Brytyjski wywiad przegląda zdjęcia z Facebooka

Brytyjski wywiad przegląda zdjęcia z Facebooka

Fot. Trebaffetti/iStockphoto

Brytyjski wywiad elektroniczny GCHQ ma narzędzia służące do manipulowania informacjami dostępnymi w internecie i komunikacji za jego pośrednictwem, infiltrowania komputerów i rozpowszechniania określonych treści na portalach - ujawniono.

Obszernie informują o tym BBC i The Independent, powołując się na portal The Intercept i zamieszczony tam dokument Edwarda Snowdena. Dokument przygotowano w JTRIG, komórce GCHQ zajmującej się m.in. analizą zagrożeń.

Do instrumentarium GCHQ należą m.in. techniki przechwytywania prywatnych zdjęć z Facebooka, danych z portalu Linkedin, modyfikowania danych w programie Excel, możliwość zablokowania elektronicznej poczty wybranego użytkownika, wpływanie na wyniki internetowych sondaży itp.

Ogółem zestaw (ang. toolbox, czyli skrzynka z narzędziami) składa się z około stu różnych instrumentów, niektórych pod osobliwymi nazwami, jak np. Betonowy Osioł, Krem z filtrem przeciwsłonecznym, Wściekły Pirat, Kula Armatnia itp. GCHQ zareagowała na przeciek wydając standardowy komunikat głoszący, że działa zgodnie z prawem, w ustalonych ramach politycznych i podlega ścisłemu nadzorowi.

Wygląda na to, że zakres działania GCHQ sięga od zakłócania aktywności internetowej po "operacje informatyczne" mające na celu wpływanie na opinię publiczną w innych krajach - podkreślił korespondent BBC Gordon Corera specjalizujący się w zagadnieniach bezpieczeństwa.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
siermięga
78.30.103.* 2014-07-16 08:54
Takie bezpłatne dla użytkownika witryny jak Facebook, LinkedIn czy skrzynka email powstały tylko po to by zbierać informacje o użytkownikach. Pierwotną intencją inwestorów - ukrytą starannie przed użytkownikami - było sprzedawanie tej wiedzy zainteresowanym komercyjnie firmom (działom marketingowym firm handlowych, human resources innych, agencjom head hunters) i w ten sposób finansowanie kosztów utrzymania portalu. Wpuszczenie do tego interesu wywiadu to tylko kwestia drobnego nacisku w celu wynegocjowania ceny dostępu do tej kopalni wiadomości.