Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.sci.psychologia Brzydzicie się kłamcami, obłudnikami, hipokrytami

Brzydzicie się kłamcami, obłudnikami, hipokrytami

Brzydzicie się kłamcami, obłudnikami, hipokrytami

LaL <r...@gmail.com> / 2013-06-08 22:04:11


"Prawda jest niezmienna i nienaruszalna; ten, kto usiłuje ją ukryć lub
zmienić dla swych własnych celów, jest albo tchórzem, albo
przestępcą".

Max Müller



Chrześcijaństwo rozwijało się bardzo powoli, o wiele wolniej od innych
wielkich religii. Niezgodne z prawdą jest twierdzenie, jakoby ta
"Dobra Nowina narodzenia Jezusa" obiegła lotem błyskawicy prawie cały
ówczesny cywilizowany świat, opanowała go szybko i starła pogaństwo z
powierzchni Rzymskiego Imperium.

Niestety, kłamstwo na chwałę bożą zrosło się nierozerwalnie z
chrześcijaństwem od samego początku jego istnienia. Zapoczątkowane
przez św. Pawła, utrwalone przez pierwszych ojców kościoła, trwało
przez cały okres rozwoju i trwa po dziś dzień. Oto co mówił św. Paweł:

"...ale będąc chytrym, chytrością was podszedłem". (1 Kor., 12,16).

"I stałem się Żydom jako Żyd, abym Żydy pozyskał". (l Kor., 9,20).

"Wszystkim stałem się wszystko, abym wszystkie zbawił", (l Kor.,
9,22).

"Albowiem jeśli prawda Boga przez moje kłamstwo obfitowała ku chwale
Jego, czemuż jeszcze i ja bywam osądzon jako grzeszny?" (Rz., 3,7).

Mając taki "wspaniały" wzór do naśladowania, pierwsi chrześcijanie
kłamstwo uważali prawie za cnotę.

Mosheim w "Ecclesiastical History" mówi: "U wielu chrześcijan była
ustanowiona reguła, że jest dozwolone w propagowaniu religii korzystać
z fałszu i oszustwa, gdy to mogło zapewnić zdobycie jakichś znacznych
korzyści". Nawet duchowny, biskup Fell, stwierdza: "W pierwszych
wiekach kościoła tak powszechnie było dozwolone fałszowanie, tak
łatwowierni byli ludzie, że świadectwo dokonania tego zostało
całkowicie zatarte".

Wybitny chrześcijański pisarz Laktancjusz z czwartego wieku tak o tym
pisze:

"Pomiędzy tymi, którzy poszukują siły i korzyści ze swej religii,
nigdy nie będzie brakło z tego powodu skłonności do fałszu i
kłamstwa".

Grzegorz z Nazjanzu, pisząc do św. Hieronima, tak mówi:

"Potrzeba tylko trochę żargonu, aby ludzi oszukiwać. Im mniej co
rozumieją, tym więcej uwielbiają. Nasi przodkowie i doktorzy często
mawiali nie to, co myśleli, lecz to, co okoliczności i potrzeba
dyktowały".

Reeves w swej książce pt. "Apologies of the Fathers" mówi:

"Pomiędzy filozofami przeważała katolicka opinia, że oszustwa pobożne
były rzeczą dobrą i ludzie powinni być oszukiwani w sprawach
religijnych".

W książce biskupa Euzebiusza, ojca kościoła i wybitnego historyka, pt.
"Praeparatio Evangelica", jest rozdział noszący tytuł: "Jak bardzo
może być właściwe użycie fałszu jako lekarstwa dla dobra tych, którzy
potrzebują, aby ich oszukać".

Biskup Synezjusz pisał:

"Ludzie pragną, aby ich oszukiwać; nie możemy z nimi inaczej
postępować". A inny biskup, Heliodor, przyznaje, że: "...fałsz jest
dobrą rzeczą, gdy pomaga i nie czyni szkody słuchaczom".

Ostatnie cztery głosy są opinią pierwszych biskupów chrześcijaństwa i
ojców kościoła. Można przytoczyć wiele więcej podobnych szczerych
wynurzeń. Należy nadmienić, że wykształceni duchowni protestanccy
wiedzą o tym. A. W. Momerie, rektor kościoła św. Piotra w Londynie,
pisze:

"Każdy znawca historii kościoła wie, że pierwsi chrześcijanie byli
największymi kłamcami i fałszerzami, jakich świat kiedy znał".

