Mobile World Congress 2011 - PODSUMOWANIE

Mobile World Congress 2011 - PODSUMOWANIE

MWC już zakończone. Po prawie tygodniowym maratonie między stoiskami, w labiryntach różnych hotelowych korytarzy można nareszcie usiąść wygodnie w fotelu i podsumować te kilka dni. Kilka dni, które minęły w ekspresowym tempie pozostawiając jednak wrażenie wieczności. Większość informacji staraliśmy się przekazywać Wam na bieżąco przy pomocy filmów, zdjęć i postów na FB, które przesyłane były bez żadnego retuszu, na gorąco. Ma to oczywiście swoje wady i zalety, ale o tym porozmawiamy kiedy indziej. Skupmy się na Mobile World Congress 2011.
 
 
Chcielibyśmy subiektywnie ocenić to co działo się w ciągu kilku ostatnich dni, przedstawić Wam naszą wizję tego co było i co będzie. Podczas trzygodzinnego lotu powrotnego wymienialiśmy swoje poglądy na temat zarówno premier, konferencji jak i spraw organizacyjnych - wygląda na to, że na wiele kwestii mamy różne spojrzenie. Dlatego też każdy z nas przedstawi MWC 2011 po swojemu.

Marcin Kowalski: Pozwólcie, że wymuszę swoje pierwszeństwo. Wybierając się do Barcelony miałem trochę wrażenie, że bardzo duża liczba premier "uciekła" nam niejako z powodu targów CES w Las Vegas. Rosnące w siłę CES osłabił pozycję MWC. Największe premiery w Barcelonie są zasługą głównie firm azjatyckich, Amerykanie pokazali większość swojej broni podczas CES.

Kuba Kańczugowski: PlayBook, czy nowe telefony i ciekawe akcesoria Motoroli, faktycznie pojawiły się wcześniej na CES. Jedynie HP wstrzymało się do lutego, choć i tak jeszcze kilka dni przed targami zorganizowali pierwszy pokaz swoich webOSowych rozwiązań. Wydaje mi się jednak, że gdyby byli gotowi wcześniej, zobaczylibyśmy Pre3, Veera i Touchpada również na CES. Cóż, trzeba by w przyszłym roku się przejechać również i do LasVegas :)





(fontanna na terenie targów)


Marcin: Poruszając temat premier - jak nietrudno było przewidzieć - MWC zalane zostało tabletami. Praktycznie każda szanująca się firma pokazała na swoim stanowisku tablet w liczbie jeden lub więcej. Co do tego nie ma wątpliwości - rok poprzedni był rokiem iPada, w tym roku wszyscy próbują go dogonić. Na różnych stoiskach wyróżniały się takie maszyny jak Motorola XOOM, RIM PlayBook czy HP TouchPad. Trudno jednak nie zauważyć, że na 99,9% zaprezentowanych tabletach królował Android. I nie ważne czy to Samsung, HTC, LG czy Motorola. Oczywiście zdarzyły się nie-adnroidowe rodzynki w postaci urządzenia z rodziny Blackberry czy tablet z webOS od odziedziczony przez HP po firmie Palm, którzy jednak swoimi produktami pewnie nie zdobędą miliardów klientów.
 
Kuba: Obyś się mylił... Dla mnie tablet z Androidem nie jest alternatywą dla iPada, chyba że zaoferuje jakąś ciekawą klawiaturę sprzętową - jak pokazane niedawno urządzenia firmy ASUS. W przypadku urządzeń Apple brakuje mi tylko różnorodności sprzętowej - mały, duży, z klawiaturą i bez, zarówno w przypadku iPhone jak i iPada. Dlatego z bardzo dużym zainteresowaniem śledzę rozwój platformy webOS i fakt, iż Palma wykupiło HP, rodzi u mnie nadzieję, na większe rozpowszechnienie się tych urządzeń również na Starym Kontynencie. Jakbym miał zmieniać tandem iPhone-iPad na coś nowego, to wybrałbym właśnie Pre3-Touchpad, zresztą zobaczcie sami jak to działa.

