Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.sci.psychologia Festiwal młodzieży komunistycznej

Festiwal młodzieży komunistycznej

Re: Festiwal młodzieży komunistycznej

glob <r...@gmail.com> / 2015-08-16 01:13:31
donek99...@gmail.com
W dniu sobota, 15 sierpnia 2015 18:44:34 UTC+2 użytkownik glob napisał:

> Tak samo jest z faszyzmem i komunizmem

Ale komuchy zawsze zwalczali kościół, tak jak i ty.

Wróg mego wroga jest moim przyjacielem, tak czy nie?


A Stalin nie walczył z Hitlerem, to są skłócone identyczne kościoły, w walce o władzę totalitarną na danym terenie i czy Hitler czy Stalin wygrywał, to ludzie dokładnie tak samo po dupie dostawali, bo to totalitaryzmy tylko skłócone. Tak samo w Polsce kler i komunizm walczyli o władzę nad danym terenem, a nie po to aby polska była wolna. To nawet Stanisaw Tym zauważył że kler zajął miejsce tam gdzie siedział PRL i dokładnie o te miejsca walczyli, zmieniło się to że sprzedawczyki już nie jeżdzą do moskwy tylko do watykanu po instruktarz, którego interesy są wbrew polsce. Jak interes moskwy by wbrew polsce. Te same zamachy kleru na konstytucje jak Stalin robił i tak samo Stalin i Kler siedzi nad konstytucją by była dla niego a nie polaków, jak to ściganie ludzi co źle mówią o kościele.
 
Czytaj także na forum

Re: Festiwal młodzieży komunistycznej

glob <r...@gmail.com> / 2015-08-16 01:30:52
A nie dziwi ciebie że były konfident SB Nowak, tak teraz gania ludzi za obraze uczuć religijnych, komunizm mu upadł pobiegł do kleru, bo to identyczny totalitaryzym, pobiegłby do Hitlera gdyby ten wygrał z ruskimi, pobiegnie do islamu jeśli ten tu wejdzie, a jest silniejszym totalitaryzmem od kościoła. I wiecznie to samo, obraz uczuć proletariuszy i bach, obraz uczuć katolików i bach, obraza trzeciej rzeszy i bach, obraza allaha i Ajatolachów i jeb. To menel co biega do identycznych totalitaryzmów, zależy który moc ma.
 

Re: Festiwal młodzieży komunistycznej

glob <r...@gmail.com> / 2015-08-16 02:18:27
A teraz będzie tak.....

Na szczęście pociąg ekspresowy "Jan Paweł II" relacji Wojtyłogród (dawniejszy Kraków) - Warszawa miał tylko 20 minutowe spóźnienie w związku z przeciągającą się regulaminową i obowiązkową wspólną modlitwą obsługi pociągu i pasażerów przed odjazdem.

Wsiadłem do pierwszego wagonu. Po zajęciu wygodnego miejsca tuż pod średniej wielkości krzyżem obecnym w każdym przedziale i obok pogrążonego w lekturze - jedynej dostepnej w Polsce zagranicznej gazety "L'Osservatore Romano" - duchownego nagle poczułem na sobie badawczy wzrok już nie młodej konduktorki w charakterystycznym berecie.

-Dlaczego się spóźnił na peronową modlitwę? - zapytała bezosobowo...i nie czekając na odpowiedź od razu rzuciła:

-Niech pokaże bilet i dowody tożsamości religijnej.

-Proszę... - uprzejmie wręczyłem jej zakupiony w ostatniej chwili bilet i z lekka pożółkły akt chrztu pamiętający jeszcze czasy PRL-u.

-A gdzie świadectwo Świętej Komunii i Bierzmowania ?

-Nie wiedziałem, że są konieczne...- odpowiedziałem z pokorą i licząc na wyrozumiałość

-Trzeba było słuchać komunikatów Radia i TV TRWAM. Niech natychmiast przejdzie do ostatniego wagonu.

Szybko pozbierałem swój skromny bagaż.

-Niech się nauczy czytać! - usłyszałem jeszcze za plecami...

Wyszedłem. Na wagonie rzeczywiście widniał napis: "DLA WIERZĄCYCH"...

Zanim rozległ się ostatni gwizdek zawiadowcy zdążyłem jeszcze kupić wszystkie legalnie ukazujące się w Polsce tytuły prasowe... "Rzeczpospolita" (po wyborach oficjalny organ prasowy PiS-u/PiŚ-u), "Gazeta Polska", "Fronda", "Nasz Dziennik" , "Gość Niedzielny" i "Katolicki Przegląd Sportowy".

Pośpiesznie zająłem miejsce w nieklimatyzowanym wagonie "DLA NIEWIERZĄCYCH".

