Start z przygodami

Re: Start z przygodami

j...@gmail.com / 2014-09-17 00:03:02
W dniu sobota, 6 września 2014 13:54:59 UTC+2 użytkownik lojak napisał:
> Janusz, całe szczęście że Ty wyszedłeś z tego cało.
>
> PRZEDE WSZYSTKIM, PRZEDE WSZYSTKIM BHP !!!
>
> Odpalanie silnika bez kosza wg mnie jest mało rozsądne.
>
> Udanego latania
>
>
>
> https://www.youtube.com/watch?v=giiQy0dBMMU&list=PLlzQHvK3idiBl1vHTKXE8Udn8RZSdNOWn&i ndex=1
>
>
>
>
>
> Pozdrawiam Lojak




Film nie był PUBLICZY ale zawsze znajdzie się jakiś Filip co się wyrwie z konopi ( czy jakoś tam).

SPECJALNIE pod filmikiem nie zamieściłem komentarza bo wszystko jest w treści na ekranie - wystarczyło tylko PATRZEĆ , SŁUCHAĆ i CHCIEĆ pokumać - niestety stwierdzam że większość ma z TYM problem.
U Michałka ( zwanego w kujawskich kręgach "Małym Człowieczkiem z Wybujałym Ego" tzw. MCWE) któremu zdaje się że zjadł wszystkie rozumki bo struga coś tam to jest normalne ale u RESZTY?
Wystarczyło spojrzeć na start Janka ( startował 20 m stojąc przede mną ) aby nie klepać głupot o odległości. Wielokrotnie startowałem z bliższej L i spokojnie wyrabiałem przed lasem przy różnym wiaterku i kierunku - myślicie że jestem samobójcą ?
Co do winy: ZAWSZE winny jest pilot bez względu czy sprzęt zawiódł czy warun był nie taki gdyż to PILOT decyduje o wszystkim ( czy startować, czy kupować taki a nie inny sprzęt , czy ciągnąć w prawo czy w lewo , ) wina jest ZAWSZE pilota - tak jak i w moim przypadku.
Dzień wcześniej lądowałem późno, ostatni i na mokrej już trawie, nie złożyłem elegancko skrzydła tylko byle szybciej do wora a następnego dnia pomagałem Olkowi i potem ŚPIESZYŁEM się - ominąłem procedurę podniesienia skrzydła do góry czy choćby nadmuchania strugami zaśmigłowymi dla sprawdzenia galerii linek - tylko podłączyłem do uchwytów i usiadłem by szybko wystartować. Do oderwania się wystarczyło zaciągnięcia sterówek ale dalej już obie jakby zacisnęły się bez możliwości jakiegokolwiek dalszego ciągnięcia. Mój Hirth bez problemu dałby sobie radę przeskoczyć drzewa gdybym mógł zaciągnąć sterówki więcej.
MOJA WINA jest bezdyskusyjna (ktoś się pytał w poście) .

Ten przypadek ( mój już drugi, Janek kiedyś raz przeciągnął glajta na wysokości ok. 8-10m i zwalił się przy publice na ziemię nie robiąc sobie i trajce NIC ) pokazuje że konstrukcja jaką zmajstrowaliśmy jest dobrze przemyślana, SUPEROWA i CHRONI dobrze pilota nawet w takiej sytuacji (przywalenia z V około 40 km /h w wysoki konar średnicy ok. 8-10cm który pękł jak zapałka ) czy spadania gdy gałęzie pchają się wszędzie.
Każdy latający na łamańcu czy doczepce do PePeGanta ( jak to zwał tak zwał) w takiej sytuacji musiałby impet uderzenia w grube gałęzie przyjąć NA SIEBIE i potem spadając obijać się - gdyż NIC go nie osłania - oby NIKT nie musiał się o TYM przekonać - stąd moje życzenie TWARDOŚCI na końcu filmiku dla WSZYSTKICH ( nawet dla MCWE).

Co do BHP (uruchamiania bez kosza) - Panowie adwersarze - bójcie się tego i obawiajcie przy łamańcu ( doczepce...).


Jak dla mnie temat uważam za wyczerpany i nie zamierzam do niego wracać- mądry to zrozumie a jakiś Toudi czy klakier naszego MCWE niech sobie dalej bije pianę - mi to jest obojętne.
 
