Allegro i Gemius chcą uderzyć w Google: lobbing w Brukseli

Allegro i Gemius chcą uderzyć w Google: lobbing w Brukseli

Fot. Trey Ratcliff, Flickr

To nie pierwszy raz, gdy przeciw Google'owi otwarcie staje Allegro, największy w Polsce gracz w e-commerce. Czego się obawia? Upraszczając, że unijny komisarz ds.konkurencji Joaquin Almunia będzie dla Google'a zbyt miękki.

- Google korzysta ze swojej wyszukiwarki, która ma przytłaczająco dominującą pozycję w Europie, aby promować w sposób uprzywilejowany własne usługi, jak Google Maps, Google Shopping, Google Flight Search - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Chris Sherwood, dyrektor ds. publicznych w firmie Allegro. 

W sojuszu przeciwników Google'a jest też m.in. Microsoft. Europejskie firmy działające w sektorze e-commerce boją się, że wykorzystując monopol wyszukiwarki, Google na jej plecach wypromuje inne swoje usługi, jak np. porównywarkę produktów Google Shopping, przy okazji wycinając konkurencję. 

Postępowanie w tej sprawie trwa od kilku lat. Ostatnio Almunia stwierdził, że cała sprawa - zamiast kar - skończy się najprawdopodobniej ugodą i wprowadzeniem zmian przez Google.

Sherwood twierdzi jednak, że zmiany, które zaproponował amerykański gigant, tylko pogorszą sytuację. 

- Propozycje Google'a są dyskryminujące w kwestii umiejscowienia wyników wyszukiwania produktów, jakości prezentacji tych wyników oraz kosztów dla wszystkich uczestników rynku - twierdzi Sherwood. 

Ostatnio list uderzający w Google'a opublikował też prezes wydawnictwa Ringier Axel Springer.

"Boimy się Google'a. Muszę to powiedzieć jasno i szczerze"

Pozycję Google'a na rynku unijnym w inny sposób chce podważyć Gemius, firma monitorująca i analizująca w Polsce ruch w internecie. Gemius jest częścią Web Analytics Alliance, koalicji europejskich firm analitycznych. W środę wezwała ona Unię Europejską do rezygnacji z korzystania narzędzi Google’a, w tym Google Analytics. I zastąpienia ich narzędziami firm europejskich.

List otwarty do Europarlamentu podpisał Piotr Ejdys (Gemius), Christian Sauer (Webtrekk) i Ralph Hünermann (Odoscope).

- Unia Europejska przeznacza około 15 mld euro na ambitny program Horizon 2020, a jednocześnie, zamiast wspierać europejską branżę online i rozwijać konkurencyjność na rynku, promuje rozwiązania oferowane przez amerykańską korporację - mówi Kimon Zorbas, rzecznik prasowy Web Analytics Alliance. 

Analiza pokazała, że spośród 62 instytucji, które korzystają z jakichkolwiek komercyjnych usług do analizy ruchu na stronie www. 92,5 proc. korzysta z Google Analytics, 5 proc. korzysta z innych narzędzi analitycznych spoza Europy, a 2,5 proc. korzysta z usług firm europejskich.

Joanna Skierska, szefowa polskiego oddziału Gemiusa, firmy, która również przystąpiła do koalicji, przekonuje, że firmy w Europie nie mają wcale gorszych narzędzi niż Google. 

- Europejskie, a w tym polskie technologie nie ustępują produktom amerykańskim, ani pod względem poziomu zaawansowania, ani funkcjonalności. Parlament Europejski powinien chronić i systemowo wspierać europejskie rozwiązania technologiczne, tak aby odniosły sukces poza Europą, a polscy europosłowie powinni dążyć do tego, aby zapewnić polskim firmom z branży internetowej dalszy rozwój.

Czytaj także
Polecane galerie