Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.rec.akwarium Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

f...@poczta.onet.pl / 2011-07-04 11:51:27

> Wypowiedź w kasie pkp nie odnosiła się do mnie, a brzmiała mniej więcej tak:
> "jak panu nie pasuje, to niech se pan pekaesem jedzie!".

A czy nie na tym polega wolny rynek? Jak ci sie nie podoba towar/usluga
oferowane przez jedna firme, mozesz poszukac innej. Problemy pojawiaja
sie wowczas, gdy dostawca jest monopolista lub prawie monopolista, i
innych opcji nie ma - a na Allegro akurat monopolistow
raczej nie uswiadczysz.

W kazdej transakcji *obie strony* powinny sie zachowywac przyzwoicie.
W granicach wyznaczonych przez te przyzwoitosc obie maja tez prawo
dbac o wlasny interes. I wszystkie firmy to czynia. "Klient nasz pan",
"klient ma zawsze racje" itp. to sa po prostu slogany. Oczywiscie zaden
zdrowy na umysle szef nie chcialby, aby jego pracownik mowil ludziom
wprost to samo, co ta kasjerka - ale i taki pracownik, ktory da sie naciac
nieuczciwemu kupujacemu na ciezkie pieniadze (bo przeciez klient ma
zawsze racje...) raczej awansu nie dostanie.

Warto tez pamietac, ze duze firmy po prostu stac na efektowne gesty
wobec klientow (rowniez takie, ktore narazaja je na straty wskutek
nieuczciwosci czy bezmyslnosci kupujacego), bo maja duze obroty,
odpowiednio ustawione ceny itp. Zas na Allegro wiekszosc sprzedawcow
to nadal osoby prywatne, lub prowadzace dzialalnosc gospodarcza na bardzo
mala skale. To oczywiscie nie zwalnia ich od obowiazku uczciwosci - ale tez
nie mozna od nich oczekiwac, ze beda sobie sami robic kuku. Inne nastawienie
ma pan prezes spolki z.o.o, ktory moze po plajcie po prostu przejsc do
innej firmy, a inne - ktos, kto inwestuje wlasne, ciezko zarobione
grosze. Mnie naprawde smiesza i irytuja tacy ludzie, ktorzy szukaja na
Allegro okazji, zeby cos kupic za bezcen, a potem oczekuja, ze to dostana
na zlotej tacy, i jeszcze ktos im tylek podetrze... Ja np. sprzedawalam
angielskie ksiazki z wlasnej kolekcji, naprawde okazyjnie - a i tak
jeden czlowiek mial do mnie pretensje, ze "nie dbam o klienta", bo
nie chcialam mu zakupionego towaru podwiezc (ksiazka warta 40 zl,
sprzedana za 15, a ja mam jeszcze przejechac na wlasny koszt prawie
10 km...)

A wracajac do kwestii komentarzy - poniewaz komentarz to ocena
transakcji, jest chyba logiczne, ze wystawiamy ja po *zakonczeniu*
tejze. Zas wlasnie dla *odpowiedzialnego* sprzedawcy transakcja
wysylkowa jest zakonczona dopiero wtedy, gdy klient otrzyma towar i go
zaakceptuje. Skoro taki madrala nie wystawia komentarza i w zaden
inny sposob sie ze mna nie kontaktuje, skad mam wiedziec, ze towar
otrzymal i nie ma zastrzezen...?

Pozdrawiam
Anka

--
 
Czytaj także na forum

Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

Krzysztof Chajęcki <k...@gmail.com> / 2011-07-04 12:03:29
Dnia Mon, 04 Jul 2011 11:51:27 +0200, faolanWYTNIJTO napisał(a):



> wysylkowa jest zakonczona dopiero wtedy, gdy klient otrzyma towar i go
> zaakceptuje. Skoro taki madrala nie wystawia komentarza i w zaden inny
> sposob sie ze mna nie kontaktuje, skad mam wiedziec, ze towar otrzymal i
> nie ma zastrzezen...?

przypomniał mi się inny przykład - sprzedawałem jacht. Gość wylicytował,
potem nie dostał kredytu i transakcja nie została sfinalizowana. Ja byłem
w plecy na kolejne ogłoszenie (prawie 100PLN) koszty postoju przez
kolejny miesiąc czy dwa (zdaje 150zł miesięcznie). Po długim namyśle
wystawiłem komentarz neutralny, chociaż należał się negatyw, bo poniosłem
stratę i koleś się nie wywiązał z umowy, ale też rozumiałem, że uzyskanie
w dzikim kraju Polska kredytu na 35-letni jacht, bez względu nie jego
stan, graniczy z niemożliwością. Efekt???? Dostałem negatywa, bo gość
stwierdził, że miesiąc czy półtora po transakcji to za późno na
komentarz, a sam mnie trzymał z decyzją parę tygodni... Jak takiego
człowieka ocenić???

