Money.plTechnologie dla biznesu Grupy dyskusyjne pl.sci.psychologia Strategie na oszustow...

Strategie na oszustow...

Strategie na oszustow...

"Pszemol" <P...@PolBox.com> / 2015-06-03 03:37:43
Ludzie często niestety ulegają pokusie i oszukują innych... :-(

Przykład: mieszany rajd rowerowy, damsko-męski,
z osobną kategorią dla kobiet, osobną dla mężczyzn...
Pan bez nadziei na medal popycha panią - pani trafia
w efekcie na podium, bo inne panie nie miały popychacza...
Gdyby nie upublicznione nagranie na wideo sprawa
by się nie sypła... Oczywiste oszustwo:
nie fair play w stosunku do innych zawodniczek...

Inny przykład: ktoś się uczy do egzaminu, wkuwa
pilnie, nie chodzi na imprezki, poświęca czas na naukę,
zdaje egzamin na 4 - ktoś inny nie uczy się, korzysta
z życia, ściąga na egzaminie przy obojętności pilnowacza.
Oszustwo: nie fair play w stosunku do innych studentów
i przeobrażanie egzaminu w test na umiejętnosć ściągania.

Inny przykład: ktoś pisze software, lepszy w jakimś tam
względzie od konkurencji... Ale konkurencja jest dużą
firmą i nie dba o piractwo swojego programu - sprzedaje
wystarczająco dużo drogich, legalnych kopii aby się utrzymać,
mimo pijawki w postaci piractwa - nie zabezpiecza swojego
software wystarczająco i niestety powszechne piractwo
niszczy mniejszą firmę gdy wszyscy wybierają łatwy do
dostania za darmo a nie lepszy, mimo że tańszy program.
Oczywiste oszustwo: nieuczciwa konkurencja, dumping...

Każdy oczywiście sobie może wyobrazić takie lub inne
przykłady z życia wzięte... Policja nie działa, religia nie działa,
kablowanie nie działa bo nie zawsze się złapie gagadka...

I teraz pytanie z psychologii człowieka: czy są metody
aby ułożyć tak zawody, egzaminy czy wzajemne relacje
międzyludzkie aby całkiem wyeliminować lub conajmniej
zredukować możliwości oszustwa? Albo samą pokusę oszustwa?

O czym myślę - np. rajd rowerowy gdzie jadą osobno panie, osobno panowie -
bez szansy na silniejszy pcha słabszego?
Albo wyniki egzaminu ustalające średnią/krzywą ocen i studenci mają interes
aby nie dawać ściągać i sami siebie pilnować?
Jakaś unifikacja metod zabezpieczania przed kradzieżą softu, może jakieś
publiczne serwery kluczy, itp, itd...

Co myślicie? Da się? Czy beznadziejna sytuacja?
 
Czytaj także na forum

Strategie na oszustow...

Penetrator <r...@gmail.com> / 2015-06-03 06:12:50
Opisałeś cwaniactwo, a to się bierze ze stadności, ludzie stadni nie są odpowiedzialni za swoje czyny i albo przerzucają na innych odpowiedzialność albo nie czują że krzywdzą innych homofobią czy antysemityzmem, bo sami siebie nie czują aby poczuć krzywdę tego drugiego, więc nie licz że będą fer. Stadność to brak odpowiedzialności, bo nie jest się sobą, więc rodzić ma dziesięciolatka, a następnie tych ludzi nie ma bo aby być odpowiedzialnym trzeba być sobą. Wybory pokazały że duża ilość ludzi jest na poziomie stadności pleminennej, więc egocentryzm i troska złodziejska o własną dupę dominuje, bo nie mają rozwiniętej własnej osobowości przez stadność, a wypierane JA robi się narcystycznie toksyczne i w konsekwencji, jak ikselka się liczy jej dupa i masz tak, że dzieci nie powinno się szczepić, ale jak Kopacz nie kupiła szczepionek to pierwsza pobiegła na szczepienia by Tusk jej nie wykończył, bo inni to nie jej dupa. Będzie fer, nigdy.
 

