Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.misc.elektronika Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

[OT] Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

SW3 <s...@poczta.fm.invalid> / 2015-10-05 15:01:55
W dniu 05.10.2015 o 01:13 (c)RaSz pisze:

> Aby owo zamawianie działało, to należy produkty na bieżąco wpisywać
> do "lodówkowego" miernika zużycia. Bez sensu! To znacznie więcej
> *bezproduktywnej* (zazwyczaj) roboty, niż wybrać się ponownie do
> sklepu...

A może tak...
Zamiast wpisywania - czytnik kodów kreskowych. I nie przy lodówce a przy
lodówce (albo we wszystkich miejscach w których się rozpakowuje zakupy) i
przy koszu na śmieci. I algorytm taki:
- przychodzę z zakupami, przesuwam wszystkie zakupy przed czytnikiem
"wejścia", system wciąga je na listę "produktów posiadanych"
- gdy coś się skończyło, przesuwam opakowanie po produkcie przed
czytnikiem "wyjścia" umieszczonym przy koszu na śmieci (przy okazji
wyrzucania opakowania), system zdejmuje produkt z listy "produktów
posiadanych"

Konieczność wpisania co to za produkt byłaby tylko przy pierwszym zakupie
produktu z danym kodem kreskowym. No chyba, że można skądś wziąć gotową
listę wszystkich kodów.

--
SW3
----
Państwo to wielka fikcja, dzięki której każdy usiłuje żyć kosztem innych.
/Bastiat
 
Czytaj także na forum

Re: [OT] Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

"re" <r...@re.invalid> / 2015-10-05 19:17:43


Użytkownik "SW3"

> Aby owo zamawianie działało, to należy produkty na bieżąco wpisywać
> do "lodówkowego" miernika zużycia. Bez sensu! To znacznie więcej
> *bezproduktywnej* (zazwyczaj) roboty, niż wybrać się ponownie do
> sklepu...

A może tak...
Zamiast wpisywania - czytnik kodów kreskowych. I nie przy lodówce a przy
lodówce (albo we wszystkich miejscach w których się rozpakowuje zakupy) i
przy koszu na śmieci. I algorytm taki:
- przychodzę z zakupami, przesuwam wszystkie zakupy przed czytnikiem
"wejścia", system wciąga je na listę "produktów posiadanych"
- gdy coś się skończyło, przesuwam opakowanie po produkcie przed
czytnikiem "wyjścia" umieszczonym przy koszu na śmieci (przy okazji
wyrzucania opakowania), system zdejmuje produkt z listy "produktów
posiadanych"

Konieczność wpisania co to za produkt byłaby tylko przy pierwszym zakupie
produktu z danym kodem kreskowym. No chyba, że można skądś wziąć gotową
listę wszystkich kodów.
---
To wystarczy zwykła kamera dopasowująca produkty z wyglądu. Pytanie o co
dokładnie komu chodzi. Mnie chodzi o to, że między kuchnią a sklepem jest
prawie cały dzień. Przez ten dzień musiałbym pamiętać co tam mi brakuje a
tak to se tam, gdzie mi brakuje zapiszę by tam gdzie sprzedają kupić. Tyle,
że nie dokładnie tam, gdzie brakuje, czyli kuchni a tam gdzie mam
zapisywaczkę, czyli w pokoju. Niestety niekiedy między kuchnią a pokojem
niekiedy zapomnę, więc wolałbym to sobie zapisywać w kuchni :-) Wystarczy
prosty terminal dotykowy, ale jakby lodówka go miała to bym się na nią nie
pogniewał.
 

Re: [OT] Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

" \(c\)RaSz" <N...@poczta.onet.pl> / 2015-10-05 20:10:20
Użytkownik "re" napisał w
news:muubc8$66g$1@mx1.internetia.pl ...
:
:
: Użytkownik "SW3"
:


: ["SW3":]
: A może tak...
: Zamiast wpisywania - czytnik kodów kreskowych. (...) przy lodówce i
: przy koszu na śmieci. I algorytm taki:
: - przychodzę z zakupami, przesuwam wszystkie zakupy przed czytnikiem
: "wejścia", system wciąga je na listę "produktów posiadanych"
: - gdy coś się skończyło, przesuwam opakowanie po produkcie przed
: czytnikiem "wyjścia" umieszczonym przy koszu na śmieci (przy okazji
: wyrzucania opakowania), system zdejmuje produkt z listy "produktów
: posiadanych"
:



Na to nie wpadłem ;) Natomiast tak mi się wydaje, że z kolei moje
wątpliwości zainspirowały Cię do ich rozwiania, czyli opisanego rozwiązania ;)
No to dołożę cegiełkę: z czasem użytkownicy nauczą się, żeby podrażnić czytnik -
*zanim* dany produkt stopnieje (nomen-omen) w lodówce do zera...


