Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.sci.psychologia Bolszewicy

Bolszewicy

Bolszewicy

glob <r...@gmail.com> / 2015-03-23 23:34:09
Ciągle w polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy z tych ludzi wypływające.
Prasę otwieramy i co widzimy, konserwatyści za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd.
No właśnie problem polega na tym że to nie są konserwatyści.
Dlaczego?
Dlatego że konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten kręgosłup wygląda tak; Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie korzystam, moje wartości dotyczą mojej osoby.
Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?
Dlatego że to domena bolszewików, to oni uwielbiają taplać się w stadzie i innych zmuszać do rzeczy, których sami nie przestrzegają, kwitnie hipokryzja, bo nie są to przekonania ich osobiście życiowo przemyślane, tak im nakazano i chcą nakazać innym, osobiście nie wykonują rzeczy które twierdzą. Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce przezentować. W polsce nie ma konserwatyzmu mamy bolszewików, którzy obecnie robią to samo co robili dla mocodawcy kościelnego, bez kręgosłupa moralnego są zawsze gotowi się sprzedać czy wieje ze wschodu czy z zachodu.
 
Czytaj także na forum

Re: Bolszewicy

LeoTar <L...@wp.pl> / 2015-03-24 08:35:17
glob pisze:

> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy z
> tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy, konserwatyści
> za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd. No właśnie problem
> polega na tym że to nie są konserwatyści. Dlaczego? Dlatego że
> konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten kręgosłup wygląda tak;
> Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie korzystam, moje wartości
> dotyczą mojej osoby.

A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej społeczności
został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się kupy tylko na
siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia różnych zjawisk
społecznych, które obnażają wszystkie słabości konstrukcji. Co byś zrobił?


> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


> Dlatego że to domena bolszewików, to oni uwielbiają taplać
> się w stadzie i innych zmuszać do rzeczy, których sami nie
> przestrzegają, kwitnie hipokryzja, bo nie są to przekonania ich
> osobiście życiowo przemyślane, tak im nakazano i chcą nakazać innym,
> osobiście nie wykonują rzeczy które twierdzą.

Przecież oni, ci bolszewicy, są zaledwie częścią społeczeństwa i
zbudowali swoją moralność na tym samym błędzie na którym zbudowali swoja
moralność religianci. Więc zarówno jedni jak i drudzy utrzymują swoje
konstrukcje społeczne w równowadze stosując przemoc; gdyby jej nie
stosowali ich budowle zawaliłyby się co zresztą można poobserwować w
całkiem nieodległej przeszłości. A teraz szykuje się nam rozpierducha
wśród pseudo-konserwatystów co już można dostrzec. Upadłość
dotychczasowych modeli, zarówno tego bolszewickiego jak i
pseudo-konserwatywnego zbliża się wielkimi krokami. Czym te niedoskonałe
dotychczasowe formacje zastąpić?


> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
> prezentować.

Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna. A
społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed zmianami
wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości wynikający z
nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)


> W Polsce nie ma konserwatyzmu mamy bolszewików, którzy obecnie robią
> to samo co robili dla mocodawcy kościelnego, bez kręgosłupa moralnego
> są zawsze gotowi się sprzedać czy wieje ze wschodu czy z zachodu.

Bo wszyscy, którzy nie wierzą we własne siły chcą się załapać do
którejkolwiek z sitw by na grzbietach tych mniej zaradnych budować
własny dobrobyt. I to jest rzeczywiście niezależne od tego, czy wiatr
wieje z Zachodu czy Wschodu. A wszystko przez BŁĄD u podstaw, na którym
zostały zbudowane wszystkie dotychczas obowiązujące doktryny państwa i
prawa.

--
LeoTar
Rozmowy z LeoTar'em. @ http://leotar.friko.pl/fall_2014/
 

Re: Bolszewicy

glob <r...@gmail.com> / 2015-03-24 13:58:22
LeoTar
glob pisze:

> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy z
> tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy, konserwatyści
> za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd. No właśnie problem
> polega na tym że to nie są konserwatyści. Dlaczego? Dlatego że
> konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten kręgosłup wygląda tak;
> Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie korzystam, moje wartości
> dotyczą mojej osoby.

A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej społeczności
został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się kupy tylko na
siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia różnych zjawisk
społecznych, które obnażają wszystkie słabości konstrukcji. Co byś zrobił?