Marcin: Tablet to jednak tylko jeden kawałek tortu, który producenci chcą sobie ukroić. Największa liczba produktów oczywiście obejmowała smartfony. W tym przypadku wachlarz produktów był jeszcze szerszy. Poczynając od dwurdzeniowych maszyn poprzez lowendowe urządzenia dla mas, kończąc na facebook-phone'ach, za pomocą których mamy zwiększać przychody Marka Zuckerberga. 
 
Kuba: Według mnie Facebookowe telefony to naprawdę dobry pomysł. Producenci znajdą nowych odbiorców, którzy do tej pory nie specjalnie interesowali się smartfonami, ale możliwość korzystania z Facebooka w telefonie będzie dla nich nie lada pokusą. Oczywiście z FB już teraz korzystać można w telefonie, ale takie HTC ChaCha z mile mrugającym niebieskim klawiszem, dla osób preferujących do tej pory "dumbfony" będzie wydawać się specjalnie do tego celu zaprojektowane, zatem może i łatwiejsze w obsłudze. Operatorzy na tym też nieźle zarobią, a i my nie będziemy narzekać - zwiększy się liczba odsłon witryn o tematyce smartfonów.



(pogoda dopisywała)

 
Marcin: Co zrobiło na mnie największe wrażenie? Szczerze mówiąc - zarówno w segmencie smartfonów jak i tabletów - Motorola. Pokazane urządzenia - pomimo, że nie były to premiery, wydawały się najbardziej dopracowane. Samsung pokazał wydajne urządzenia, mnóstwo usług dodatkowych oraz zasypał Barcelonę reklamami Galaxy S2 oraz Taba. Bardzo ciekawą, aczkolwiek trochę niedopracowaną wizję przenośnej technologii 3D pokazało LG. Zarówno stereoskopowe nagrywanie jak również odtwarzanie 3D są fajnymi dodatkami, ale nie wróżę rewelacji tej technologii w tym roku. Tym bardziej, że jak można było zobaczyć na filmach nie wszystko działa idealnie. HTC nie zaskoczyło nas od strony produktów. Największą nowością były dwa facebook-phones, czyli modele Salsa oraz Chacha oraz tablet Flyer. Zapowiadają się ciekawie, ale po HTC spodziewałem się czegoś więcej.

Kuba: Na mnie największe wrażenie pod względem sprzętu, zrobił chyba laptopowy dock dla Motoroli Atrix, który jest w stanie zamienić nasz telefon w niemal pełni funkcjonalnego peceta - co prawda z jakimś tam Linuksem na pokładzie, ale dostęp do samych Androidowych aplikacji mamy również z poziomu tego laptopa. Ale jeszcze bardziej ścięło mnie z nóg rozwiązanie wirtualizacyjne firmy VMWare. Jeśli nie oglądaliście tego filmu nagranego przez nas, musicie na niego zerknąć. To coś lepszego niż dual-SIM, bo to dwa telefony w jednym, dwa osobne systemy, pozwalające posiadać inaczej skonfigurowane ustawienia i pracujące jednocześnie w tle, praktycznie na dowolnym Androidowym PDA - szok! Bardzo podobała mi się również wzbogacona rzeczywistość od Qualcomma. Pozostałe wynalazki jak nowe modele HTC, czy Motorolki, może i są godne uwagi, ale głównie pod względem tego co mają pod maską. Brakowało mi jakiejś innowacji w dziedzinie wyglądu - jedynie Acer Iconia Smart, wyróżniał się na tle całej tej telefonicznej przeciętności, swymi gabarytami. Nie da się przejść obok niego obojętnie. Film tego w pełni nie oddaje, ale mimo wszystko polecam go obejrzeć
 
 

 (panorama na tereny targowe - MWC ciągnie się aż do ceglastych kolumn, tutaj schowanych za białymi filarami w centrum zdjęcia)


Marcin: Trudno nie wspomnieć o Microsofcie i Nokii. W kuluarach Congressowych huczało na temat małżeństwa Finów i Amerykanów. Microsoft miał pokazać bardzo dużo, pokazał... odgrzanego kotleta. Pojawiły się te same twarze co rok temu, podobna prezentacja. Dodano multitasking, wspomniano o Twitterze bla bla bla. Gratuluję wykonanej pracy. Nokia z pewnością będzie miała dużo roboty.
 