Re: Strategie na oszustow...

gazebo <g...@e.bo> / 2015-06-03 09:09:14
W dniu 2015-06-03 o 03:37, Pszemol pisze:
>
> O czym myślę - np. rajd rowerowy gdzie jadą osobno panie, osobno panowie
> - bez szansy na silniejszy pcha słabszego?
> Albo wyniki egzaminu ustalające średnią/krzywą ocen i studenci mają
> interes aby nie dawać ściągać i sami siebie pilnować?
byl/jest jakis uniwerek w Meksyku, egzaminy zdawalo sie na stadionie
pilkarskim z uwagi na ogrom chetnych - sciaganie tam nie bylo

> Jakaś unifikacja metod zabezpieczania przed kradzieżą softu, może jakieś
> publiczne serwery kluczy, itp, itd...
>
> Co myślicie? Da się? Czy beznadziejna sytuacja?

bardzo mi sie podobaly zenskie akademiki, uproszczona kwestia
rywalizacji, nie wejdziesz po piorunochronie - odpadasz, albo odpadasz
jak wchodzisz, zas rajdy - o tak, na pewno nie siku ludzie skrecaliby w
krzaczki

--
gazebo
 

Re: Strategie na oszustow...

Przemysław_Dębski <p...@go2.pl> / 2015-06-07 23:06:49
Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:mkllmp$om5$1@dont-email.me...

[...]

> O czym myślę - np. rajd rowerowy gdzie jadą osobno panie, osobno panowie -
> bez szansy na silniejszy pcha słabszego?
> Albo wyniki egzaminu ustalające średnią/krzywą ocen i studenci mają
> interes aby nie dawać ściągać i sami siebie pilnować?
> Jakaś unifikacja metod zabezpieczania przed kradzieżą softu, może jakieś
> publiczne serwery kluczy, itp, itd...
>
> Co myślicie? Da się? Czy beznadziejna sytuacja?

Można pomyśleć o takim ustaleniu zasad, aby uczciwość była w interesie
wsztskich stron. Pewnie da się to zastosować w niewielu przypadkach, lub
trzeba się ostro nagłowić. Przykładem może być zasłyszana kiedyś historyjka
o dwóch braciach, zawsze gdy mieli dzielić się ciastkiem powstawał problem,
że jeden z nich dostanie większy kawałek. Rozwiązaniem było tu, jeden kroi
drugi wybiera.

Dębska
 

Re: Strategie na oszustow...

"Chiron" <c...@onet.eu> / 2015-06-08 00:36:43

Użytkownik "Przemysław Dębski" napisał w wiadomości
news:ml2bpl$ul6$1@node2.news.atman.pl...
> Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
> news:mkllmp$om5$1@dont-email.me...
>
> [...]
>
>> O czym myślę - np. rajd rowerowy gdzie jadą osobno panie, osobno
>> panowie - bez szansy na silniejszy pcha słabszego?
>> Albo wyniki egzaminu ustalające średnią/krzywą ocen i studenci mają
>> interes aby nie dawać ściągać i sami siebie pilnować?
>> Jakaś unifikacja metod zabezpieczania przed kradzieżą softu, może jakieś
>> publiczne serwery kluczy, itp, itd...
>>
>> Co myślicie? Da się? Czy beznadziejna sytuacja?
>
> Można pomyśleć o takim ustaleniu zasad, aby uczciwość była w interesie
> wsztskich stron. Pewnie da się to zastosować w niewielu przypadkach, lub
> trzeba się ostro nagłowić. Przykładem może być zasłyszana kiedyś
> historyjka o dwóch braciach, zawsze gdy mieli dzielić się ciastkiem
> powstawał problem, że jeden z nich dostanie większy kawałek. Rozwiązaniem
> było tu, jeden kroi drugi wybiera.

Ciekawsza jest wersja starozakonna. Gdy Polak i Żyd dzielili się ciastem,
obojetnie, który krajał- Żyd zawsze brał większy kawałek. Gdy Polak robił mu
wyrzuty- Żyd odrzekł:
- a ty- który byś kawałek wybrał, gdybym podzielił ciasto i cię spytał?
- No oczywiście, że powiedziałbym, że chcę mniejszy!
- No to o co ciebie idzie?

--

Chiron
 
wstecz
1 2
współpraca