Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.sci.psychologia Do XL - NTG

Do XL - NTG

Do XL - NTG

Naja <s...@gafa.com> / 2015-10-08 14:11:39
xl, daj mi proszę jakiś przepis na mięsko mielone [kiełbaśne] w słoiku.
począwszy od dosmaczenia a skończywszy na długości pasteryzacji.
fęks ;-)

--
pamtataj pamtarej . . .
 
Czytaj także na forum

Re: Do XL - NTG

Ikselka <i...@gazeta.pl> / 2015-10-08 17:09:44
Dnia Thu, 8 Oct 2015 14:11:39 +0200, Naja napisał(a):

> xl, daj mi proszę jakiś przepis na mięsko mielone [kiełbaśne] w słoiku.
> począwszy od dosmaczenia a skończywszy na długości pasteryzacji.
> fęks ;-)


Mięso:
3 kg karczku
3 kg łopatki
(albo sam karczek 6 kg)
2 kg słoniny
plus opcjonalnie 2 kg wołowiny (odbłoniony rostbef)

Przyprawy i dodatki:
15 g soli na 1 kg mięsa/słoniny
3 duże główki czosnku
pieprz - o 1/3 więcej niż dajesz np do kotletów mielonych, ja daję na oko
majeranek - 3-4 łyżeczki
żelatyna w proszku - 6-7 łyżeczek
woda gotowana zimna - 1 szklanka

Opcjonalnie:
gałka muszkatołowa mielona - 3 płaskie łyżeczki (daję)
ziele angielskie zmielone - 1 łyżeczka (czasem daję)
liść laurowy zmielony lub bardzo drobno utłuczony - 1 łyżeczka (czasem
daję)
papryka wędzona w proszku - 2 czubate łyżeczki (często daję - bo nadaje
smak i aromat wędzenia))

Mięso i słoninę oraz obrany czosnek zemleć w maszynce na najgrubszych
oczkach jakie masz, ładne kawałki wieprzowiny możesz pokroić w 2-cm kostkę
i dodać do masy, wszystko wymieszać z przyprawami, gotowaną wodą i suchą
żelatyną (posypujemy masę żelatyną w trakcie mieszania, a nie od razu
wsypujemy, żeby się nie zbryliła w kluchę). Po wyrobieniu ugnieść w misce,
przykryć szczelnie folią spożywczą, włożyć do lodówki na noc lub na około
12 godzin.

(Jeśli chcesz przed napełnianiem słoików spróbować, co Ci wyszło z tego,
uduś na małym ogniu mały płaski kotlecik z masy mięsnej i spróbuj)

Po 12 godzinach napełniać słoiki do 2/3 wysokości, ubijając jak się da
najszczelniej.
Brzegi słoików wytrzeć wilgotnym ręcznikiem papierowym, potem jeszcze raz
ręcznikiem zmoczonym spirytusem salicylowym (odtłuszczanie - spoko,
spirytus natychmiast odparowuje).
Zakręcić do oporu (słoiki umyte i wypieczone w piekarniku wieczorem,
ostudzone w nim przez noc, a zakrętki nowe, wymyte, wygotowane we wrzątku,
wyjęte szczypcami gorące na czystą ścierkę, więc też już suche).
Zalać słoje wodą w kotle przynajmniej do wysokości mięsa lub pod samą
nakrętkę. Przykryć.
Pasteryzacja: 1 godzina od zagotowania, 3 razy, co 24 h. Zaleca się co
prawda krócej pasteryzować po pierwszym dniu, ale ja tam wolę gotować za
każdym razem godzinę. Między kolejnymi pasteryzacjami trzymamy słoiki w
pokojowej temperaturze, absolutne nie w lodówce! Potem można w lodówce, ja
mam wielką lodówkę, to tam trzymam.

Uwaga: wody w kotle bardzo ubywa, warto w trakcie gotowania uzupełniać ją
wrzątkiem, żeby utrzymać poziom wody do górnej krawędzi mięsa. Gotujemy pod
przykryciem, podczas gotowania woda powinna falować, ale nie buzować.