Kuba: Dokładnie. Mariaż Nokii z Microsoftem potrzebny jest według mnie bardziej Majkrosoftowi, a dla Nokii to bardziej gwóźdź do trumny - obym się mylił. Tymczasem tegoroczna konferencja Giganta z Redmond odbyła się chyba tylko dlatego, że Microsoft przyzwyczaił się do organizowania jej co roku. Niestety tym razem nie mieli zupełni nic do pokazania. Klapa na pełnej linii. 

Marcin: Największy nieobecny - Apple - jak co roku pokazał tryumfalnie, że Barcelona go nie interesuje. Trudno się dziwić - prezentując dwie nowości w ciągu roku nie można sobie pozwolić na zagłuszanie przez innych. Apple mógłby po prostu zgubić się w gąszczu Congressowych premier. Nawet wyróżnienie przyznane dla iPhone'a 4 nie przekonało firmy z Cupertino do zaprezentowania się w Hiszpanii.

Kuba: Apple chyba z zasady nie pokazuje się na takich dużych konferencjach, ale mimo wszystko jedne z gorętszych newsów całego tego tygodnia, dotyczyły właśnie przecieków na temat nowych aparatów z jabłuszkiem w logo. Zatem może ich tutaj nie było, ale ktoś tam u nich ma łeb na karku i potrafi przyćmić premiery urządzeń konkurencji, nawet gdy Apple na targach nie jest obecne.




(duże firmy miały swoje bazy wypadowe poza terenem targów, gdzie często dojechać można było kursującym regularnie busem, tak wyglądała siedziba HP w urokliwej restauracji w parku niedaleko MWC)




(to samo miejsce, tylko kilka godzin później)


Marcin: W opozycji do Apple przyjechał Google. Amerykanie byli widoczni wszędzie. Małe zielone ludki, których kilka również Wam przywieźliśmy pojawiały się na każdym stoisku. Również na przepastnym, pękającym w szwach stoisku Google. Android zdobył niesamowitą pozycję wśród producentów i pnie się dalej w górę. Wariacji na temat tego systemu można było zobaczyć niesamowicie dużo. I śmiem przypuszczać, że to nie koniec. Tak naprawdę, można śmiało powiedzieć - MWC 2011 było konferencją Androida. 
 
Kuba: Faktycznie Android rozprzestrzenił się po terenie targów niczym wirus. Nie było miejsca, w którym nie dałoby się zobaczyć logo z zielonym robotem, zrzutów ekranu w formie plakatów na ścianach, czy samych urządzeń z Androidem na pokładzie. A stoisko Google było istnym rajem dla fanów tego systemu - w jednym miejscu zgromadzono mnóstwo firm, prezentujących swe rozwiązania dla Androida. Były darmowe napoje, gadżety no i zjeżdżalnia! :)

Podsumowując tegoroczne targi MobileWorldCogress można uznać za udane. Choć pod względem organizacyjnym było znacznie gorzej niż rok temu. Nam najbardziej dokuczał utrudniony dostęp do sieci, o czym wielokrotnie pisaliśmy na PDAclubowym Facebooku. Skandalicznie wolne łącze utrudniało wypychanie nie tylko filmów, ale nawet zdjęć. Przez WiFi nie sposób było się podpiąć, a kable szybko się kończyły, kiedy sala prasowa zapychała się gromadzącymi się tam dziennikarzami. Oby w przyszłym roku było lepiej. Na FB pisaliśmy, że w 2012 MWC przenosi się prawdopodobnie do innego miasta. Tymczasem poszperaliśmy w sieci i okazuje się, że dopiero od 2013 roku MWC ma szansę na zawitanie do innego kraju/miasta. Zatem jeszcze w przyszłym roku na pewno odwiedzimy Barcelonę.





(kto by nie chciał tam wrócić, skoro w parku rosną na drzewach mandarynki)


Temat targów teoretycznie uznać można za zakończony, ale my mamy dla Was kilka przywiezionych gadżetów, które będziecie mogli od nas otrzymać. Pierwszy konkurs, w którym wygrać będzie można słynne Androidowe ludziki w formie przypinek już jutro! Mamy ich sporo, zatem szansę na wygraną są naprawdę duże. 
PDAclub.pl
Czytaj także
Polecane galerie