Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.rec.lotnictwo Skoki do wody z dużej wysoko¶ci

Skoki do wody z dużej wysoko¶ci

Re: Skoki do wody z dużej wysoko¶ci

emil <e...@gmail.com> / 2011-06-19 16:24:18
W dniu 2011-06-19 13:21, Robert Tomasik pisze:
> Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" napisał w
> wiadomo¶ci news:itkhbm$hts$1@news.onet.pl...
>
>> Kto¶ mógłby ten temat rozszerzyć?
>
> Paralotniarze maj± takie spadochrony ratownicze. One spowalniaj±
> opadanie. Pod tym adresem
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_graniczna jest
> wywód, z którego wynika, że prędko¶ć spadania skoczka może oci±gn±ć 320
> km. Moim zdaniem nie ma możliwo¶ci przeżycia upadku z tak± prędko¶ci±
> przez człowieka. Je¶li nawet nie zginie w chwili kontaktu z wod±, to
> skutki opóĽnienia spowodowanego zmian± ¶rodowiska będ± ¶miertelne i albo
> dojdzie do krwotoku wewnętrznego, albo uszkodzenia kręgosłupa. Po za tym
> latem nad zbiornikami wodnymi s± pr±dy opadaj±ce. Grunt jest cieplejszy
> od wody, Zatem raczej paralotniarze będ± latali nad gruntem, a nie wod±.
>
> Być może Twój kolega nie do¶ć dokładnie słyszał o tym, jak się skacze na
> spadochronie do wody. Otóż faktycznie przy l±dowaniu na wodzie,
> zwłaszcza z oporz±dzeniem, należy się wypi±ć z uprzęży i skoczyć - ale z
> kilku metrów. Chodzi o to, by skoczka nie nakrył spadochron, bo ciężko
> się pływa pod szmat± i to jeszcze w¶ród licznych linek. Ale to chodzi o
> kilka metrów, a nie kilometrów.

Serio z tym skakaniem do wody?
Bo generalnie jest cholernie trudno okre¶lić wysoko¶ć do gładkiej tafli
wody, ja bym wolał nożem ci±ć się przez szmatę niż ryzykować skok.

Szkolenie do skoków ratowniczych miałem z 13 lat temu ale je¶li dobrze
pamiętam to instruktor spadochronowy mówił żeby tak nie robić i wypinać
się po dotknięciu nogami tafli wody.

Z tym paralotniami to nie chodzi o spadochron bo ten powonień spowalniać
poniżej 6m/s , ale o to że jak spadochron zapl±cze się w paralotnie lub
pilot zablokuje się w spirali i takiej cfg. walnie w wodę to będzie
mniej bolało niż o ziemię.
 
Czytaj także na forum

Re: Skoki do wody z dużej wysoko

"Robert Tomasik" <r...@gazeta.pl> / 2011-06-19 18:35:20
Użytkownik "emil" napisał w wiadomości
news:itl0qe$tq8$1@opal.futuro.pl...
>W dniu 2011-06-19 13:21, Robert Tomasik pisze:
>> Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" napisał w
>> wiadomości news:itkhbm$hts$1@news.onet.pl...
>>
>>> Ktoś mógłby ten temat rozszerzyć?
>>
>> Paralotniarze majÄ… takie spadochrony ratownicze. One spowalniajÄ…
>> opadanie. Pod tym adresem
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_graniczna jest
>> wywód, z którego wynika, że prędkość spadania skoczka może ociągnąć 320
>> km. Moim zdaniem nie ma możliwości przeżycia upadku z taką prędkością
>> przez człowieka. Jeśli nawet nie zginie w chwili kontaktu z wodą, to
>> skutki opóźnienia spowodowanego zmianą środowiska będą śmiertelne i albo
>> dojdzie do krwotoku wewnętrznego, albo uszkodzenia kręgosłupa. Po za tym
>> latem nad zbiornikami wodnymi sÄ… prÄ…dy opadajÄ…ce. Grunt jest cieplejszy
>> od wody, Zatem raczej paralotniarze będą latali nad gruntem, a nie wodą.
>>
>> Być może Twój kolega nie dość dokładnie słyszał o tym, jak się skacze na
>> spadochronie do wody. Otóż faktycznie przy lądowaniu na wodzie,
>> zwłaszcza z oporządzeniem, należy się wypiąć z uprzęży i skoczyć - ale z
>> kilku metrów. Chodzi o to, by skoczka nie nakrył spadochron, bo ciężko
>> się pływa pod szmatą i to jeszcze wśród licznych linek. Ale to chodzi o
>> kilka metrĂłw, a nie kilometrĂłw.
>
> Serio z tym skakaniem do wody?
> Bo generalnie jest cholernie trudno określić wysokość do gładkiej tafli
> wody, ja bym wolał nożem ciąć się przez szmatę niż ryzykować skok.