Czytaj także na forum

Re: Start z przygodami

j...@gmail.com / 2014-09-17 03:19:36
W dniu sobota, 6 września 2014 13:54:59 UTC+2 użytkownik lojak napisał:
> Janusz, całe szczęście że Ty wyszedłeś z tego cało.
>
> PRZEDE WSZYSTKIM, PRZEDE WSZYSTKIM BHP !!!
>
> Odpalanie silnika bez kosza wg mnie jest mało rozsądne.
>
> Udanego latania
>
>
>
> https://www.youtube.com/watch?v=giiQy0dBMMU&list=PLlzQHvK3idiBl1vHTKXE8Udn8RZSdNOWn&i ndex=1
>
>
>
>
>
> Pozdrawiam Lojak


Film nie był PUBLICZY ale zawsze znajdzie się jakiś Filip co się wyrwie z konopi ( czy jakoś tam).

SPECJALNIE pod filmikiem nie zamieściłem komentarza bo wszystko jest w treści na ekranie - wystarczyło tylko PATRZEĆ , SŁUCHAĆ i CHCIEĆ pokumać - niestety stwierdzam że większość ma z TYM problem.
U Michałka ( zwanego w kujawskich kręgach "Małym Człowieczkiem z Wybujałym Ego" tzw. MCWE - ksywka zasłyszana) któremu zdaje się że zjadł wszystkie rozumki (bo struga coś tam) TO JEST NORMALNE ale u RESZTY?
Wystarczyło spojrzeć na start Janka ( startował 20 m stojąc przede mną ) aby nie klepać głupot o odległości. Wielokrotnie startowałem z bliższej L i spokojnie wyrabiałem przy różnym wiaterku,jego kierunku czy przy braku zefirka - myślicie że jestem samobójcą ?
Co do winy: ZAWSZE winny jest pilot bez względu czy sprzęt zawiódł czy warun był nie taki gdyż to PILOT decyduje o wszystkim ( czy startować, czy kupować taki a nie inny sprzęt ,decyduje o jego przygotowaniu, czy ciągnąć w prawo czy w lewo itd. ) wina jest ZAWSZE pilota - tak jak i w moim przypadku.
Dzień wcześniej lądowałem późno, ostatni i na mokrej już trawie, nie złożyłem elegancko skrzydła, nie uporządkowałem taśm z linkami tylko byle szybciej do wora a następnego dnia pomagałem Olkowi i potem ŚPIESZYŁEM się - ominąłem procedurę podniesienia skrzydła do góry czy choćby nadmuchania strugami zaśmigłowymi dla sprawdzenia galerii linek - tylko podłączyłem do uchwytów i usiadłem by szybko wystartować. Do oderwania się wystarczyło zaciągnięcia sterówek ale dalej już obie jakby zacisnęły się BEZ MOŻLIWOŚCI jakiegokolwiek dalszego ciągnięcia. Mój Hirth bez problemu dałby sobie radę przeskoczyć drzewa gdybym mógł zaciągnąć sterówki więcej.
MOJA WINA jest bezdyskusyjna i KONIEC (ktoś się pytał w poście - CZYJA?) .

Ten przypadek ( mój już drugi, Janek kiedyś raz przeciągnął glajta na wysokości ok. 8-10m i zwalił się przy publice na ziemię nie robiąc sobie i trajce NIC ) pokazuje że konstrukcja jaką zmajstrowaliśmy jest dobrze przemyślana, SUPEROWA i CHRONI dobrze pilota nawet w takiej sytuacji (przywalenia z V około 40 km /h w wysoki konar średnicy ok. 8-10cm który pękł jak zapałka ) jak również w trakcie spadania gdy gałęzie pchają się wszędzie - z tych zdarzeń wyszliśmy oboje BEZ zadraśnięcia.
Każdy latający na łamańcu czy doczepce do PePeGanta ( jak to zwał tak zwał) w takiej sytuacji musiałby impet uderzenia w grube gałęzie przyjąć NA SIEBIE i potem spadając obijać się - gdyż NIC go nie osłania - oby NIKT nie musiał się o TYM przekonać - stąd moje życzenie TWARDOŚCI na końcu filmiku dla WSZYSTKICH ( z MCWE włącznie).

Co do BHP (uruchamiania bez kosza) - Panowie adwersarze - bójcie się i obawiajcie przy łamańcu ( doczepce...) tam członki są bliżej gryzącego śmigiełka.


Jak dla mnie temat uważam za wyczerpany i nie zamierzam do niego wracać ani śledzić (szkoda mi marnować czasu i oczu na czytanie ) - mądry to zrozumie a jakiś Toudi , klakier "naszego" MCWE czy nawet on sam niech sobie dalej "bije pianę" - mam to gdzieś.
 

