Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.misc.elektronika Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

" \(c\)RaSz" <N...@poczta.onet.pl> / 2015-10-07 00:45:50
6 października 2015 20:12 Użytkownik "J.F." napisał w
news:56140f00$0$27529$65785112@news.neostrada.pl ...
:
: (...)
:
: No, akurat te termostaty potrafia sie popsuc,
: i termometr by sie przydal.
: Ciekawe - w lodowkach termometrow raczej nie
: widzialem - a przeciez nie musza byc elektroniczne ...
:


Nie muszą, ale przecież da się je zrobić *taniej*, niż większość zwykłych,
nie-elektronicznych. Dwa dni temu kupiłem elektroniczny za 16,50 - a słyszałem
o tańszych. Sam układ z wyświetlaczem coś-tam jeszcze musi kosztować, ale zważ,
że do jednego takiego - można do-konstruować *kilka* kabelków z czujnikiem na
końcu, i uzyskać odczyt w wybranych miejscach lodówki: na samym dole, w połowie,
u góry, i w zamrażalniku. Odczyty mogą być przełączane co 2 sekundy, dzięki
czemu nie będą potrzebne dodatkowe przyciski (podnoszące cenę). No ale Jednak z
przyciskami jest możliwe nieco więcej funkcji do zaimplementowania: np.
ustawienie alarmu, gdy temperatura gdzieś zanadto wzrośnie...


:
: Taaa, a jedyne co producenci oferuja, to wiare w marke
: lub przedluzenie gwarancji ... do 5 lat :-)
:


Dla mnie wielce irytujące jest to, że "polityka producentów" idzie ku temu, aby
ludziska Boże broń - *nie* naprawiali uszkodzonego sprzętu. Dowiadywałem się o
koszty naprawy walniętej mikrofali, i ceny były dość... różne.
Pierwszy warsztat: Magnetron 290,00 zł Robocizna 200,00 zł
Drugi: Koszt magnetronu z wymianą ok 300 pln
Trzeci: magnetron kosztuje 203 zł brutto

Zerknąłem jeszcze na Allegro, gdzie sprzedawano jakieś-tam magnetrony, ale
nie wiem, czy tej samej klasy, ani czy były nowe, czy raczej z demontażu, ale
oscylowały ~ 50 złotych.

Nie rozumiem, jak warsztaty mogą wyjść na swoje - z takim cenami. Wszak za nową,
jakąś tanią kuchenkę - zmieszczę się spokojnie w cenie naprawy starej (choć ta
druga jest wyższej klasy).

Czyli bardziej się opłaca wyprodukować nową, niż naprawiać stare graty, no
dobrze, ale... Ale przecież "dzięki" temu wysypiska puchną, i puchną, i zaczyna
pod nie brakować miejsca na obrzeżach miast!



--


Socjaliści, jak wiadomo, swój program kierują do tych, którzy czują się
pokrzywdzeni, i wyzyskiwani. Kiedy więc socjaliści są u władzy - tak
troskliwie dbają o swój elektorat, że i pokrzywdzonych,
i wyzyskiwanych... przybywa!
 
Czytaj także na forum

Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

"J.F." <j...@poczta.onet.pl> / 2015-10-07 09:06:51
Dnia Wed, 7 Oct 2015 00:45:50 +0200, (c)RaSz napisał(a):
> 6 października 2015 20:12 Użytkownik "J.F." napisał w
>: No, akurat te termostaty potrafia sie popsuc,
>: i termometr by sie przydal.
>: Ciekawe - w lodowkach termometrow raczej nie
>: widzialem - a przeciez nie musza byc elektroniczne ...
>:
> Nie muszą, ale przecież da się je zrobić *taniej*, niż większość zwykłych,
> nie-elektronicznych. Dwa dni temu kupiłem elektroniczny za 16,50

No nie wiem, nie wiem - taki alkoholowy czy bimetalowy to chyba i za
5.50 by sie kupilo.

Ale bardziej mi chodzilo o to, ze termometry sa znane od dawna, moglby
w lodowkach byc fabrycznie montowane ... a nie sa.
Kwestia paru centow zysku, czy lepiej dawac klientowi podstaw do
reklamacji ?

