Google ma funkcję pomagającą obejść cenzurę w Chinach

Google ma funkcję pomagającą obejść cenzurę w Chinach

Fot. gmutlu/iStockphoto

Koncern Google poinformował, że w jego wyszukiwarce internetowej pojawiła się nowa funkcja dla chińskich użytkowników, sugerująca alternatywę dla terminów wyszukiwania, które mogą kierować do ocenzurowanych stron i spowodować przerwanie połączenia.

W komunikacie wydanym wczoraj wieczorem nie wspomniano o cenzurze internetu stosowanej przez władze Chin. Agencja Associated Press zauważa jednak, że zaledwie kilka tygodni wcześniej cenzurę zaostrzono po ujawnieniu skandalu z udziałem wysoko postawionego dygnitarza partii komunistycznej.

W 2010 roku Google zamknął swój główny oddział w Chinach na skutek coraz silniejszych nacisków władz, które domagały się daleko idącej współpracy w kwestii kontrolowania internetowych treści. Obecnie Google prowadzi działalność w Chinach kontynentalnych z Hongkongu, który cieszy się większą autonomią niż reszta kraju. Połączenie zrywa się jednak, jeśli słowa-klucze wpisywane w wyszukiwarkę uznawane są za politycznie drażliwe.

Nowa funkcja ostrzega użytkownika, że użyty termin może spowodować czasowe zerwanie połączenia z Google i sugeruje bezpieczniejszą alternatywę. Oficjalnie Google uzasadnia wprowadzenie nowej funkcji utrudnionym wyszukiwaniem nawet neutralnych treści. Jako przykład podano znak jiang, który po chińsku tłumaczy się jako rzeka, ale może się też odnosić do byłego prezydenta Chin Jianga Zemina.

Google to druga co do popularności wyszukiwarka w Chinach. Kraj ten ma największą na świecie populację internautów liczącą 513 mln osób. W Chinach mieszka ponad 1,3 mld ludzi.

Czytaj więcej w Money.pl
Google na cześć Roberta Mooga. Dlaczego?
Bez niego nie byłoby muzyki elektronicznej. To Robert Moog skonstruował syntezator, na którym potem grał Jean Michelle Jarre, czy Vangelis.
Poważne oskarżenia pod adresem Google
Wydawcy twierdzą, że Google kopiuje ich materiały, używa nieodpłatnie, bez pozwolenia i w dodatku faworyzuje własne treści.
Zamach Google na prawdziwych kierowców
Informatyczny gigant z Mountain View postawił na swoim. Samochód widmo dostał pozwolenie na samodzielną jazdę.
chiny, wyszukiwarka, cenzura internetu
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
ollbrzym
212.182.33.* 2012-06-04 05:56
Ładny wybieg marketingowy, lecz nic poza tym. Jedynie co google osiągnie to podsunie odpowiednim urzędnikom kolejne zapytania do zablokowania, a jeśli wciąż będzie stwarzało problemy zostanie całkowicie zablokowane. Natomiast już od dawna istnieje rozwiązanie, stosując tryb turbo w Operze mamy(Chińczycy) dostęp zarówno do wszystkich zapytań jak i zablokowanych serwisów (Facebook, Twitter).