Siri przeklina?

 

Siri przeklina?

Dowcipy w Wielkiej Brytanii

Matka dziesięcioletniego chłopca w Coventry w Wielkiej Brytanii doznała szoku po tym, jak demonstracyjny model Apple iPhone 4S... zwyzywał jej syna.

Kim Le Quesne powiedziała Coventry Telegraph, że jej syn Charlie był na zakupach ze swoim ojcem w lokalnym Tesco. Charlie zobaczył na wystawie słuchawkę od Apple i zdecydował się przetestować osobistą asystentkę głosową Siri i zapytał, ilu jest ludzi na świecie.

Telefon odpowiedział chłopcu, że nie jest pewien co ten powiedział, a następnie rzekł... „zamknij się do cho**ry, ty mała p**do”.

„To jest werbalna napaść”, powiedziała pani Le Quesne. „Nie wierzymy wręcz w to z jakimi brudami wyjechała [Siri]. [Charlie] pokazał to co powiedział telefon mojemu mężowi, a ten znalazł kierownika sklepu i zaznaczył że 'to nie powinno tak mówić'”.

Tesco obiecało, że urządzenie będzie odesłane do Apple celem wykonania diagnostyki, ale najprawdopodobniej jakiś dowcipniś zmienił nazwę użytkownika na urządzeniu na obrzydliwych siedem słów. W związku z tym gdy Siri nie była pewna co zostało powiedziane – a to było bardzo prawdopodobne w huku centrum handlowego – odparła zgodnie z typowym wzorcem: „nie jestem pewien co powiedziałeś, [nazwa użytkownika]”.

Apple nie było dostępne, by skomentować sytuację.

Pani Le Quesne powiedziała Coventry Telegraph, że jej syn poszedł do centrum handlowego ponownie następnego dnia i zobaczył ten sam smartfon nadal na wystawie. Gazeta nie odnotowała niestety, czy biedny chłopiec poczuł się „napadnięty” jak sugerowała jego matka, czy raczej spróbował ponownie i serdecznie się uśmiał.

Smartfony.com
Czytaj także
Polecane galerie