>: Taaa, a jedyne co producenci oferuja, to wiare w marke
>: lub przedluzenie gwarancji ... do 5 lat :-)
> Dla mnie wielce irytujące jest to, że "polityka producentów" idzie ku temu, aby
> ludziska Boże broń - *nie* naprawiali uszkodzonego sprzętu. Dowiadywałem się o
> koszty naprawy walniętej mikrofali, i ceny były dość... różne.
> Pierwszy warsztat: Magnetron 290,00 zł Robocizna 200,00 zł
> Drugi: Koszt magnetronu z wymianą ok 300 pln
> Trzeci: magnetron kosztuje 203 zł brutto

Ale w wiekszosci wypadkow ludzie i tak by nie chcieli naprawiac.
Czas pracy serwisanta za drogo kosztuje.
A utrzymanie magazynu czesci tez.

> Nie rozumiem, jak warsztaty mogą wyjść na swoje - z takim cenami. Wszak za nową,
> jakąś tanią kuchenkę - zmieszczę się spokojnie w cenie naprawy starej (choć ta
> druga jest wyższej klasy).

a) nie naprawiaja, zyja z umow na naprawy gwarancyjne, tzn czesto
tylko diagnostyke,

b) naprawiaja, ale drogie i "porzadne" sprzety.

> Czyli bardziej się opłaca wyprodukować nową, niż naprawiać stare graty, no
> dobrze, ale... Ale przecież "dzięki" temu wysypiska puchną, i puchną, i zaczyna
> pod nie brakować miejsca na obrzeżach miast!

Mamy obowiazkowy recykling.
Poza tym wszystko zalezy od jakosci, jesli wytrzyma tych ...nascie lat
... bedziesz chcial naprawiac ?

J.
 

Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

"ACMM-033" <v...@interia.pl> / 2015-10-07 13:02:23

Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości
news:56140f00$0$27529$65785112@news.neostrada.pl...
>>Otwieram radio - Lenin...
>>Otwieram telewizor - Lenin...
>>Boję się otworzyć lodówkę...
>>Dziś w miejsce "Lenin" trzeba wpisać "Facebook", a reszta jest
>>identycznie.
>
> Ano, tak jest, pewne rzeczy sa naturalne, ale co robi FB na stronie banku
> to prawde mowiac nie wiem.

W ogóle niepokoi mnie opcja na stronie banku "zaloguj się przez FB".
Osobliwość, że tak powiem.
Ogromna pokusa dla crackerów, coby komuś nawywijać.

> Ale co by nie mowic, to zakupy wymagaja listy, uzgodnienia z zona,
> sprawdzenia zawartosci lodowki (no chyba ze tylko piwo zawiera i na
> pierwszy rzut oka widac, ze zapas spadl do polowy :-).

No... a do tego raczej nie potrzebuję FB. OK, jak już idziemy z duchem
czasu, to prosty komputer z kontrolą zapasów, brakuje, to domówi w sklepie
mailem stosownie podpisanym, o FB nawet nie wiedząc.
Zresztą, sam to kontroluję i jak widzę, że picie się kończy, po prostu biorę
10 złotych, kupuję trzy napoje i mam na kilka dni.

>
> I tu jak najbardziej wspomaganie moze sie przydac, a w lodowce sie
> informacja koncentruje.

Jak najbardziej, wsparcie to dobra rzecz. Tylko bym nie chciał, aby mi na
siłę wciskało "picie ci się kończy, idź kup", mimo, że mu odpowiadam, tak,
kurwa, wiem, ale nie teraz, w pełni świadomie. Aby nie było mądrzejsze ode
mnie i samo tego picia nie zamawiało, jeśli sobie tego nie życzę, powodu
maszynie zdradzać nie muszę.

> Zeby tak chciala sama zliczyc co ma w srodku i podac co sie konczy :-)

Tylko w jaki sposób?

> A komunikacja z zona i dziecmi przez FB naturalna :-)

FB samo w sobie uważam za nienaturalne.

> No, akurat te termostaty potrafia sie popsuc, i termometr by sie przydal.

Nie mówię, że nie!

> Ciekawe - w lodowkach termometrow raczej nie widzialem - a przeciez nie
> musza byc elektroniczne ...

Właśnie, nie muszą. Co do termometrów - w domowych rzeczywiście raczej nie,
ale takie sklepowe, barowe, to często termometry mają. I gwarantuję, że
elektroniki zawierać nie muszą.