--
XL https://www.youtube.com/watch?v=wNcV_dHUHSs
 

Re: Do XL - NTG

Ikselka <i...@gazeta.pl> / 2015-10-08 17:15:14
Dnia Thu, 8 Oct 2015 17:09:44 +0200, Ikselka napisał(a):

> (Jeśli chcesz przed napełnianiem słoików spróbować, co Ci wyszło z tego,
> uduś na małym ogniu mały płaski kotlecik z masy mięsnej i spróbuj)

...ale zrób to dopiero kiedy się przegryzie przez 12 godzin.
--
XL https://www.youtube.com/watch?v=wNcV_dHUHSs
 

Re: Do XL - NTG

Naja <s...@gafa.com> / 2015-10-08 17:21:51
W dniu 2015-10-08 o 17:09, Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 8 Oct 2015 14:11:39 +0200, Naja napisał(a):
>
>> xl, daj mi proszę jakiś przepis na mięsko mielone [kiełbaśne] w słoiku.
>> począwszy od dosmaczenia a skończywszy na długości pasteryzacji.
>> fęks ;-)
>
>
> Mięso:
> 3 kg karczku
> 3 kg łopatki
> (albo sam karczek 6 kg)
> 2 kg słoniny
> plus opcjonalnie 2 kg wołowiny (odbłoniony rostbef)
>
> Przyprawy i dodatki:
> 15 g soli na 1 kg mięsa/słoniny
> 3 duże główki czosnku
> pieprz - o 1/3 więcej niż dajesz np do kotletów mielonych, ja daję na oko
> majeranek - 3-4 łyżeczki
> żelatyna w proszku - 6-7 łyżeczek
> woda gotowana zimna - 1 szklanka
>
> Opcjonalnie:
> gałka muszkatołowa mielona - 3 płaskie łyżeczki (daję)
> ziele angielskie zmielone - 1 łyżeczka (czasem daję)
> liść laurowy zmielony lub bardzo drobno utłuczony - 1 łyżeczka (czasem
> daję)
> papryka wędzona w proszku - 2 czubate łyżeczki (często daję - bo nadaje
> smak i aromat wędzenia))
>
> Mięso i słoninę oraz obrany czosnek zemleć w maszynce na najgrubszych
> oczkach jakie masz, ładne kawałki wieprzowiny możesz pokroić w 2-cm kostkę
> i dodać do masy, wszystko wymieszać z przyprawami, gotowaną wodą i suchą
> żelatyną (posypujemy masę żelatyną w trakcie mieszania, a nie od razu
> wsypujemy, żeby się nie zbryliła w kluchę). Po wyrobieniu ugnieść w misce,
> przykryć szczelnie folią spożywczą, włożyć do lodówki na noc lub na około
> 12 godzin.
>
> (Jeśli chcesz przed napełnianiem słoików spróbować, co Ci wyszło z tego,
> uduś na małym ogniu mały płaski kotlecik z masy mięsnej i spróbuj)
>
> Po 12 godzinach napełniać słoiki do 2/3 wysokości, ubijając jak się da
> najszczelniej.
> Brzegi słoików wytrzeć wilgotnym ręcznikiem papierowym, potem jeszcze raz
> ręcznikiem zmoczonym spirytusem salicylowym (odtłuszczanie - spoko,
> spirytus natychmiast odparowuje).
> Zakręcić do oporu (słoiki umyte i wypieczone w piekarniku wieczorem,
> ostudzone w nim przez noc, a zakrętki nowe, wymyte, wygotowane we wrzątku,
> wyjęte szczypcami gorące na czystą ścierkę, więc też już suche).
> Zalać słoje wodą w kotle przynajmniej do wysokości mięsa lub pod samą
> nakrętkę. Przykryć.
> Pasteryzacja: 1 godzina od zagotowania, 3 razy, co 24 h. Zaleca się co
> prawda krócej pasteryzować po pierwszym dniu, ale ja tam wolę gotować za
> każdym razem godzinę. Między kolejnymi pasteryzacjami trzymamy słoiki w
> pokojowej temperaturze, absolutne nie w lodówce! Potem można w lodówce, ja
> mam wielką lodówkę, to tam trzymam.
>
> Uwaga: wody w kotle bardzo ubywa, warto w trakcie gotowania uzupełniać ją
> wrzątkiem, żeby utrzymać poziom wody do górnej krawędzi mięsa. Gotujemy pod
> przykryciem, podczas gotowania woda powinna falować, ale nie buzować.
>
>

a nie można by tego w piekarniku pasteryzować?


--
pamtataj pamtarej . . .
 