:
: Konieczność wpisania co to za produkt byłaby tylko przy pierwszym zakupie
: produktu z danym kodem kreskowym. No chyba, że można skądś wziąć
: gotową listę wszystkich kodów.
:


Z ową listą nie byłoby większych problemów, można by ją zaimportować z netu.
Natomiast muszę powiedzieć, że w opisanych działaniach mam doświadczenie
*praktyczne*: w przeciągu kilku lat codziennego wbijania zakupów do skanera.
Uczestniczę bowiem w programie badania preferencji konsumenckich, i *wszystkie*
kupowane towary - są u mnie sczytywane skanerem właśnie. I jest to jednak...
upierdliwe. A gdy dodać konieczność ponownego skanowania "na wyjściu" (gdy dany
asortyment się kończy) to byłoby upierdliwe w dwójnasób. No chyba że zamiast
kodów, wprowadzone zostaną czipy z zasięgiem (gdzieś tak) 75 cm? I wtedy lodówka
na bieżąco "zbada swą zawartość" - sama, bez angażowania domowników.



: ---
: To wystarczy zwykła kamera dopasowująca produkty z wyglądu.
: Wystarczy prosty terminal dotykowy,
: ale jakby lodówka go miała to bym się na nią nie pogniewał
: .



Na koniec jednak przypomniał mi się "Rok 1984", i Wielki Brat. Kochani!
Możliwości kontroli *każdego* człowieka, w coraz większym i większym zakresie -
są (zauważcie!) finansowane z naszych własnych kieszeni! Prosty przykład: jakaś
kobiecina zabiła (prawdopodobnie) własne dziecko, po czym usiłowało wepchnąć
policji jakąś-tam legendę. A śledczy wysłali zapytanie do operatora GSM - i ten
dostarczył im "mapę logowania" telefonu owej niewiasty. Dzięki czemu dowiedziano
się, jak-i-kiedy ona poruszała się po mieście. Historia autentyczna, i w
związku z nią pytam się Was, czy nie widzicie, że przecież była ona *śledzona*
cały czas, choć jeszcze nie zrobiła nic przeciw prawu. I *każdy* z nas nosi
takiego szpiega w kieszeni. A gdy jeszcze policja uzyska możliwość kontrolowania
naszych zakupów, i stanu lodówki, i Bóg wie jeszcze czego - to co się ostanie z
naszej wolności? Nic zgoła...



--
Nie oczekuj, iż rząd uzna, że warto wesprzeć także i Ciebie. Są w tym "porządku
dziobania" ludzie, na których rządowym decydentom - zależy ZNACZNIE bardziej.
A dlaczego? Bo umieją się odpowiednio... "odwdzięczyć"! Tylko niesterowany,
w pełni WOLNY rynek - jest transparentny, uczciwy, bezstronny i nieprzekupny!
 

Re: [OT] Re: Jaką kupić ładowarkę do A

Adam <a...@poczta.onet.pl> / 2015-10-05 21:55:04
W dniu 2015-10-05 o 15:01, SW3 pisze:
>(...)
> Konieczność wpisania co to za produkt byłaby tylko przy pierwszym
> zakupie produktu z danym kodem kreskowym. No chyba, że można skądś wziąć
> gotową listę wszystkich kodów.
>

Np: http://www.produktywsieci.pl/

Ale czy wiesz, na czym polega EAN?
W uproszczeniu: producent występuje o nadanie zakresu numerów. Wprowadza
nowy towar, który ewentualnie dopiero znacznie później może pojawić się
w ogólnych bazach danych.
To nie jest od razu, jak np. bazy GLN czy REGON.

Ponadto są kody wewnętrzne 201xxx, kody wagowe czy ilościowe, itp.

Czyli:

* jednak coś ręcznie należałoby dopisywać
* program musiałby rozróżniać strukturę kodów (to raczej trywialne)

A ponadto kody towarów kupowanych na wagę (warzywa, sery, wędlina)
często się niszczą przy rozpakowywaniu.

Moim zdaniem już lepszy byłby wynalazek, który widziałem u ciotki w
późnych latach 70-tych, na lodówce z Ameryki: coś w rodzaju tabliczki, z
rysunkami głównych produktów (masło, ser, jaja, piwo, itp) i suwakiem
(pokrętłem?) dużo / mało / brak / kupić / nie kupować.

Nie pamiętam już szczegółów, ale bardzo to chwaliła.


--
Pozdrawiam.

Adam
 

Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

Adam <a...@poczta.onet.pl> / 2015-10-05 21:56:42
W dniu 2015-10-05 o 09:37, Piotr Gałka pisze:
>
> Użytkownik "re" napisał w wiadomości
> news:mus4c7$n69$1@mx1.internetia.pl...
>
>> Rozumiem, że do pilota nie trzeba innego pilota, ale prawie każde
>> urządzenie, które coś robi powinno być dostępne sieciowo.
> Żeby potem się okazało, że wszystkie lodówki na świecie przeprowadziły
> zmasowany atak na jakieś ważne serwery...
>

No coś Ty? Po pomówienie! Wręcz potwarz ;)

Przecież każdy wie, że lodówki dogadały się z CAN-em w Volkswagenach ;)


--
Pozdrawiam.

Adam
 
2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 ... 13
współpraca