>
>>Moim gadżetem w lodówce jest agregat chłodniczy i jest mi ten gadżet
>>naprawdę potrzebny :)) I już na poważnie - jestem gotów dobrze zapłacić za
>>to, aby agregat działał sprawnie przez wiele lat.
>
> Taaa, a jedyne co producenci oferuja, to wiare w marke lub przedluzenie
> gwarancji ... do 5 lat :-)

No cóż... pozostaje więc szukać, na rynku mocno wtórnym, jakiegoś złoma
sprzed lat kilkudziestu, mój Polar wygląda trochę (mniejsza o powód) jak psu
z dupy wyjęty, ale DZIAŁA. Bo co mi po pięknej, ślicznej, "dyzajnerskiej"
lodówce, która mi się zdupcy po 3 latach? I muszę wzywać serwis i bulić, bo
supercyfrowy kontroler stwierdził, że nie dostał na czas logicznej jedynki
na trzecim pinie czujnika entropii pogody? A znaczenie jego jest
mniej-więcej takie, jak tego, czy przedziałek czesząc się zrobię po lewej,
czy po prawej stronie. Ale JEST :P

--
Telespamerzy:
814605413 222768000 616285002 845383900 224093185 896510439 896126048
222478125 222478457 814605444 717857100 222478205 616279900 222478190
 

Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

"ACMM-033" <v...@interia.pl> / 2015-10-07 13:12:54

Użytkownik " (c)RaSz" napisał w wiadomości
news:56144f0d$0$604$65785112@news.neostrada.pl...
> : Ciekawe - w lodowkach termometrow raczej nie
> : widzialem - a przeciez nie musza byc elektroniczne ...
> :
>
>
> Nie muszą, ale przecież da się je zrobić *taniej*, niż większość zwykłych,

No przecież.

> nie-elektronicznych. Dwa dni temu kupiłem elektroniczny za 16,50 - a
> słyszałem
> o tańszych. Sam układ z wyświetlaczem coś-tam jeszcze musi kosztować, ale
> zważ,
> że do jednego takiego - można do-konstruować *kilka* kabelków z czujnikiem
> na
> końcu, i uzyskać odczyt w wybranych miejscach lodówki: na samym dole, w
> połowie,
> u góry, i w zamrażalniku. Odczyty mogą być przełączane co 2 sekundy,
> dzięki
> czemu nie będą potrzebne dodatkowe przyciski (podnoszące cenę). No ale
> Jednak z

O ile mogą podbić? Przycisk na Wolumenie, to koło złotówki...? Bieda, zyla
mi szkoda... nie przesadzajmy, nie zbiednieje się od dodatkowego guziczka.
Choć zdaje sobie sprawę, że za tę złotówkę, to producent sobie może
dziesięciokroć tyle policzyć... Też nie zbiednieję, a wygodniej będzie.

> przyciskami jest możliwe nieco więcej funkcji do zaimplementowania: np.
> ustawienie alarmu, gdy temperatura gdzieś zanadto wzrośnie...

Z pewnością było by to pomocne.

> : Taaa, a jedyne co producenci oferuja, to wiare w marke
> : lub przedluzenie gwarancji ... do 5 lat :-)
> :
>
>
> Dla mnie wielce irytujące jest to, że "polityka producentów" idzie ku
> temu, aby
> ludziska Boże broń - *nie* naprawiali uszkodzonego sprzętu. Dowiadywałem
> się o
> koszty naprawy walniętej mikrofali, i ceny były dość... różne.
> Pierwszy warsztat: Magnetron 290,00 zł Robocizna 200,00 zł
> Drugi: Koszt magnetronu z wymianą ok 300 pln
> Trzeci: magnetron kosztuje 203 zł brutto

Wychodzi więc na to, że taniej/korzystniej rozebrać sprzęt, wyciągnąć
magnesy z uszkodzonej... o ku...(1) lampy, trafo wykorzystać do jakiegoś
zasilaczyka, z silniczków porobić wiatraczki, lub mieszadełka do herbaty, a
lampkę zamontować w kiblu, by nie trzeba było górnej świecić. Jeśli ma
grilla, wykorzystać zimą...

