Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Wi-Fi HaLow a internet rzeczy - czy to w ogóle możliwe

Wi-Fi HaLow a internet rzeczy - czy to w ogóle możliwe

Coraz więcej mówi się o opracowaniu nowego standardu, który za pośrednictwem sieci Wi-Fi, pozwoli stać się podstawowym medium komunikacji dla urządzeń połączonych z internetem rzeczy (Internet of Things). Ma ono stanowić bardzo dobre rozwiązanie, dzięki wysokiej prędkości transmisji przy niewielkim koszcie wdrożenia. Na tegorocznych targach CES w Las Vegas można dowiedzieć się, że trwają pracę nad nową technologią o nazwie "Wi-Fi HaLow", która z założenia ma być energooszczędną długodystansową siecią bezprzewodową, umożliwiająca komunikację urządzeń IoT oraz jak w przypadku LTE-U będzie pracować w niecertyfikowanych pasmach częstotliwości.

Wi-Fi HaLow pozwoli na przesył danych drogą radiową, wykorzystując nielicencjonowane pasma o częstotliwości poniżej 1 GHz. Różnica między zwykłą siecią Wi-Fi a Wi-Fi HaLow to nieco większy zasięg oraz zmniejszona tendencja do pokonywania naturalnych przeszkód. Pierwsze urządzenia korzystające z tej technologii będą mogły przesyłać dane z maksymalną prędkością do 18 Mb/s.

Jedną z najważniejszych modyfikacji sieci Wi-Fi jest zwiększenie zasięgu, które jest najbardziej pożądaną cechą w tej technologii. Zasięg ma być zwiększony dzięki wykorzystaniu częstotliwości w paśmie poniżej 1GHz (900 MHz). Niewielka szerokość kanału oraz zmiany w protokołach, zredukują wymagania energetyczne w specyfikacji 802.11ah, dzięki czemu możliwe będzie osiągnięcie zasięgu do 40 metrów przy prędkości 150 kb/s w jednym strumieniu oraz w kliku Mb/s przy użyciu dwóch strumieni. Taka częstotliwość nie jest globalnie dostępna, lecz grupa Wi-Fi Alliance zrzeszająca wiele branż zajmujących się sieciami bezprzewodowymi, uważa, że jej wykorzystanie może być kluczowe dla całego przedsięwzięcia. Jest to na razie wstępne wyliczenie zasięgu. Założenie, które chce osiągnąć Wi-Fi Alliance to maksymalna odległość do 1 km.

halow

Cała ta technologia prezentuje się całkiem interesująco, lecz problemem okaże się czas wprowadzenia rynek. Wi-Fi Alliance potrzebuje sporo czasu na testy oraz certyfikaty i by specyfikacja 802.11ah stała się standardem IEEE. Szacuje się, że proces certyfikowania sprzętu spełniającego wymagania standardu "Wi-Fi HaLow" ruszy w 2018 roku.

Jakie korzyści przyniesie Wi-Fi HaLow? Jedną z nich to czas działania urządzeń, które będą operowały właśnie w tym "standardzie". Dzięki wolnemu transmitowaniu danych, sprzęty podłączone do HaLow pozwolą na pracę z zasilaniem bateryjnym i będą mogły funkcjonować lata bez żadnego zmieniania akumulatorów czy podłączeniu do stałego źródła zasilania, a to przekłada się przede wszystkim na wygodę montażu bez konieczności tworzenia okablowań.

To rozwiązanie wydaje się być o wiele lepsze od LTE-U i w każdym bądź razie pasma częstotliwości nie będą ze sobą kolidowały jak w przypadku wspomnianego LTE-U.

Więcej o zaletach i zastosowaniach sieci IoT dowiemy się zapewne w niedalekiej przyszłości, gdyż urządzenia pracujące w podobny sposób już powstają, a targi CES 2016 są tego najlepszym dowodem. Producenci urządzeń elektronicznych codziennego użytku opracowani klika protokołów i platform, które pozwolą na łączenie ich produktów w sieć, budując tzw. inteligentne domy. Platforma SmartThings wspierana przez Samsunga pozwoli na łączenie kamer zewnętrznych do telewizorów Samsunga, umożliwiając podgląd na ich ekranach, a nawet wszelkiego czujników ruchów, które mogą alarmować o niepożądanych wizytach osób lub o innych zjawiskach.

Wszystko pięknie wyłożone na "tacy". Natomiast co z bezpieczeństwem? Czy ta sieć będzie podatna na ataki? Z mojego punktu widzenia, taka infrastruktura powinna pozostać prywatna bez możliwości zdalnej kontroli za czym idzie brak dostępu do internetu. Co prawda na tym etapie rozwoju urządzeń codziennego użytku, prawdopodobieństwo wyrządzenia wszelkiego rodzaju szkód jest znikoma. Z resztą po co? By przykładowo zobaczyć co dany człowiek posiada w lodówce, z jakiego kanału telewizyjnego obecnie korzysta, włączyć mu światła w domu? Bez sensu, lecz w późniejszych czasach wykorzystanie Internetu Rzeczy może nabrać większego rozpędu, a wtedy okaże się jak łatwo będzie stracić nad nim kontrolę.

Źródło: ComputerWorld

BBNews
Czytaj także
Polecane galerie