Chip RFID. Tak kontrolują dzieci i pracowników

Chip RFID. Tak kontrolują dzieci i pracowników

Fot. agsandrew/iStockphoto

Zastąpią wszystko: karty płatnicze, historie chorób, dowody tożsamości i ubezpieczenia. Z czasem - nawet gotówkę. Ale nie wiadomo, kiedy technologia obróci się przeciwko nam. I kto zechce nas śledzić przy pomocy chipów.

Chip w mózgu? Badania pokazują, że nawet na to jesteśmy już gotowi. Kiedy brytyjskie National Media Museum przeprowadziło ankietę wśród dwóch tysięcy mężczyzn, wyniki były zdumiewające. Aż jeden na czterech zdecydowałby się na implant, który zagwarantuje bezpośredni dostęp do internetu.

- Tak będzie wyglądało nasze jutro. Ale nie nazwałabym tego rewolucją. Raczej ewolucją - uważa Paweł Chrobak z Katedry Technologii Informacyjnych na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. - Obecnie nasze metody komunikowania się z komputerem są bardzo prymitywne. Od około 40 lat używamy tych samych klawiatur i myszy. Przez ten czas komputery stały się miliony razy szybsze, a one pozostały wciąż takie same. Świat dąży do wygody i rozwiązań optymalnych. To, co obecnie jest mechaniczne, jest już postrzegane jako ułomność.

Robią z pracowników cyborgi. Działają jak karta wstępu

- Do niczego swoich pracowników nie zmuszam. Poza tym, nigdy nie kazałbym im robić czegoś, czego nie zrobiłbym sobie - obwieścił telewizji Fox News prezes jednej z meksykańskich firm po tym, jak dwóch z jego ludzi wszczepiło sobie pod skórę chipy. Służbowo. Sam zrobił zresztą to samo.

Czytaj więcej To wszyją twoim dzieciom. Totalna inwigilacja Chipy są już wszędzie - w telefonach, kartach płatniczych, na opakowaniach produktów. Będą też w nowych dowodach osobistych. Później do oznakowania zostanie już tylko człowiek. Ale to nie jedyny przypadek. Znakowanie pracowników rozpoczęła firma CityWatcher.com. Tam ich ciała działają obecnie jako karty wstępu do zastrzeżonych pomieszczeń. Wystarczy podejść do drzwi i przyłożyć rękę do czytnika.

Chipy, wielkości ziarenka ryżu, wszczepiane są w przedramię. Tylko tak oznakowani pracownicy mają dostęp do tajnych danych. Ci, którzy nie zgodzili się na wmontowanie pod tkankę technologii RFID, mogą o nim zapomnieć.

- Niestety, czym innym jest wszczepianie sobie czegoś z własnej woli, dla mody, kaprysu czy zabawy, a czym innym realizacja Orwellowskiej wizji, kiedy zostaniemy do tego zmuszeni - przestrzega Chrobak.

Kiedy warto znakować ludzi? Czytaj na drugiej stronie

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
chip, rfid, implant
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
2013-02-08 11:14
kolejny sposob inwigilacji czlowieka. Nie bedzie mozna p******* w domu zeby tego jakas grupa ludzi nie zobacyzla na monitorze w postaci zmiany cisnienia krwi. zle sie dzieje, to jak obraczkowanie zwierzat. Zaczynmy byc traktowani jako jedna jednostka, trybik w swiecie...
cybi
89.21.215.* 2013-02-08 11:02
A jak zapanować nad tępymi tłumami?? w Boga nie wierzycie niczego się nie boicie wiec jak to kontrolować całe towarzystwo?? Po drugie 70% nie ma wiele do ukrycia a ta reszta kombinatorów płacze na samą myśl o życiu bez kombinowania na koszt reszty:].Ja nie planuje nic kraść oszukiwać czy się chować przed prawem, nic mi taki czip nie zmieni w życiu tylko pomoże i skąd ta pewność dla kogo te przepowiednie? może to dla tych złych ludzi koniec nadchodzi:) a po 3 to nie ogarniacie tematu tylko przepowiednie jak i ta Majów wiele nie wnosi poza paniką:]
Zniesmaczony
93.105.169.* 2012-06-24 17:21
A druga strona medalu? Czyli proroctwa sie spełniaja i to na naszych oczach. O zgrozo!
Zobacz więcej komentarzy (23)