>
> Zerknąłem jeszcze na Allegro, gdzie sprzedawano jakieś-tam magnetrony, ale
> nie wiem, czy tej samej klasy, ani czy były nowe, czy raczej z demontażu,
> ale
> oscylowały ~ 50 złotych.
>
> Nie rozumiem, jak warsztaty mogą wyjść na swoje - z takim cenami. Wszak za
> nową,

Bo są pewnie tylko one. To sobie mogą dowolnie ciągnąć ceny. Stachu Złota
Rączka zrobi to za nie więcej, jak ćwierć ceny, klient będzie zadowolony,
Stachu zadowolony, bo na flaszkę będzie, lub sobie odłoży na coś...

> jakąś tanią kuchenkę - zmieszczę się spokojnie w cenie naprawy starej
> (choć ta
> druga jest wyższej klasy).

W poprzednim moim cyfraku spitoliła się mechanika obiektywu. To szukam, jaki
serwis mi to zrobi. Ceny takie, że korzystniej mi było kupić nowy aparat, bo
i funkcji więcej i lepszy w ogóle. I wodoszczelny do tego.

>
> Czyli bardziej się opłaca wyprodukować nową, niż naprawiać stare graty, no

Takowoż.

> dobrze, ale... Ale przecież "dzięki" temu wysypiska puchną, i puchną, i
> zaczyna
> pod nie brakować miejsca na obrzeżach miast!

I co ciekawsze, (1) produkuje się lampy, które podobno są be dla
środowiska...

--
Telespamerzy:
814605413 222768000 616285002 845383900 224093185 896510439 896126048
222478125 222478457 814605444 717857100 222478205 616279900 222478190
 

Re: Jaką kupić ładowarkę do AA(+A

"J.F." <j...@poczta.onet.pl> / 2015-10-08 15:51:50
Użytkownik "ACMM-033" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:mv2u2q$ea7$1@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości
>> Ale co by nie mowic, to zakupy wymagaja listy, uzgodnienia z zona,
>> sprawdzenia zawartosci lodowki (no chyba ze tylko piwo zawiera i na
>> pierwszy rzut oka widac, ze zapas spadl do polowy :-).

>No... a do tego raczej nie potrzebuję FB.

Nie potrzebuje. Ale z drugiej strony - dla wielu FB jest naturalnym
sposobem komunikacji.
Wiec dla nich lepiej jak przez FB niz jakies osobne aplikacje, strony
itp.

> OK, jak już idziemy z duchem czasu, to prosty komputer z kontrolą
> zapasów, brakuje, to domówi w sklepie mailem stosownie podpisanym, o
> FB nawet nie wiedząc.

Mozna i tak, ale jak nie zamawia automatycznie, to przyda sie taka
lista, dostepna z internetu itp ...

>Zresztą, sam to kontroluję i jak widzę, że picie się kończy, po
>prostu biorę 10 złotych, kupuję trzy napoje i mam na kilka dni.

nad piwem latwo zapanowac, ale jak tych artykulow jest kilkadziesiat,
to juz gorzej.

>> I tu jak najbardziej wspomaganie moze sie przydac, a w lodowce sie
>> informacja koncentruje.
>Jak najbardziej, wsparcie to dobra rzecz. Tylko bym nie chciał, aby
>mi na siłę wciskało "picie ci się kończy, idź kup", mimo, że mu
>odpowiadam, tak, kurwa, wiem, ale nie teraz, w pełni świadomie.

No widzisz - najlepiej jakby lodowka udostepniala swoj stan w
internecie i jeszcze podkreslala artykuly ponizej stanu minimalnego.
Ba - mogla by nawet sortowac w kolejnosci polek w odwiedzonym markecie
:-)

>Aby nie było mądrzejsze ode mnie i samo tego picia nie zamawiało,
>jeśli sobie tego nie życzę, powodu maszynie zdradzać nie muszę.

Wodka sie szybko nie psuje :-)

>> Zeby tak chciala sama zliczyc co ma w srodku i podac co sie konczy
>> :-)
>Tylko w jaki sposób?

To jest problem techniczny, a my tu o pożądanym kierunku ewolucji
lodowki :-)

>> Ciekawe - w lodowkach termometrow raczej nie widzialem - a przeciez
>> nie musza byc elektroniczne ...

>Właśnie, nie muszą. Co do termometrów - w domowych rzeczywiście
>raczej nie, ale takie sklepowe, barowe, to często termometry mają. I
>gwarantuję, że elektroniki zawierać nie muszą.

Tam to Sanepid chyba wymaga.

J.
 
współpraca