--
pozdrawiam
meping
 

Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

Piotr Piesik <p...@poczta.onet.pl> / 2011-07-05 18:35:01
W dniu 2011-07-04 11:51, faolanWYTNIJTO@poczta.onet.pl pisze:
> Warto tez pamietac, ze duze firmy po prostu stac na efektowne gesty
> wobec klientow (rowniez takie, ktore narazaja je na straty wskutek
> nieuczciwosci czy bezmyslnosci kupujacego), bo maja duze obroty,
> odpowiednio ustawione ceny itp. Zas na Allegro wiekszosc sprzedawcow
> to nadal osoby prywatne, lub prowadzace dzialalnosc gospodarcza na bardzo
> mala skale.

Staram się po prostu unikać "super sprzedawców", bo zauważyłem że dobre
podejście do klienta mają raczej ci "mniejsi". Jak ktoś ma wystawione
kilka tys. drobnych przedmiotów za bezcen, to nie wierzę w obsługę na
poziomie, bo niby za co miałby tę obsługę utrzymać?

Zwykle ci ludzie mają po kilkaset negatywów, co w praktyce oznacza, że
powinni mieć ich kilka tysięcy, ale większość kupujących boi się odwetu.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Komentarz wg mnie nie powinien być
straszakiem chroniącym sprzedawcę przed zasłużonym lub niezasłużonym
negatywem ze strony klienta.

Komentarze nie mają być dawane za komentarze, tylko za TRANSAKCJE.

Gdyby sprzedawca napisał "wystawiam komentarz po otrzymaniu informacji,
że Kupujący otrzymał towar", to brzmi zupełnie inaczej niż "wystawiam
komentarz po otrzymaniu komentarza od kupującego". To ostatnie to nic
innego jak zakamuflowana groźba w stylu "spróbuj na mnie donieść, to
popamiętasz!".


pozdrowionka
Piotr
 

Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

Piotr Piesik <p...@poczta.onet.pl> / 2011-07-05 18:39:07
W dniu 2011-07-04 12:03, Krzysztof Chajęcki pisze:
> przypomniał mi się inny przykład - sprzedawałem jacht. Gość wylicytował,
> potem nie dostał kredytu i transakcja nie została sfinalizowana.

No to wg mojej zasady (zapłacił = pozytyw) nie powinien dostać pozytywa,
bo nie zapłacił.

Miałem kiedyś podobną sytuację z samochodem. Klient nie kupił, jednak
pokrył moje koszty i dałem mu pozytywa.

Zresztą oba przypadki przemawiają za tym, że do takich przedmiotów jak
pojazdy, statki, nieruchomości, idea Allegro nijak nie pasuje. Po prostu
wykorzystuje się system aukcyjny jako tablicę ogłoszeń.


P.
 

Re: [OT] Re: [sprzedam] Biokulki

JA <marb67[beztego]@bb.home.pl> / 2011-07-05 22:51:19
On 2011-07-05 18:35:01 +0200, Piotr Piesik said:

> Gdyby sprzedawca napisał "wystawiam komentarz po otrzymaniu informacji,
> że Kupujący otrzymał towar", to brzmi zupełnie inaczej niż "wystawiam
> komentarz po otrzymaniu komentarza od kupującego". To ostatnie to nic
> innego jak zakamuflowana groźba w stylu "spróbuj na mnie donieść, to
> popamiętasz!".

Piotrze, zerknij z łaski swojej na link, który Ci wcześniej podesłałem.
Zobacz kto pierwszy i jaki komentarz wystawił.
Warto czytać między wierszami, co ludzie piszą. Albo jak piszą.
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
 
Martyna Kasperska 2011-08-15 18:22
mayky 2011-08-15 17:12
"w-2" 2011-07-29 10:48
"Maciej B. " 2011-07-13 06:56
sikurasaka 2011-07-07 21:27
faolanWYTNIJTO@po... 2011-07-03 14:07
Adam Mowny 2011-07-02 14:09
Pawel 2011-05-25 18:27
BML 2011-05-24 14:00
"tygryseek" 2011-03-13 09:02
współpraca