Serio. Sposób jest prosty. Wypinasz się i lecisz trzymając rękami szelek.
Jak zasobnik wiszÄ…cy na lince dotyka wody, to siÄ™ puszczasz. To jest
właśnie kilka metrów. Móiłem o skokach desantowych. Jak worka nie masz, to
faktycznie pewnie przydotknięciu wody. W każdym razie lądowanie w uprzęży
jest dość niebezpieczne.
>
> Szkolenie do skoków ratowniczych miałem z 13 lat temu ale jeśli dobrze
> pamiętam to instruktor spadochronowy mówił żeby tak nie robić i wypinać
> się po dotknięciu nogami tafli wody.

No dokładnie. Ale wypiąć się musisz wyżej.
>
> Z tym paralotniami to nie chodzi o spadochron bo ten powonień spowalniać
> poniĹĽej 6m/s , ale o to ĹĽe jak spadochron zaplÄ…cze siÄ™ w paralotnie lub
> pilot zablokuje się w spirali i takiej cfg. walnie w wodę to będzie mniej
> bolało niż o ziemię.

Być może. W sumie lepiej, niż w ziemię, ale na pewno nie z kilku kilometrów
bez niczego, bo to zadnych szans nie daje. No moze prawie, bo opisano w
literaturze chyba ze dwa przypadki przeĹĽycia takich upadkĂłw. Jeden strzelca
z trafionego bombowca i drugi jakiejś stiuardesy. Druga sprawa, to pułap
lotĂłw paralotni. Sam nie latam, ale mam kolegÄ™, ktĂły siÄ™ w to bawi ze dwa
lata. Nie dam sobie nic uciąć, ale oni chyba nei latają ponad 2.500 m. No
to raczej ciężko spaść w takiej sytuacji z 4 km. Ale podobno chmury mogą
wciągać i bywało, że ktoś się przeleciał na 10 km, ale to zawsze kończy się
bardzo powaĹĽnie z powodu zimna i braku tlenu.
 

Re: Skoki do wody z dużej wysoko

Wędrowniczek <N...@EU.PL> / 2011-06-19 23:31:53
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał:
[...]
> Serio. Sposób jest prosty. Wypinasz się i lecisz trzymając rękami szelek.
> Jak zasobnik wiszÄ…cy na lince dotyka wody, to siÄ™ puszczasz.
[...]

Tak właśnie robiliśmy to jakieś 30 lat temu w wojsku.

--
WÄ™-ek
 

Re: Skoki do wody z dużej wysoko

"Robert Tomasik" <r...@gazeta.pl> / 2011-06-20 00:32:48
Użytkownik "Wędrowniczek" napisał w wiadomości
news:4dfe6acb$0$2451$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Robert Tomasik" napisał:
> [...]
>> Serio. Sposób jest prosty. Wypinasz się i lecisz trzymając rękami
>> szelek. Jak zasobnik wiszÄ…cy na lince dotyka wody, to siÄ™ puszczasz.
> [...]
>
> Tak właśnie robiliśmy to jakieś 30 lat temu w wojsku.

:-)
 

Re: Skoki do wody z dużej wysoko¶ci

"saturn5 " <s...@WYTNIJ.gazeta.pl> / 2011-06-20 03:23:59
>> otóż mój kolega twierdzi,

Zmien lepiej kolegow bo ten wyraznie majaczy.

Bylo setki prob sambojczych skokow z mostu Zlota Wrota w San Francisco,
wysokosc zaledwie okolo 75 m. Tylko drobny procent (okolo 2%) tych ludzi
przezywa taki skok, coprawda to nie zadni komandosi ale to tez tylko "glupie"
75 m.


--
 
współpraca