Chiny wypierają się hakerskich ataków na USA

Chiny wypierają się hakerskich ataków na USA

Fot. MivPiv/iStockphoto

Ministerstwo obrony Chin odrzuciło dziś jako niemiarodajne i pozbawione bazy prawnej oskarżenia amerykańskiej firmy Mandiant, która twierdzi, że za hakerskimi atakami na firmy w USA stoi tajna jednostka armii chińskiej.

Chiński resort oświadczył w komunikacie, że raport Mandiant, firmy specjalizującej się w bezpieczeństwie komputerowym, jest bezpodstawny, zarówno jeśli chodzi o fakty, jak i bazę prawną.

Zdaniem ministerstwa Amerykanie popełniają błąd, ponieważ o cyberatakach pochodzących z Chin wnioskują, opierając się na adresach IP. - Każdy wie, że wykorzystywanie przywłaszczonych adresów IP do prowadzenia ataków hakerskich zdarza się niemal codziennie - głosi komunikat.

- Po drugie, wciąż nie ma ustalonej na szczeblu międzynarodowym jednolitej definicji, co stanowi "atak hakerski" - dodaje ministerstwo. W jego ocenie raport Mandiant nie zawiera bazy prawnej pozwalającej uznać, że chodzi o ataki hakerskie, a nie o rutynowe zbieranie informacji w internecie.

- Przepisy chińskie zabraniają wszelkich działań naruszających bezpieczeństwo informatyczne - zapewnił podczas briefingu rzecznik ministerstwa obrony Geng Yansheng, cytowany przez agencję Xinhua.

Według raportu Mandiant za serią hakerskich ataków na firmy w USA, w tym o znaczeniu strategicznym, najprawdopodobniej stoi tajna komórka chińskich sił zbrojnych. Według Amerykanów jednostka 61398 ma siedzibę w Szanghaju i zatrudnia tysiące osób biegłych w języku angielskim, programowaniu i zarządzaniu sieciami komputerowymi.

Mandiant twierdzi, że prześledziła ponad 140 ataków na amerykańskie firmy z 20 branż, od koncernów zbrojeniowych po przedsiębiorstwa energetyczne.

USA wielokrotnie zarzucały władzom w Pekinie, że korzystają z usług hakerów, a zdobyte w ten sposób informacje wykorzystują w szpiegostwie przemysłowym. Chiny niezmiennie odrzucały te oskarżenia.

Czytaj więcej o hakerskich atakach w Money.pl
Burza po ataku na rodzinę prezydenta USA
Sprawa wywołała debatę o etyce dziennikarskiej, gdyż jeden z portali ujawnił treść prywatnych maili i prywatne zdjęcia.
Chińscy hakerzy zaatakowali Stany Zjednoczone
Ofiarami cyberataków padły takie serwisy jakTwitter oraz New York Times i Wall Street Jurnal.
Anonymous zaatakowali ministerstwo obrony
Hakerzy ostrzegają, że w najbliższym czasie przeprowadzą cyberatak na inne strony meksykańskiego rządu.
usa, chiny, money.pl, atak, haker
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
2013-02-22 10:42
chinczycy to potrafili by sie wlasnej matki wyprzec.. taki narod. Oby te zagrania ich nie skonczyly sie czyms tragiczym w skutkach dla calej ludzkosci. Bo do teog to moze zmierzac i bedzie zle z tego powodu ;/
2013-02-20 10:44
zeby tylko wojna sie to nie skonczylo.... jak mozna kogos osadzac na podstawie ogolno desptnych puli adresow ip... rownie dobrze mogli byc to amerykani ktorzy sa w chinach i proboja rozniecic jakies polityczne ognisko... oby tylko nikt na stosie nie splonal...