Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.misc.elektronika [OT] Tumanisci

[OT] Tumanisci

Re: [OT] Tumanisci

Jawi <g...@poczta.fm> / 2015-09-29 20:06:07
W dniu 2015-09-29 o 14:05, RoMan Mandziejewicz pisze:
> Psychologowie potrzebni do rozmów kwalifikacyjnych. Poza tym - ludzie
> nie odróżniają magistra psychologii od lekarza medycyny -
> psychiatry...
Prawda, ale jedni i drudzy bardzo potrzebni, nie mają chyba nic
wspólnego z humanistami, szczególnie chyba tymi z artykułu stricte
"japońskimi".

--
"Lubię pracować, a nawet palę się do roboty. Praca tak mnie urzeka,
że mogę całymi godzinami siedzieć i patrzyć na nią"
 
Czytaj także na forum

Re: [OT] Tumanisci

Mario <M...@w.pl> / 2015-09-29 20:29:07
W dniu 2015-09-29 o 14:05, RoMan Mandziejewicz pisze:
> Hello J.F.,
>
> Tuesday, September 29, 2015, 1:55:04 PM, you wrote:
>
>> RoManie - cos dla Ciebie
>> http://nauka.newsweek.pl/studia-w-japonii-tokio-zamyka-kierunki-humanistyczne,artykul y,371145,1.html
>> "Na polecenie ministerstwa edukacji japońskie uniwersytety wygaszają
>> kierunki humanistyczne i społeczne. Powód? Zdaniem rządu w Tokio
>> absolwenci takich studiów nie będą potrzebni na rynku pracy"
>> No no - moze byc ciekawie.
>> A u nas psychologia chyba nadal oblezona ... czyzby praca byla ?
>
> Psychologowie potrzebni do rozmów kwalifikacyjnych. Poza tym - ludzie
> nie odróżniają magistra psychologii od lekarza medycyny -
> psychiatry...

Skąd opinia, że nie rozróżniają? Raczej nie spotykam takich ludzi. Inna
sprawa, że zarówno psycholog jak i psychiatra może być psychoterapeutą,
więc na tym polu mogą nie być rozróżnialni.


--
pozdrawiam
MD
 

Re: [OT] Tumanisci

"wt" <s...@poczta.onet.pl> / 2015-09-29 20:31:32
> "Na polecenie ministerstwa edukacji japońskie uniwersytety wygaszają
> kierunki humanistyczne i społeczne. Powód? Zdaniem rządu w Tokio
> absolwenci takich studiów nie będą potrzebni na rynku pracy"
>
W banku preferują pracownika po uniwersyteckim kierunku matematycznym. W
firmie zatrudniają księgowego po politechnicznym kierunku. Poza tym
techniczne wykształcenie jest przydatne wszędzie, bez względu na państwo,
ustruj...



---
Ta wiadomosc zostala sprawdzona na obecnosc wirusow przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
 

Re: [OT] Tumanisci

Adam <a...@poczta.onet.pl> / 2015-09-29 20:53:21
W dniu 2015-09-29 o 20:29, Mario pisze:
> W dniu 2015-09-29 o 14:05, RoMan Mandziejewicz pisze:
>> Hello J.F.,
>>
>> Tuesday, September 29, 2015, 1:55:04 PM, you wrote:(...)
>> Psychologowie potrzebni do rozmów kwalifikacyjnych. Poza tym - ludzie
>> nie odróżniają magistra psychologii od lekarza medycyny -
>> psychiatry...
>
> Skąd opinia, że nie rozróżniają? Raczej nie spotykam takich ludzi. Inna
> sprawa, że zarówno psycholog jak i psychiatra może być psychoterapeutą,
> więc na tym polu mogą nie być rozróżnialni.
>

No cóż, kiedyś na studiach słyszałem o prostym rozróżnieniu:
psycholog leczy słowem, psychiatra zaś lekami.


--
Pozdrawiam.

Adam
 

Re: [OT] Tumanisci

Jawi <g...@poczta.fm> / 2015-09-29 20:55:38
W dniu 2015-09-29 o 19:48, Sebastian Biały pisze:
>
> Nie da rady u nas. Gdzie by się podziało te całe towarzystwo które
> zamiast "ośrodków naukowych" widzi tylko "uczelnie"? Nie tak dawno była
> cała kampania w mediach kiedy to profesorowie tumanistyki wypłakiwali w
> gazetach oczy że tumanista jest niezwykle cenny na rynku bo zna
> angielski, jest elastyczny i w ogóle i nikt go nie chce. Ale zapraszają.
> Nie dziwie się wcale, brak studentów oznacza że po chwili mcdonalds
> zatruni wielu doktorów historii sztuki. Lobby nie pozwoli, zostaje jak
> teraz.
Wielu takich humanistów tłumaczy później wszelkiej maści dokumentację
techniczne i są one jakie są.
Problem nie w tym, że humanistów się chce czy nie chce. Ale wartość
każdego zawodu powinna być weryfikowana poprzez popyt na rynku pracy. I
mamy nadzieje doczekać właśnie takiego czasu. Bez sztucznego
utrzymywania kierunków, modnych, łatwych i przyjemnych.
Natomiast problem, który Japonię w omawianym tu artykule dotknął, to
konserwatywne podejście chyba do bezrobocia. Tam bezrobotny jest
szczególnie drogi dla państwa. Zasiłki są stosunkowo wysokie,
bezrobotnym artystą/humanistą być, to nie jest takie złe. Skoro nie da
się zniechęcić przyszłych studentów do kierunków "nieproduktywnych" po
dobroci, to się zapowiada likwidację tych kierunków.
Odważny krok.

> A problem sięga głebiej, stada tumanistów obsadziły stanowiska decyzyjne
> w sprawie edukacji niższego szczebla, w związku z czym przyszły student
> nie ma za wielkich szans na politechnikach. Jesteśmy juz na straconej
> pozycji od 10 lat. Kraj konsumentów i prawników się szykuje.
Ale ci prawnicy muszą z czegoś żyć, czyli nie jest tak źle, popyt na
usługi jest.
Czy jest tak źle czy nie, nie wiem.
Od roku 1944 (wliczając rząd na wygnaniu) mieliśmy 7! (siedmiu!), nie
silnia 7 :) ministrów edukacji po politechnikach, czy ogólnie
specjalistów w naukach ścisłych.
Biorąc pod uwagę, czego dzisiaj potrzeba, to zdecydowanie chyba mało.
Kadencja co niektórych trwała rok.

--
"Lubię pracować, a nawet palę się do roboty. Praca tak mnie urzeka,
że mogę całymi godzinami siedzieć i patrzyć na nią"
 
współpraca