Re: Do XL - NTG

Ikselka <i...@gazeta.pl> / 2015-10-08 17:25:32
Dnia Thu, 8 Oct 2015 17:21:51 +0200, Naja napisał(a):

> W dniu 2015-10-08 o 17:09, Ikselka pisze:
>> Dnia Thu, 8 Oct 2015 14:11:39 +0200, Naja napisał(a):
>>
>>> xl, daj mi proszę jakiś przepis na mięsko mielone [kiełbaśne] w słoiku.
>>> począwszy od dosmaczenia a skończywszy na długości pasteryzacji.
>>> fęks ;-)
>>
>>
>> Mięso:
>> 3 kg karczku
>> 3 kg łopatki
>> (albo sam karczek 6 kg)
>> 2 kg słoniny
>> plus opcjonalnie 2 kg wołowiny (odbłoniony rostbef)
>>
>> Przyprawy i dodatki:
>> 15 g soli na 1 kg mięsa/słoniny
>> 3 duże główki czosnku
>> pieprz - o 1/3 więcej niż dajesz np do kotletów mielonych, ja daję na oko
>> majeranek - 3-4 łyżeczki
>> żelatyna w proszku - 6-7 łyżeczek
>> woda gotowana zimna - 1 szklanka
>>
>> Opcjonalnie:
>> gałka muszkatołowa mielona - 3 płaskie łyżeczki (daję)
>> ziele angielskie zmielone - 1 łyżeczka (czasem daję)
>> liść laurowy zmielony lub bardzo drobno utłuczony - 1 łyżeczka (czasem
>> daję)
>> papryka wędzona w proszku - 2 czubate łyżeczki (często daję - bo nadaje
>> smak i aromat wędzenia))
>>
>> Mięso i słoninę oraz obrany czosnek zemleć w maszynce na najgrubszych
>> oczkach jakie masz, ładne kawałki wieprzowiny możesz pokroić w 2-cm kostkę
>> i dodać do masy, wszystko wymieszać z przyprawami, gotowaną wodą i suchą
>> żelatyną (posypujemy masę żelatyną w trakcie mieszania, a nie od razu
>> wsypujemy, żeby się nie zbryliła w kluchę). Po wyrobieniu ugnieść w misce,
>> przykryć szczelnie folią spożywczą, włożyć do lodówki na noc lub na około
>> 12 godzin.
>>
>> (Jeśli chcesz przed napełnianiem słoików spróbować, co Ci wyszło z tego,
>> uduś na małym ogniu mały płaski kotlecik z masy mięsnej i spróbuj)
>>
>> Po 12 godzinach napełniać słoiki do 2/3 wysokości, ubijając jak się da
>> najszczelniej.
>> Brzegi słoików wytrzeć wilgotnym ręcznikiem papierowym, potem jeszcze raz
>> ręcznikiem zmoczonym spirytusem salicylowym (odtłuszczanie - spoko,
>> spirytus natychmiast odparowuje).
>> Zakręcić do oporu (słoiki umyte i wypieczone w piekarniku wieczorem,
>> ostudzone w nim przez noc, a zakrętki nowe, wymyte, wygotowane we wrzątku,
>> wyjęte szczypcami gorące na czystą ścierkę, więc też już suche).
>> Zalać słoje wodą w kotle przynajmniej do wysokości mięsa lub pod samą
>> nakrętkę. Przykryć.
>> Pasteryzacja: 1 godzina od zagotowania, 3 razy, co 24 h. Zaleca się co
>> prawda krócej pasteryzować po pierwszym dniu, ale ja tam wolę gotować za
>> każdym razem godzinę. Między kolejnymi pasteryzacjami trzymamy słoiki w
>> pokojowej temperaturze, absolutne nie w lodówce! Potem można w lodówce, ja
>> mam wielką lodówkę, to tam trzymam.
>>
>> Uwaga: wody w kotle bardzo ubywa, warto w trakcie gotowania uzupełniać ją
>> wrzątkiem, żeby utrzymać poziom wody do górnej krawędzi mięsa. Gotujemy pod
>> przykryciem, podczas gotowania woda powinna falować, ale nie buzować.
>>
>>
>
> a nie można by tego w piekarniku pasteryzować?
>

Nie wiem, co na to ten plastik pod pokrywkami... Ale pewnie można, jeśli
ustawisz temperaturę 120 stopni. Tylko skąd będziesz wiedziała, kiedy
zawartość słoików sie zagotuje, żeby zacząć odmierzać czas pasteryzacji? Bo
wiesz, za długo może być, ale gorzej, jeśli za krótko.


--
XL https://www.youtube.com/watch?v=wNcV_dHUHSs
 
wstecz
1 2
współpraca