O dobre, bo narzucanie na zewnątrz innym pewnych wartości świadczy o pustocie wewntętrznej, taka osoba musi mieć tłum krzyczących podobnie bo nie ma kręgosłupa moralnego, panicznie boi się że ktoś w tym stadzie zacznie wyznawać coś innego, tym samym broni nihilizmu a przeszkadza ludziom mieć wartości osobiste. Kościół to nihilizm i relatywizm.

> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


> Dlatego że to domena bolszewików, to oni uwielbiają taplać
> się w stadzie i innych zmuszać do rzeczy, których sami nie
> przestrzegają, kwitnie hipokryzja, bo nie są to przekonania ich
> osobiście życiowo przemyślane, tak im nakazano i chcą nakazać innym,
> osobiście nie wykonują rzeczy które twierdzą.

Przecież oni, ci bolszewicy, są zaledwie częścią społeczeństwa i
zbudowali swoją moralność na tym samym błędzie na którym zbudowali swoja
moralność religianci. Więc zarówno jedni jak i drudzy utrzymują swoje
konstrukcje społeczne w równowadze stosując przemoc; gdyby jej nie
stosowali ich budowle zawaliłyby się co zresztą można poobserwować w
całkiem nieodległej przeszłości. A teraz szykuje się nam rozpierducha
wśród pseudo-konserwatystów co już można dostrzec. Upadłość
dotychczasowych modeli, zarówno tego bolszewickiego jak i
pseudo-konserwatywnego zbliża się wielkimi krokami. Czym te niedoskonałe
dotychczasowe formacje zastąpić?


> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
> prezentować.

Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna. A
społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed zmianami
wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości wynikający z
nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)


Freud uważał że katolicy cierpią na nierozwiązany kompleks edypa, są jak dzieci których bóg ma prowadzić za rączkę, nie potrafili dojrzeć do samostanowienia o swoim życiu i szukają opiekunów, partii czy kapłanów którzy niedojrzałym dzieciom będą mówić jak żyć jak ojcowie dzieciom.

> W Polsce nie ma konserwatyzmu mamy bolszewików, którzy obecnie robią
> to samo co robili dla mocodawcy kościelnego, bez kręgosłupa moralnego
> są zawsze gotowi się sprzedać czy wieje ze wschodu czy z zachodu.

Bo wszyscy, którzy nie wierzą we własne siły chcą się załapać do
którejkolwiek z sitw by na grzbietach tych mniej zaradnych budować
własny dobrobyt. I to jest rzeczywiście niezależne od tego, czy wiatr
wieje z Zachodu czy Wschodu. A wszystko przez BŁĄD u podstaw, na którym
zostały zbudowane wszystkie dotychczas obowiązujące doktryny państwa i
prawa.
 

Re: Bolszewicy

LeoTar <L...@wp.pl> / 2015-03-24 15:29:38
LeoTar pisze:
> glob pisze:

>> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy z
>> tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy, konserwatyści
>> za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd. No właśnie problem
>> polega na tym że to nie są konserwatyści. Dlaczego? Dlatego że
>> konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten kręgosłup wygląda tak;
>> Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie korzystam, moje wartości
>> dotyczą mojej osoby.

> A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej społeczności
> został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się kupy tylko na
> siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia różnych zjawisk
> społecznych, które obnażają wszystkie słabości konstrukcji. Co byś zrobił?


>> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

> Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


>> Dlatego że to domena bolszewików, to oni uwielbiają taplać
>> się w stadzie i innych zmuszać do rzeczy, których sami nie
>> przestrzegają, kwitnie hipokryzja, bo nie są to przekonania ich
>> osobiście życiowo przemyślane, tak im nakazano i chcą nakazać innym,
>> osobiście nie wykonują rzeczy które twierdzą.

> Przecież oni, ci bolszewicy, są zaledwie częścią społeczeństwa i
> zbudowali swoją moralność na tym samym błędzie na którym zbudowali swoja
> moralność religianci. Więc zarówno jedni jak i drudzy utrzymują swoje
> konstrukcje społeczne w równowadze stosując przemoc; gdyby jej nie
> stosowali ich budowle zawaliłyby się co zresztą można poobserwować w
> całkiem nieodległej przeszłości. A teraz szykuje się nam rozpierducha
> wśród pseudo-konserwatystów co już można dostrzec. Upadłość
> dotychczasowych modeli, zarówno tego bolszewickiego jak i
> pseudo-konserwatywnego zbliża się wielkimi krokami. Czym te niedoskonałe
> dotychczasowe formacje zastąpić?


>> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
>> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
>> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
>> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
>> prezentować.

> Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna. A
> społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed zmianami
> wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości wynikający z
> nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)


>> W Polsce nie ma konserwatyzmu mamy bolszewików, którzy obecnie robią
>> to samo co robili dla mocodawcy kościelnego, bez kręgosłupa moralnego
>> są zawsze gotowi się sprzedać czy wieje ze wschodu czy z zachodu.

> Bo wszyscy, którzy nie wierzą we własne siły chcą się załapać do
> którejkolwiek z sitw by na grzbietach tych mniej zaradnych budować
> własny dobrobyt. I to jest rzeczywiście niezależne od tego, czy wiatr
> wieje z Zachodu czy Wschodu. A wszystko przez BŁĄD u podstaw, na którym
> zostały zbudowane wszystkie dotychczas obowiązujące doktryny państwa i
> prawa.

A właściwie chodzi o jeden obowiązujący model państwa, państwo
hierarchiczne czyli najzwyczajniej niewolnicze. Takie państwo wyrasta z
rodziny o strukturze hierarchicznej czyli takiej gdzie ojciec dominuje
nad synem a matka nad córką. Taka niewolnicza struktura rodziny powstała
wskutek ZAKAZu edukacji seksualnej i inicjacji dzieci wśród, którego
efektem jest NIERÓWNOŚĆ między dzieckiem a rodzicem tej samej płci.

--
LeoTar
Rozmowy z LeoTar'em. @ http://leotar.friko.pl/fall_2014/
 

Re: Bolszewicy

LeoTar <L...@wp.pl> / 2015-03-24 17:11:16
glob pisze:
> LeoTar
>> glob pisze:

>>> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy
>>> z tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy,
>>> konserwatyści za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd.
>>> No właśnie problem polega na tym że to nie są konserwatyści.
>>> Dlaczego? Dlatego że konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten
>>> kręgosłup wygląda tak; Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie
>>> korzystam, moje wartości dotyczą mojej osoby.

>> A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej
>> społeczności został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się
>> kupy tylko na siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia
>> różnych zjawisk społecznych, które obnażają wszystkie słabości
>> konstrukcji. Co byś zrobił?

> O dobre, bo narzucanie na zewnątrz innym pewnych wartości świadczy o
> pustocie wewnętrznej, taka osoba musi mieć tłum krzyczących podobnie
> bo nie ma kręgosłupa moralnego, panicznie boi się że ktoś w tym
> stadzie zacznie wyznawać coś innego, tym samym broni nihilizmu a
> przeszkadza ludziom mieć wartości osobiste. Kościół to nihilizm i
> relatywizm.

Ja nie pytałem o to co Ty sądzisz o Kościele katolickim. Ja zapytałem o
to co Ty zrobiłbyś z założeniami na których zbudowany został nasz świat
gdybyś się zorientował, że te (lub to) założenia są błędne? Zamiast
wydziwiać katolikom i innym religiantom odpowiedz na pytanie, które Ci
zadałem.


>>> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

>> Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


(...)

>>> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
>>> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
>>> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
>>> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
>>> prezentować.

>> Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna.
>> A społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed
>> zmianami wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości
>> wynikający z nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)

> Freud uważał że katolicy cierpią na nierozwiązany kompleks Edypa, są
> jak dzieci których bóg ma prowadzić za rączkę, nie potrafili dojrzeć
> do samostanowienia o swoim życiu i szukają opiekunów, partii czy
> kapłanów którzy niedojrzałym dzieciom będą mówić jak żyć jak ojcowie
> dzieciom.

Pełna zgoda. Ale zastanów się DLACZEGO ludzie, nie tylko katolicy,
szukają zewnętrznego Autorytetu, od którego ciągle oczekują
potwierdzania słuszności podejmowanych przez nich decyzji by w razie
porażki móc zrzucić na ten Autorytet wszelką odpowiedzialność za swoje
klęski. Dlaczego nie są w stanie zaufać samym sobie i być gotowymi do
samodzielnego podejmowania decyzji oraz odpowiedzialności za te decyzje?
Nazywasz to niedojrzałością ale to nie jest odpowiedź na pytanie
DLACZEGO tak postępują? Jaka jest PRZYCZYNA niewiary we własne siły i
jak się od tej przyczyny uwolnić?


--
LeoTar
Rozmowy z LeoTar'em. @ http://leotar.friko.pl/fall_2014/
 
wstecz
1 2 3
współpraca