Naukowiec angielski biskup Barnes tak o tym, bardzo oględnie zresztą,
mówi:

"Jako rezultat tych badań czasami zdaje się, że oni (pierwsi
chrześcijanie) nie dbali o prawdę".

I choć księża wmawiają stale w nieświadomych, że religia jest podstawą
moralności, że bez religii nie ma moralności, widać z wyżej
przytoczonych dowodów, że sam kościół właśnie nigdy moralny nie był i
do dziś nie jest. Niech czytelnik łaskawie zwróci na nie uwagę, gdyż
do tej myśli jeszcze nieraz powrócimy.

Nie dziw, że inteligentni poganie pogardzali chrześcijaninami i
stronili od nich. Ostatecznie zwyciężyło chrześcijaństwo i wytępiono
pogan, mimo to przetrwali oni jeszcze długie wieki. W okolicach
nieszczęsnej pamięci klasztoru Cassino nawet do ósmego stulecia.
Pogaństwo przetrwałoby, mimo prześladowań, prawdopodobnie znacznie
dłużej, gdyby chrześcijaństwo samo nie spoganiało i nie zatarło
różnicy pomiędzy sobą a nim prawie całkowicie.

Abel Korneliusz Cels z drugiego wieku n.e. tak pisze: "Myśl o
wcieleniu boga jest absurdem; dlaczego ludzka rasa może myśleć, że
jest o tyle wyższa nad pszczoły, mrówki i słonie, że może pozostawać w
aż tak wyjątkowym stosunku do swego stwórcy? I dlaczego bóg uznałby za
stosowne przyjść do ludzi jako Żyd? Chrześcijańska idea o specjalnej
opatrzności jest nonsensem, obrazą bóstwa. Chrześcijanie są jak rada
żab w błocie albo synod robaków w gnojówce, rechoczą i piszczą: < nas świat został stworzonym Chrześcijaństwo oparte na zmyślonej
historii nie jest czcigodne".

Przez osiemnaście stuleci to logiczne rozumowanie nie straciło nic ze
swej wartości.
 

Re: Brzydzicie się kłamcami, obłudnikami, hipokry

LaL <r...@gmail.com> / 2013-06-08 22:41:33
Reeves w swej książce pt. "Apologies of the Fathers" mówi:

"Pomiędzy filozofami przeważała katolicka opinia, że oszustwa pobożne
były rzeczą dobrą i ludzie powinni być oszukiwani w sprawach
religijnych".

W książce biskupa Euzebiusza, ojca kościoła i wybitnego historyka,
pt.
"Praeparatio Evangelica", jest rozdział noszący tytuł: "Jak bardzo
może być właściwe użycie fałszu jako lekarstwa dla dobra tych,
którzy
potrzebują, aby ich oszukać".

Biskup Synezjusz pisał:

"Ludzie pragną, aby ich oszukiwać; nie możemy z nimi inaczej
postępować". A inny biskup, Heliodor, przyznaje, że: "...fałsz jest
dobrą rzeczą, gdy pomaga i nie czyni szkody słuchaczom".

Ostatnie cztery głosy są opinią pierwszych biskupów chrześcijaństwa i
ojców kościoła. Można przytoczyć wiele więcej podobnych szczerych
wynurzeń. Należy nadmienić, że wykształceni duchowni protestanccy
wiedzą o tym. A. W. Momerie, rektor kościoła św. Piotra w Londynie,
pisze:

"Każdy znawca historii kościoła wie, że pierwsi chrześcijanie byli
największymi kłamcami i fałszerzami, jakich świat kiedy znał".


Nie dziw, że inteligentni poganie pogardzali chrześcijaninami i
stronili od nich.

..


Fałszem i zakłamaniem, podstępem i mordem chrześcijaństwo zwyciężyło w
Rzymie, tak samo też przejeli władzę komuniści, obie dyktatury
opierają się na kłamstwie, oszczerstwie, podstępie i mordzie, gdzie
następuje schizofrenia rzeczywistości, władz jedno mówi, obywatele
widzą odwrotność tego co mówi władza.
 
współpraca