Re: Start z przygodami

g...@marba.net / 2014-09-17 23:17:39
Janusza znam i powiedział bym, że bardzo dobrze. Jest perfekcjonista w każdym calu wyniósł to z zakładów lotniczych i wadą jego jest to, że nazywa rzeczy po imieniu, tym bardziej, że w lataniu, jakie ono by nie było niedoróbek nie "zamiata się pod dywan" nieraz i mnie się oberwie ale w naszym środowisku nikt nie powinien się obrażać a jak coś jest złe to jest i trzeba poprawić.
Tak nie kulturalne teksty piszą mali ludzie, tak jak najwięcej ujadają małe pieski bo boją się by ich nie rozdeptać. Sam połamałem z 7 śmigieł kilka koszy bo.... "przeginałem". Jeden mieści się w granicach rozsądku a drugi tą granicę lubi przekroczyć, tak jak na przykład alpiniści, "przeginają" a potem giną a jeszcze im się pomniki stawia - parodia.
Panie Michale, pisząc i nazywając trajkę "ciężkim klamotem" obraża Pan mnie wykonawcę i samego siebie. Spróbuj Pan zrobić trajkę która ma:, sinik simonini mini2, pełna amortyzacje, hamulec, hamulec ręczny, ergonomiczną, rozkładany, i składany w 40 sek. + kosz i całość mieści się w bagażniku samochodu kombi wraz z całą resztą potrzebna do latania (nic nie widać) a trajka bez paliwa kompletna waży 48 kg . Na Pana miejscu postarał bym się mój adres i popatrzył, pojeździł, przeleciał się na tym "klamocie". Jeszcze jedno; gdym pokazał Panu mój upadek i gdyby był inny wózek a nie mój... jeździł bym teraz na wózku ale inwalidzkim.
Ja uważałem, stawiając na paralotni pierwsze kroki 9 lat temu, że paralotniarze to "śmietanka" odważnych, inteligentnych i kulturalnych ludzi... jak tu można się pomylić ci do niektórych.
 

Re: Start z przygodami

lojak <p...@gmail.com> / 2014-09-17 23:51:23
Panowie,

pod filmem nie było żadnego zakazu gdy zobaczyłem go pierwszy raz, nie obchodzi mnie konflikt między Januszem a Michałem, które "mojesze jest mojsze", nie jestem też żadnym Toudim i klakierem więc Janusz daruj sobie te wycieczki personalne - ta grupa służy tylko do skakania sobie do gardeł - stąd tylu pilotów, którzy powinni się wypowiadać bo mają bardzo duże doświadczenie nie robi tego, nie latam trajkami jednoosobowymi więc wypowiadać się nie zamierzam. Opublikowałem film bo ewidentnie powinien posłużyć dla potomnych by nie popełniali błędów, których nie ustrzegł się Janusz. Dziękuję Ci Janusz za te "edukacyjne" prywatne wiadomości. Zakładając ten temat nie zamierzałem nikogo obrażać tylko przestrzegać innych. Tekst o BHP był żartem ale widzę że nie wszyscy go odczytali.

Pozdrawiam Lojak
 
1 2 3 4 5 6 7
dalej
tantummano@gmail.com 2013-10-18 12:08
xcmichal 2013-08-17 14:32
Ricz 2013-04-21 22:54
Rafi 2012-08-26 17:25
"Art" 2012-06-16 07:49
"TomekM" 2012-06-01 13:45
waldwi 2012-05-20 22:40
"Piotr Stolarczyk" 2012-05-03 09:53
" Qbanczyk" 2012-04-08 03:08
"Tadeusz" 2012-03-13 19:07
mirekdachl@o2.pl... 2012-02-17 18:36
zygix 2012-01-17 14:13
Piotr Blachnik 2011-10-28 15:39
maverick 2011-09-26 21:10
"Leszek_Lubański" 2011-07-11 17:30



współpraca

Rynek Dnia Następnego

INDEX CENA ŚREDNIA [PLN/MWH] WOLUMEN [MWH]
IRDN 143.76 51680
sIRDN 150.68 36074
IRDN24 141.57 51680
IRDN8.22 151.82 36074

Rynek Towarowy Terminowy

Instrument Kurs rozl. [PLN/MWh] Zmiana[%]
BASE_Y-19 165.25 +0,07
BASE_W-24-17 158.50 +0,32
BASE_Q-4-17 156.75 -0,16
BASE_M-10-17 165.50 +0,46