, przez filtr 366nm bardzo słabo, i jest to dokładnie taki sam
kolor. Ale staram się nie patrzeć za wiele przez te filtry, z lekarzami
fajnie pije się wódkę, ale gdy włożą te swoje niebieskie fartuszki to
jakoś przechodzi mi ochota do spotkań.

P.P.
 

Re: Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Jarosław _Sokołowski / 2015-04-15 22:32:53
Pan Pawe Pawłowicz napisał:

>> Są opisy w sieci, OIDP, nie zaglądałem teraz, rzeczywiście, ogólna
>> barwa obrazu jest "chłodniejsza" (1) niż w przypadku zdrowego oka.
>
> Tak, ale mózg bardzo szybko się przyzwyczaja. Zaraz po zabiegu widziałem
> mnóstwo artefaktów (tęczy, odbić, flar) i bardzo mnie to irytowało.
> Jakieś trzy miesiące po operacji wszystko to poznikało.

To co nam się wydaje, że widzimy, jest tylko produktem znakomitego DSP,
który mamy zaimplementowany w mózgu. Dlatego nie dostrzegamy naczyń
krwionośnych odżywiających siatkówkę, które jak na złość mamy zamontowane
*przed* nią (student, który by złożył taki projekt, zaraz by wyleciał
z hukiem). Natomiast paprochy w szklistce, które niektórym się zdarzają,
widać doskonale przy każdym ruchu. I odwrotnie -- statyczne obrazy widzimy
tylko dlatego, że oko nieustannie wykonuje mikroruchy. Można dać sobie
eksperymentalnie porazić czasowo mięśnie gałki ocznej (kiedyś mi to
proponowano, ale nie zdecydowałem się) -- wtedy zaczynamy widzieć jak
drób, kogutki, gołębie czy inne ptastwo. Czyli tylko to, co się porusza.
Można potrząsnąć głową jak gołąb -- wtedy na moment ogarniemy rzeczywistość.
Ale wrażenia po chwili ustają. Widać tylko ludzi chodzących po pokoju.
Albo same ręce czy głowy, którymi poruszają.

--
Jarek
 

Re: Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Jarosław _Sokołowski / 2015-04-15 22:45:10
Pan Paweł Pawłowicz napisał:

>> No i tu jest moje pytanie: jaki to kolor? Niebieskawy jakiś chyba,
>> niebieskofioletowy. Więc tak naprawdę, to UV jest ultraniebieski.
>
> Dokładnie tak, fioletowoniebieski. Przez filtr 406nm widzę całkiem
> dobrze, przez filtr 366nm bardzo słabo, i jest to dokładnie taki sam
> kolor. Ale staram się nie patrzeć za wiele przez te filtry, z lekarzami
> fajnie pije się wódkę, ale gdy włożą te swoje niebieskie fartuszki to
> jakoś przechodzi mi ochota do spotkań.

Ja sporo robiłem w ultrafiolecie, tym erythemalnym i biologicznie czynnym
osobliwie. Fartuszkowi najbardziej straszą zaćmą, zmętnieniem soczewki.
Ci od oczów, bo dermatolodzy oczywiście czerniakiem. Tu jednak z soczewką
jest, że tak powiem, po ptokach. Najlepiej będzie to omówić przy wódce.

--
Jarek
 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
współpraca