Z dworcowych jak i z przedziałowych głośników monotonnie sączyły się na okrągło powtarzane homilie kardynała Rydzyka oraz patriotyczne przemówienia generała Kaczyńskiego. Główną ich treść stanowiło nawoływanie do zwarcia katolickich szeregów w walce z judeo-bolszewickim, euro-masońskim liberalizmem wiodącym ku zagubieniu i anarchii. Podkreślali, że duchowo odrodzona Polska przeciwstawi się bezideowemu ateistycznemu nihilizmowi i zatracaniu sensu życia, łże-demokracji podważającej jedynie słuszną i prawidłową wolę Boga. Wiele mowy bylo o walce z kosmopolityczną dekadencją, z globalizmem i zgubnymi pokusami tzw. rewolucji informacyjnej trującego źródła nieprawdy, nieposłuszeństwa Bogu i grzesznych myśli odbierających wiernym religijną tożsamość, poczucie wspólnoty i zdolność kolektywnego chrześcijańskiego myślenia. Mówcy szczególnie przestrzegali przed śmiertelnym grzechem humanistyczno-racjonalistyczny-naukowej herezji - oprócz apostazji - największego aktu zdrady prawd objawionych. Szef ZRON-u zwrócił uwagę na niebezpieczenstwa świeckiego humanizmu podkreślając, że Polacy nie potrzebują praw człowieka kiedy mają Prawa Boże; "Naszym prawem będzie Dziesięcioro Przykazań - a Wola Boża - sprawiedliwością!" - kończył swoje płomienne odezwy do narodu gen. Kaczyński.

Episkopat zapewnia, że chłopi, robotnicy, inteligencja wierząca a szczególnie polskie duchowieństwo dadzą zdecydowany odpór zaplutym karłom anty-kościelnej reakcji.

Jedynym często powtarzanym przerywnikiem był ni to reklama ni to apel: "Wypełnij swój patriotyczno-chrześcijański obowiązek. Bezzwłocznie zgłaszaj najmniejsze przypadki łamania zarządzeń Posłuszeństwa i Świętobliwości oraz ZRON-u do "Strażników Wiary". Pamietaj! Miłość do bliźniego MA SWOJE GRANICE !"

Pociag ruszył. Przy mijaniu większych węzłów kolejowych z okna wagonu można było zauważyc oazy koncentracyjne. Nad każdą bramą wejściową tych - wprowadzonych niedawno - ośrodków odosobnienia widniał zwasze ten sam napis: "Tylko pracą dla Wiary i Narodu doznasz błogosławieństwa naturalnej śmierci."


http://www.eioba.pl/a/3y13/przesluchanie-czyli-jeden-dzien-z-zycia-pan a-y
 

Re: Festiwal młodzieży komunistycznej

glob <r...@gmail.com> / 2015-08-16 02:24:18
Donek99
Masz kolejne podobieństwa.........

"W systemach totalitarnych temat seksualności wypierany jest z oficjalnego życia, a sfera ta ograniczona jedynie do funkcji prokreacyjnych. Temu celowi służyła np. niemiecka instytucja Lebensbornu, której nie można ujmować w kategoriach erotycznych a jedynie reprodukcyjnych. Purytanizm obyczajowy nazizmu przejawiał się również w zakazach robienia makijażu czy farbowania włosów przez Niemki. Zakazana była aborcja, za którą groziła kara śmierci oraz wszelka antykoncepcja. W edukacji przestrzegano ściśle rozdziału płci. Nie lepiej sytuacja przedstawiała się w totalitaryzmach komunistycznych. Znany z wielu cynicznych wypowiedzi Mao Tse-tung stwierdził nawet, że: "Jest bardziej użyteczne zabijanie komarów niż kochanie się".
Oczywiście sfery seksualnej nie można było stłumić zupełnie. Egzystowała ona, często w spaczonych formach, niejako w "podziemiu", co rodziło tak charakterystyczną także dla chrześcijaństwa obłudę obyczajową i powodowało dramatyczne następstwa w życiu jednostkowym i społecznym. Po cóż więc stworzono i utrzymywano taki stan?
Być może najtrafniejszej oceny tego zjawiska dokonał znany z krytycznych prac z zakresu historii chrześcijaństwa Karlheinz Deschner.
Zauważył on, że: "Im bardziej totalitarny i despotyczny reżim, tym surowsze zazwyczaj tabu seksualne. Co prawda radości nie można zohydzić całkowicie -- nie zniosłoby tego żadne społeczeństwo -- ale można ją ograniczać. Stałe postponowanie lub fałszowanie funkcji płciowych bardzo łatwo przemienia się w ukryty sadomasochizm, rodzi mniej krytycznych, przeto usłużniejszych poddanych, którymi panujący wysługują się bez zahamowań. Natomiast lud witalny, społeczeństwo bez zahamowań i kompleksów, wrażliwe na urodę życia, nie da sobą tak łatwo manipulować, trudno też wykrzesać z niego entuzjazm dla celów tyranii i spekulacji na temat życia w przyszłym świecie; pragnie ono szczęścia tu i teraz i odczuwa niewielką skłonność, by niszczyć siebie lub innych, cierpieć braki, umierać. A właśnie do takiej postawy jest wdrażany chrześcijanin. Gdyż im mniejsze są jego oczekiwania, im jest mniej wrażliwy, tym bardziej skłonny do ofiar i śmierci. Im bardziej zniewala własne ciało, tym łatwiej poddaje się zniewoleniu siebie samego"
 
1 2 3
dalej
współpraca