GIODO: Aplikacje na smartfony mogą być zagrożeniem

GIODO: Aplikacje na smartfony mogą być zagrożeniem

Fot. a-wrangler/iStockphoto

Korzystanie z aplikacji na smartfony i inne urządzenia mobilne mogą być zagrożeniem dla prywatności użytkowników - przestrzegał w Toruniu generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Rafał Wiewiórowski.

- Telefony mobilne i różnego rodzaju urządzenia przenośne, z których korzystamy, przestały już być dzisiaj urządzeniami służącymi do komunikacji głosowej czy nawet wysyłania SMS-ów lub MMS-ów. Te czasy w jakimś stopniu odchodzą w przeszłość, coraz częściej korzystamy z różnego rodzaju aplikacji, oprogramowania, które albo z założenia znajduje się w telefonie lub ściągamy je na nasz telefon ze sklepów czy serwisów internetowych - powiedział Wiewiórowski.

GIODO zaznaczył, że trzeba zdawać sobie sprawę, iż oprogramowanie istniejące na smartfonach i tabletach lub samodzielnie ściągane z internetu może służyć pobieraniu danych o użytkownikach urządzeń, ich dystrybuowaniu i przetwarzaniu.

- Nie możemy dokładnie ocenić, co poza główna cechą, dla której daną aplikację zamontowaliśmy, dzieje się, gdy jest ona używana. Można byłoby wręcz powiedzieć, że jest to właściwie instalowanie sobie z założenia pewnych +koni trojańskich+ w telefonie czy innym urządzeniu przenośnym, czyli czegoś, co ładnie wygląda, fajnie działa, ale posiada w środku jakichś 'żołnierzy' - tłumaczył.

Wiewiórowski uznał, że są dwie grupy zagrożeń. Pierwsza grupa to sytuacje, gdy nawiązywane są połączenie zewnętrzne i następuje transmisja danych pomiędzy urządzeniem użytkownika i jakimś urządzeniem w sieci, za które musi płacić właściciel smartfona czy tabletu. Druga grupa niebezpieczeństw to ujawnienie informacji o użytkowniku, dotyczących m.in. operacji finansowych, list adresowych, lokalizacji i stylu życia.

- Trzeba pamiętać, że urządzenia mobilne z samego założenia są urządzeniami, z którymi przemieszczamy i często próbujemy je zsynchronizować z wieloma urządzeniami znajdującymi się w domu, pracy, bibliotece czy kafejce. Każda tego typu synchronizacja, każde przesłanie danych z urządzenia na inne i zassanie danych z innego urządzenia jest niebezpieczne dla zasobu informacyjnego, który nas dotyczy - przestrzegał GIODO.

Wiewiórowski zachęcał do zapoznawania się z regulaminami i informacjami o aplikacjach na urządzenia mobilne, a jeśli nie ma takich informacji lub są niekompletne do nieinstalowania takich aplikacji.

Według GIODO istniejące prawo ochrony danych osobowych i prawo konsumenckie teoretycznie wystarcza do walki z zagrożeniami ze strony aplikacji na urządzenia mobilne. - Problemem jest jednak to, że czasem jest trudno ocenić, wobec kogo powinniśmy kierować nasze kroki: czy wobec sprzedawcy telefonu komórkowego, czy operatora telekomunikacyjnego, czy zawiadujących sklepem internetowym, czy twórcy aplikacji - podkreślił Wiewiórowski.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Rafał Wiewiórowski uczestniczył w poniedziałek w konferencji naukowej Ataki sieciowe na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

giodo, prywatność, smartfony, wiewiórowski
PAP
Czytaj także
Polecane galerie